Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności związane z ustaleniem dokładnych okoliczności oraz przyczyn tragicznego wypadku, jaki miał miejsce wczoraj w centrum Lublina. Jak już informowaliśmy, w środę około godziny 8 rano na deptaku kobieta została potrącona przez samochód dostawczy.
Wstępne okoliczności wskazywały, iż kierujący autem dostawczym wykonując manewr cofania nie zachował ostrożności i wjechał w 47-latkę. Mieszkanka Lublina została w ciężkim stanie przetransportowana do szpitala. Pomimo starań lekarzy, jej życia nie udało się uratować.
Funkcjonariusze prowadzący na miejscu wypadku czynności nabrali podejrzeń, co do początkowo wskazywanych okoliczności zdarzenia. Przede wszystkim chodziło o liczne i poważne obrażenia ciała u poszkodowanej. Analiza nagrań z kamer monitoringu wykazała nieco inny przebieg.
Okazało się, że kierowca cofając wjechał w idącą w stronę Bramy Krakowskiej kobietę. Ta upadła, zaś pojazd po niej przejechał. Kiedy przechodnie zaczęli krzyczeć, mężczyzna zorientował się, że coś się stało. Zatrzymał auto, a następnie ruszył do przodu. Wówczas pojazd ponownie przejechał po 47-latce.
Wiadomo już, że 25-latek był trzeźwy. Została od niego pobrana krew do badań pod kątem obecności w organizmie ewentualnych środków odurzających. Cały czas trwa ustalanie szczegółowych okoliczności i przyczyn tego tragicznego zdarzenia.






(fot. Policja Lublin\Danuta Kowalska\nadesłane Emilia)
69 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wina obu stron .. ona szła jak kret a on cofał nie widział ( wiem powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru) nie zrobił tego jego błąd i kolejny jego błąd że ruszył do przodu i poprawił jej jeszcze raz .. szkoda życia młoda kobieta trochę roztargniona ale pewnie żona matka więc szczere kondolencje a chłopak młody niedoświadczony a trauma do końca życia. Trzymaj się młody
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„powinien biegać po deptaku i szukać osób do pomocy w wykonaniu tego manewru” – nie musiał nigdzie biegać. Wystarczyło poprosić, którąś z przechodzących osób o pomoc. Ktoś by się zgodził. W ostateczności niech załatwi (przez swojego pracodawcę) to, by ktoś z odbiorców pomagał dostawcom w wycofaniu. Jeżeli już podjechał pod drzwi, to dla odbiorcy nie jest to duży wysiłek wyjść przed swój lokal.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie no q**a ty debi*lu jak idziesz deptakiem to co drugi krok obracasz się aby sprawdzić czy coś za tobą nie jedzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wyobrażam sobie jak można nie usłyszeć starego iveco jak to klepie jak traktor to po pierwsze a po drugie deb**a to szukaj kmioc** przy rodzinnym stole
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym busem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za 5 latka odpowiada rodzic i to on gwarantuje bezpieczeństwo, pijany sam sobie winny. Niepełnosprawny też musi uważać chociaż tutaj częściowo racja. Babka nie patrzyła. No kurde: wielka fura i głośna… Chyba, że była głucha, ślepa, niepełnosprawna i o mentalności 5latka no nie wie,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto odpowiada za kogoś tak niezdolego do myślenia jak ty? Chodzisz po ulicy z opiekunem, czy wypuszczają cię na smyczy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co jeżeli ktoś jest niedosłyszący? Albo pijany, niepełnosprawny, albo niedołężny? Albo ma 5 lat i karmi gołębie na deptaku? Wszystkich ich można rozjechać, bo nie potrafią uciec przed cofającym dostawczakiem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
IDIO-A!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wywaźony komentarz , takie pojazdy z małą widocznością z tyłu , powinny mieć brzęczyk zamontowany , to kosztuję grosze , podpina się pod światła cofania i cały desiep.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na niektóre ameby umysłowe to i syrena z pociągu by nie pomogła. Kiedyś nawet w szkole uczyli że z tyłu pojazdu się nie przechodzi bo kierowca może nie zauważyć i dojdzie do nieszczęścia, a teraz „róbta co chceta” bo winny będzie zawsze kierowca no i renta.. odszkodowanie..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, na pewno ludzie celowo stają za cofającymi dostawczakami, bo liczą na rentę i odszkodowanie… W tej szkole to ty orłem nie byłeś, co?