W całym kraju rozpoczęły się nasilone kontrole autokarów i busów przewożących pasażerów do miejsc wypoczynku. W miniony poniedziałek inspektorzy z WITD w Gorzowie Wlkp. wspólnie z funkcjonariuszami Policji i Straży Granicznej przeprowadzili działania kontrolne w ramach akcji „Bezpieczny autokar – wakacje 2018”. Kontrole prowadzono na lubuskich odcinkach autostrady A2 i drogi ekspresowej S3.
Łącznie skontrolowano 30 autokarów. Kierowcy pojazdów byli trzeźwi, zaś autokary sprawne. Tylko w jednym przypadku kierowca nie posiadał formularza jazdy, w związku z czym wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej.
Na kierowców nałożono łącznie 10 mandatów karnych m.in. za nieoznaczenie pojazdu tablicami informującymi o przewozie dzieci lub młodzieży, nieokazanie podczas kontroli wymaganych dokumentów, przekroczenie czasu jazdy dziennej oraz skrócenie odpoczynku dziennego.
W trakcie kontroli zatrzymano również pojazd dostawczy na ukraińskich numerach rejestracyjnych. W czasie kontroli okazało się, że w ładowni znajduje się sofa stojąca na dywanie, a na sofie siedziało dwóch młodych obywateli Ukrainy.
Wszyscy jechali nad morze. Sofa stała na dywanie, który miał uniemożliwić przemieszczanie się sofy w części ładunkowej pojazdu. W ładowni znajdowały się również bagaże i artykuły spożywcze. Nic nie było zabezpieczone. Kierowcę ukarano mandatem karnym i zakazano mu dalszej jazdy.
2018-06-26 18:43:43
(fot. WITD Gorzów Wielkopolski)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Luksus polacy jeżdzą na skrzynkach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale za to legalnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W latach 80-tych jechaliśmy taka nad morze, w żuku. I było ok. A teraz wszędzie BHP, zezwolenia,pozwolenia, nakazy i zakazy. Sam ryzykuję jadąc w ten sposób, nikogo nie zabiję i nikomu nie zrobię krzywdy. Moje życie – mój wybór. Tworzą głupie przepisy żeby tylko zatrudniać coraz to większy aparat nadzoru.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie, także w latach 80, w czasie „terroru” wracałem z pieszej pielgrzymki do Częstochowy siedząc na deskach położonych na burtach jakiegoś Star’a z plandeką. Był to wówczas standardowy sposób transportu np żołnierzy. Obecnie w czasach tzw „wolności” nie mogę jechać bez pasów (własnym samochodem).