Auto zostało skradzione prawdopodobnie w miniony piątek z parkingu strzeżonego przy ul Balladyny w Lublinie. Pojazd to czarny peugeot partner z 2016 r. Nasz Czytelnik o kradzieży dowiedział się dopiero w poniedziałek rano. Sprawa kradzieży została zgłoszona na policję.
Cechy charakterystyczne pojazdu – silnik 1.6 hdi, auto nie miało na tylnych drzwiach loga peugeot partner. Tablica rejestracyjna samochodu jak na zdjęciu. Apelujemy do osób, które mogą posiadać informację, gdzie znajduje się pojazd, o kontakt z policją.
2018-05-16 08:00:40
(fot. nadesłane)

24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może harry widział? 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli strzeżony to nagranie z kamer powinno być…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oko kamery ciecia było w tym czasie zamknięte. Każdemu może się przysnąć, nie tylko kierowcom za kółkiem. Przepytać harrego, może coś wie na ten temat. Balladyny, to jego rewir.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nieźle strzeżony ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak parking rzeczywiście oznaczony jako „strzeżony” (a to w tym kraju rzadkość) to większy problem i tak ma właściciel parkingu, a nie właściciel pojazdu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mylisz się sromotnie, umowa jest zazwyczaj tak skonstruowana, że parking jest dozorowany w określonych godzinach i dozorca nie ma obowiązku kontrolowania czy osoba wyjeżdżająca z parkingu jest uprawniona do dysponowania wyprowadzanym pojazdem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więc jaki jest sens płacić za taki parking, skoro i tak nikt nier pilnuje. Jak coś się nazywa strzeżone, to niech będzie strzeżone, a jak nie to niech się nazywa po prostu parking płatny. Nazywajmy rzeczy po imieniu. W naszym kraju niestety z tym ciężko, widać to w naszym prawie jak i w wypowiedziach polityków, a najbardziej u agentów ubezpieczeniowych i w bankach.
Najlepszy parking „strzeżony” to jest pod PKP, gdzie pilnuje mistrzunio jeden z drugim, od nich paragonu nie dostaniesz, kartą nie zapłacisz, a stawka jest zmienna, w zależności od tego ile masz drobnych przy sobie. Nie ma też żadnej umowy oraz pewności, że nikt Ci nie zawinie auta. Więc czym ten parking różni się od tego na Balladyny? Ta sama kategoria jak widać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Zdarza się, że zarządca parkingu w sytuacji np. kradzieży auta odmawia uznania swojej winy, powołując się na zapisy regulaminu. Jest to niezgodne z prawem, bowiem wykluczenia zawarte w regulaminie parkingu nie mogą być sprzeczne z prawnymi regulacjami umowy przechowania.
W tym przypadku zapisy kodeksu cywilnego są więc nadrzędną wykładnią. Wyjątek to sytuacja, w której do kradzieży doszło nie z winy zarządcy parkingu. W praktyce jest to jednak bardzo trudno udowodnić, ponieważ z założenia w razie kradzieży samochodu domniemywa się winę właściciela parkingu.” Cytat z portalu prawniczego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
często na parkingach tzw. strzeżonych nawet dowodu opłaty parkingowej nie dają, a co dopiero mówić o umowach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To z tego parkingu, co trzy ursusy prezesa Gąbki, kilka lat stoją amortyzowane w papierach by można było nówki po cenie złomu kupić?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To kiedy będą wystawione na przetarg ? Biorę URSUSY hurtem .