W środę, kilkadziesiąt minut po północy, Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Janowie Lubelskim odebrał zgłoszenie o pożarze w miejscowości Łążek Garncarski. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów straży pożarnej, kierujący działaniami ratowniczymi ustalił, że ogniem objęte są budynki wraz z wyposażeniem – stodoła, garaż oraz budynek gospodarczy.
Zastępy straży pożarnej zabezpieczyły miejsca zdarzenia, odłączono prąd do budynków, następnie użyto dwóch prądów gaśniczych do natarcia na front pożaru oraz dwóch prądów gaśniczych w obronie sąsiednich budynków drewnianych, które również były zagrożone. Z uwagi na silny wiatr i drewnianą konstrukcję budynków, walka z pożarem była wyjątkowo trudna. Konieczne było używanie aparatów ochrony dróg oddechowych oraz częsta rotacja strażaków.
Po podjęciu pierwszych działań, zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej i PSP kontynuowały akcję. Ich zadania obejmowały oświetlenie terenu objętego działaniami, rozbiórkę spalonych budynków oraz dokładne przelewanie pozostałych tlących się elementów. W wyniku silnego stresu strażacy udzielili wsparcia psychicznego właścicielowi jednej z posesji, w obrębie której miał miejsce pożar. Na miejsce zdarzenia zadysponowano zespół ratownictwa medycznego.
W akcji brały udział trzy zastępy PSP oraz siedem zastępów OSP, łącznie 51 strażaków. Akcja ratowniczo-gaśnicza zakończyła się nad ranem o godzinie 4.10. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia oraz szacowanie strat.
4 komentarze
Pingback: Pracowite dni dla strażaków z powiatu janowskiego (zdjęcia) : Lublin112.pl – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gasił Serwatka czy jeszcze Pazdrak?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skąd ten stres? Czy aby jakiekolwiek ubezpieczenie tych bud opłacone? Czy znowu będzie zbiórka pod kościołem? Te parę stów rocznie to przecież nawet z dopłat idzie odłożyć…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„następnie użyto dwóch prądów gaśniczych do natarcia na front pożaru oraz dwóch prądów gaśniczych w obronie sąsiednich budynków drewnianych, które również były zagrożone”. Poczułem się jak na wojnie…