Znany pisarz Marcin Wroński postanowił zrezygnować z ubiegania się o stanowisko prezydenta Lublina w nadchodzących wyborach samorządowych. Swoją kandydaturę ogłosił on w połowie stycznia. Z uwagi, iż nie jest związany z żadną partią, zamierzał startować z komitetu KWW „Lublin Przyszłość i Tradycja” miejskiego radnego Marcina Nowaka.
Była to dość zaskakująca informacja, gdyż do tej pory autor kryminałów nie angażował się w działalność polityczną. Okazuje się jednak, że ostatecznie jego nazwisko nie pojawi się na kartach wyborczych. Jest jednak możliwość, iż będzie się ubiegał o wejście do Rady Miasta Lublin z komitetu wyborczego Krzysztofa Żuka.
Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Wroński, nie udało mu się zgromadzić szerszego grona osób z różnych środowisk politycznych i samorządowych. Tłumaczył, że zarówno po lewej i prawie stronie w wielu osobach egoizmy polityczne wzięły górę i nie wszyscy byli skłonni, aby legitymację partyjną zostawić w kieszeni. Jego zdaniem politycznie głosujemy w wyborach parlamentarnych, a w samorządowych martwimy się podwórkiem.
Rezygnacja Marcina Wrońskiego oznacza, że w walce o najważniejsze stanowisko w ratuszu pozostało trzech kandydatów. Oprócz obecnie urzędującego prezydenta Krzysztofa Żuka są to również Robert Derewenda (PiS) oraz Bartłomiej Pejo (Konfederacja).
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zagłosuje na tego który obieca remont drog 😀😃
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
prędzej bym zagłosował na Pana Marcina niż na tego nei roba nie dostarczającego listów xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ponad dwa miliardy długu ulice najgorsze w Polsce mamy dość po.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Krzysztof Żuk z Krasnegostawu na Prezydenta Lublina po x4
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kandydat jest tylko I wyłącznie jeden i numer 1 pan obecny Prezydent Krzysztof Ż tylko on wie jak poprowadzić lublin do przodu reszta kandydatów poprostu wiadomo czemu chce się tam dostać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wolałbym Nysę, od Żuka, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najgorsze co może spotkać Lublin to patodeweloper.