W mediach społecznościowych pojawił się wpis opublikowany przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, w którym zasugerowano możliwość wystąpienia problemów z dostępnością paliw w Polsce. W komunikacie wskazano na rosnące ceny ropy naftowej oraz nerwowe reakcje rynków jako potencjalne czynniki, które mogą przełożyć się na sytuację na krajowych stacjach benzynowych.
Tłem tej wypowiedzi jest dynamicznie rozwijająca się sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Po atakach przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone oraz Izrael na cele na terytorium Iranu, władze w Teheranie odpowiedziały działaniami militarnymi wymierzonymi w wybrane państwa regionu. Eskalacja konfliktu wywołała wzrost napięcia wśród inwestorów oraz obawy o stabilność dostaw surowców energetycznych, w tym ropy naftowej.
Na wspomniany wpis zareagował koncern Orlen, który stanowczo zdementował sugestie o możliwych zakłóceniach w dostawach paliw. W opublikowanym oświadczeniu podkreślono, że rafinerie funkcjonują w sposób niezakłócony, a dostawy surowca realizowane są zgodnie z planem. Spółka wskazała również na dywersyfikację źródeł zaopatrzenia jako element zwiększający bezpieczeństwo energetyczne kraju.
– Czy rząd przygotował strategię na to, że ceny paliw i innych źródeł energii mogą drastycznie wzrosnąć? W obliczu zagrożenia stabilności energetycznej Polacy potrzebują działań władzy, a nie milczenia – informuje europoseł PiS Piotr Müller.
Obecna sytuacja pokazuje, że napięcia międzynarodowe mogą szybko stać się elementem krajowej debaty politycznej, szczególnie w obszarach wrażliwych społecznie i gospodarczo, takich jak rynek paliw. Jednocześnie przedstawiciele sektora energetycznego zapewniają o stabilności operacyjnej i ciągłości dostaw, mimo trudnego otoczenia geopolitycznego.
PiS w mediach społecznościowych dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół paliw pisząc:
– Polacy ruszyli na stacje obawiając się rosnących cen paliw. A rząd? Śpi!
Źródło: PiS\Orlen
40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kryzys umysłowy już jest, teraz kolejne kryzysy, którymi da się sterować tymi osobami z kryzysem umysłowym. Rzucanie haseł w internecie, tv, zaraz panika… łatwo się zarządza niemyślącą ludnością.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Polacy ruszyli na stacje obawiając się rosnących cen paliw. A rząd? Śpi!”-nooo ponoć w mieście stacje oblegane, a wielu kierowców objeżdża cale miasto w poszukiwaniu najtańszej. Ile paliwa wyjeździ w międzyczasie a ile zaoszczędzi? Jeżdżacy dużo może zatankuje na dwa dni, a jeżdżący niedzielnie może zaoszczędzi 15 zł.
A co robi rząd? Rząd się zastanawia, jak i za co ściągać z Dubaju tiktokowych turystów.
A co robił pisi rząd przed wyborami parlamentarnymi, pamiętacie? Obniżał i obniżał ceny paliwa (wcześniej windowane do góry), że nawet się nie martwił jak się Niemce i Czechy do naszych stacji i naszego taniego paliwa pchali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisowcy i bez kryzysu zafundowali ludziom benzynę po prawie 9 złotych. Bo pis sam z siebie to kryzys,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jazgot POpaprańcoów .Nareszcie mamy paliwa w cenie obiecanej przez Tuska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Byle gorzała była, a paliwo to się obędzie 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stawka godzinna min 30zl to paliwo wcale drogie nie Jest drogje są papierosy i wódka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co tam paliwo, pelletu brakuje!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za to błota węglowego od groma leży po decyzjach pinokia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak to PIS dołki kopie ale koryto się skończyło złodzieje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W korycie nurzają się POkraki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za bezczelni hipokryci w tym PiS.
Akurat to za ich rządów nie było paliwa na stacjach, bo nastąpiła ogólnopolska „awaria” dystrybutorów.