W poniedziałek, 20 października, odbyło się posiedzenie Komisji Rozwoju Miasta Lublin, Urbanistyki i Ochrony Środowiska. Wchodzący w jej skład miejscy radni zajmowali się m.in. wnioskami firm developerskich, które planują kolejne, duże inwestycje budowlane na terenie miasta. Co ważne, wobec każdego z projektów wydane zostały negatywne opinie. W przypadku jednego, radni nie przystąpili do oceny z uwagi na wycofanie dokumentów.
Lubelska spółka Max Bud wnioskowała o zgodę na zabudowę 2 ha obszaru między ul. Kunickiego i Wolską, a rzeką Czerniejówką oraz terenem kolejowym. Jest to teren po dawnej garbarni i Lubelskich Zakładach Przemysłu Skórzanego Protektor. Chce tam postawić budynki o charakterze usługowym i mieszkaniowym. W dokumentach wskazano, że będą one miały charakter handlowy, biurowy i administracyjny, rzemieślniczy, turystyczny, gastronomiczny, zdrowia i pomocy społecznej, oraz nauki i edukacji. Jeżeli chodzi o wysokość bloków, ma to być od czterech do siedmiu kondygnacji.
Jak uznali miejscy radni, deweloper w ramach Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego zaproponował wyjątkowo skromną ofertę dla Miasta Lublin. Mowa o 1 proc. opłaty planistycznej, gdzie maksymalna stawka wynosi 30 proc., oraz budowie uliczki prowadzącej do planowanej nieruchomości. Tu, jak wyjaśnia radny Tomasz Gontarz, budowa dojazdu jest obowiązkiem dewelopera, a nie jego łaską.
– Przedstawiciel dewelopera wprowadził także radnych w błąd mówiąc o możliwości udostępnienia lokali mieszkalnych/usługowych na rzecz Miasta, czy remoncie ulicy Kunickiego i Wolskiej, czego nie było we wniosku inwestora w ZPI. Ponadto wątpliwości radnych wzbudziła bliskość nieruchomości mieszkaniowej do torów kolejowych prowadzących do stacji Lublin Główny, która wynosi około 25 metrów. Wpływałoby to na komfort życia potencjalnych nabywców – dodaje Tomasz Gontarz.
Podobna sytuacja dotyczy położonej przy ul. Nałęczowskiej działki o powierzchni 1,3 hektara, gdzie spółka Lalak Development chce zbudować trzy budynki mieszkalne. Dwa mają mieć po 70 metrów, trzeci 55 metrów. Jest to odpowiednio 23 i 18 kondygnacji. W zamian za uchwalenie planu deweloper zaoferował miastu 10 proc. opłaty planistycznej, a także 150-metrowy lokal na parterze jednego z budynków wraz z czterema miejscami parkingowymi.
Radni także uznali, że propozycja jest zbyt skromna. Warto wskazać, że opłata za wzrost wartości nieruchomości w przypadku jej sprzedaży w ciągu pięciu lat od uchwalenia ZPI dla sąsiednich inwestycji wynosiła 30 proc.
– W zamian Miasto miało się zgodzić na budowę trzech wysokich wieżowców, które miały zaoferować do zamieszkania 27 000 – 30 000 m2. Ponadto wątpliwości radnych wzbudził planowany wjazd na teren nieruchomości od strony ulicy Nałęczowskiej, gdzie jest skrzyżowanie. Przeciwko tej inwestycji protestowała także Przewodnicząca Rady Dzielnicy Sławinek – tłumaczy Tomasz Gontarz.
Bardzo krytycznie komisja odniosła się także do planów spółki Dakar z siedzibą w Świlczy. Mowa o inwestycji mieszkaniowej polegającej na budowie zespołu pięciu budynków wielorodzinnych przy ul. Jaspisowej 13. Tu radni tłumaczą, że deweloper zaplanował budowę budynków ze 171 mieszkaniami, dla około 370 osób w bardzo zagęszczonej dzielnicy Węglin Południowy. Zamierzał zmienić przeznaczenie terenu z zabudowy jednorodzinnej na wielorodzinną.
Radni podkreślają, że wtłoczenie takiego kompleksu mieszkaniowego na tym terenie groziłoby paraliżem komunikacyjnym dzielnicy Węglin Południowy, gdzie już dzisiaj są ogromne problemy z wjazdem i wyjazdem, szczególnie w trakcie godzin szczytu. Do tego inwestycja miała powstać w okolicy prowizorycznej Jaspisowej, prowizorycznej Granatowej i prowizorycznej Berylowej. W zamian deweloper proponował remont ulicy Jaspisowej wraz z budową 6 ogólnodostępnych miejsc postojowych – co jest ofertą wyjątkowo nieadekwatną. Krytyczną opinię wyraziła także Miejska Komisja Urbaniastyczno- Architektoniczna. Krytykowali ją również mieszkańcy Węglina Południowego.
Czwartą inwestycją developerską, jaką miała zajmować się komisja, jest wniosek firmy TKM Global o uchwalenie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla terenu położonego u zbiegu ulic alei Solidarności i ul. Dolnej 3 Maja. Na dwóch działkach o łącznej powierzchni 0,76 ha, gdzie obecnie znajduje się zaniedbany i nieczynny parking zaprojektowano 9 kondygnacyjny budynek z 2 kondygnacjami podziemnymi. Na parterze mają znajdować się lokale usługowe, a powyżej blisko 270 komfortowych mieszkań. Do tego 280 miejsc postojowych w parkingu podziemnym oraz 30 miejsc na terenie.
Developer zaproponował miastu 5 proc. opłaty planistycznej oraz przeznaczenie przestrzeni jednej z kondygnacji podziemnych na cele schronu cywilnego dla obywateli miasta. Jednak, jak wyjaśnia radny Tomasz Gontarz, wiceprezydent Lublina wycofał wniosek. Powodem miały być rzekomo dodatkowe analizy ze strony urzędników, czy proponowana przez dewelopera budowa schronu w ramach ZPI jest możliwa technicznie na tym podmokłym gruncie.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to nie byli ci deweloperzy z którymi nasz prezydent jeździ na narty w Alpy ?? To by sporo wyjaśniało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
* a rzeką Czerniejówka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rudnik ma być zabudowany w przeciągu 5lat idzie pełno parą od ulicy Narcyzowej blok na bloku kolejną będzie Kolonia Pliszczyn wszystko przez rozwój i rozbudowa Wszystko napędza Giełda Elizówka bo poprostu tu jest wszystko w zasięgu ręki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No teraz radni powinni odpuścić blokadę bo na rynku zastój w inwestycjach więc żeby firmy nie padły to pozwólmy im budować. Rząd obciął w tym roku finanse na inwestycje w rozwój infrastruktury więc budowlańcy ledwo dyszą. Puszczają na koniec roku jakieś przetargi których terminy są nierealne do wykonania więc kasa wróci do donalda ale nikt mu nie zarzuci że nie dawał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taa… jakby projektował stelmach albo inwestorem był lalak albo tbv weszło by bez problemu. .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jest kolejny lex projektowany przez Stelmacha: umieszczony na bip lublin w zakładce ogłoszenia
Pewnie pójdzie bez mrugnięcia bo przecież Stelmach jest wiceprzewodniczącym komisji architektoniczno-urbanistycznej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam przy Dolnej 3 Maja faktycznie ten parking trzeba czymś innym zastąpić, bo tylko straszy od lat
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Lublinie parking można zastąpić jedynie innym jeszcze większym parkingiem.