Na oddanie do użytkowania nowo wybudowanej ulicy Wyścigowej wielu lubelskich kierowców czekało z utęsknieniem. Mająca po dwa pasy ruchu w każdym kierunku trasa połączyła ul. Dywizjonu 303 z ul. Wrotkowską i jest częścią tzw. obwodnicy śródmiejskiej. Zgodnie z założeniem ma usprawnić ruch pomiędzy dzielnicami miasta zapewniając znacznie szybszy przejazd od ul. Krańcowej w stronę ul. Jana Pawła II. Do tej pory kierowcy korzystali bowiem z ciągle zakorkowanej ul. Nowy Świat czy Krochmalnej.
Jednak od razu po otwarciu ulicy Wyścigowej kierowcy zaczęli zwracać uwagę na to, że przejazd nową trasą niekoniecznie jest szybszy od dotychczasowego. Wszystko z powodu sygnalizacji świetlnej, która ma być ustawiona w ten sposób, że zamiast upłynniać ruch, to go spowalnia. Każdego dnia otrzymujemy po kilka wiadomości od kierowców, którzy sygnalizują ten problem.
-Wiele osób, podobnie jak ja, od lat czekało, aż wreszcie połączą ul. Dywizjonu 303 z Wrotkowską. Każdego dnia, jadąc do pracy oraz wracając do domu, musiałem odstać swoje w korkach. Teraz owszem, mamy piękną drogę, wspaniały skrót z Czubów na Majdanek, jednak korki jak był, tak są. Wszystko dlatego, że ktoś nie pomyślał, iż otwarcie ulicy to nie tylko zabranie barierek uniemożliwiających wjazd na nią. Wcześniej jadąc od strony ul. Krańcowej prowadził na wprost jeden pas jezdni. Poruszało się nim niewiele pojazdów, gdyż korzystali z niego głównie mieszkańcy okolicznych domów czy też klienci Lidla. Teraz, pomimo że ruch jest 10 razy większy, nikt nie wpadł na pomysł, aby przestawić sygnalizację świetlną. Efekt jest taki, że korek sięgać potrafi nawet ul. Długiej, gdyż na zielonym przejeżdża zaledwie kilka aut – pisze Pan Marcin.
Podobnego zdania jest kolejny z naszych czytelników:
-Po przedłużeniu ul. Dywizjonu 303 do Wrotkowskiej jeżdżę codziennie. O ile przez pierwsze kilka dni liczyłem na to, iż właściwe służby zajmą się synchronizacją sygnalizacji świetlnej, o tyle teraz jestem pewny, że odebrano i oddano do użytku typowy bubel. I nikt nie zamierza się tym zająć. Przynajmniej nie z własnej inicjatywy. Sytuacja wygląda tak: świtała na skrzyżowaniu ulic Dywizjonu 303 i Kunickiego pozwalają na przejazd tylko kilku samochodów. Efekt jest taki, że tworzą się korki. W dniu wczorajszym (poniedziałek) ok. godz. 16 na praktycznie całej długości od ul. Krańcowej stały auta – tłumaczy Pan Paweł.
Tego typu sygnałów otrzymaliśmy wiele. Jednak kierowcy mają też zastrzeżenia do ustawienia świateł na nowych sygnalizatorach, jakie powstały w ciągu ul. Wyścigowej.
– Ruszając na zielonym dojeżdżam do kolejnych świateł akurat na zapalające się czerwone. Efekt ruch wstrzymany. Tak samo jest na wszystkich kolejnych skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Ruszamy na zielonym i dojeżdżamy na czerwone. Zawsze. Zamiast zielonej fali – sztuczne tamowanie ruchu. Najgorzej jest na zjeździe z wiaduktu kolejowego na Wrotkowskiej. Dojeżdżając do świateł naturalnie trafiamy na zapalające się czerwone które trzyma kierowców wyjątkowo długo – pisze Pan Paweł.
-Lublin od dawna szczyci się rozwiązaniami ekologicznymi. Tymczasem nie wiem, czy ktokolwiek z urzędników miał okazję jechać nowym odcinkiem ul. Wyścigowej. Osoba, która ustawiała sygnalizacje świetlne chyba zrobiła to na złość kierowcom, gdyż nie jestem w stanie zrozumieć, jaki jest cel takiego działania. Mianowicie przejazd od ul. Kunickiego do Lubelli zajmuje 12 minut, z czego 9 minut to stanie na światłach. Są tam cztery sygnalizacje. Ruszając na zielonym z jednej, dojeżdżając do kolejnego skrzyżowania uruchamia się światło czerwone. I tak za każdym razem. Nie ważne czy to rano, czy po południu. Czy jadąc w jedną stronę, czy też w drugą. A światła przy Lubelli to już całkowicie nieporozumienie. Zielone świeci się do zamkniętej bramy zakładu a kierowcy czekają kilka minut, aż będą mogli pojechać – relacjonuje Pan Adam.
Problem zgłosiliśmy osobom odpowiedzialnym za ulice w mieście. Miejmy nadzieję, że wprowadzone zostaną rozwiązania, które poprawią płynność ruchu na tej trasie.
(fot. nadesłane – Tomasz)
45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Krócej jeździć do KUNICKIEGO przez INŻYNIERSKĄ i MICKIEWICZA niż przez ten super odcinek dwupasmowej śródmiejskiej obwodnicy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potwierdzam. Jechałem tą trasą i jada zgodnie z dozwoloną prędkością za na każdym ze skrzyżowań staje się na czerwonym świetle. To jest chore!!!! Żeby przez tak długi czas trwania odbiorów nikt nie był w stanie odpowiednio ustawić sygnalizacji ?? Dlaczego w tym kraju wszystko musi być zrobione na tzw. odwal ??!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chodzi o to, że budowa trasy to jedno zadanie a synchronizacja świateł drugie i tutaj będzie oddzielny przetarg. Kasa musi się zgadzać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Mianowicie przejazd od ul. Kunickiego do Lubelli zajmuje 12 minut, z czego 9 minut to stanie na światłach. ”
Jechałem następnego dnia po otwarciu ulicy. Ruszyłem z Kunickiego, złapałem czerwone przy Wojennej, na Smoluchowskiego jak dojeżdżałem zapaliło się zielone, później czerwone przy Lubelli. Czas przejazdu raczej w okolicach 5-6 min. 12 min to jechałem z Wrotkowskiej do Witosa stojąc na wszystkich czerwonych. Czyżby zmienili cykle świateł?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podzielam zdanie, jest fatalnie – czekałem rok na otwarcie i wielkie rozczarowanie, o godzinie 5 rano stoję na każdym czerwonym, które nie jest krótkie, droga do pracy jest o wiele dłuższą, nie mówiąc o powrocie i to przed szczytem, natomiast w piątek zupełny paraliż, jak za czasów remontu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może ci co ruszają jak pi.dy nauczyli by się z werwą? ?? ale nie, w Lublinie to nie możliwe, za dużo cymbałów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam sie w 100%. Łby w telefonach zamiast patrzec na swiatla a pozniej sie dziwia ze 3 samochody przejezdzaja. Albo zielone a ten dopiero biegu szuka. To jest plaga w Lublinie, mam ochote wyjsc i ten telefon wyrzucic przez okno takiemu komus.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zarząd Dróg i Mostów to skrajnie niekompetentny wydział tkwiący mentalnie, fachowo i organizacyjnie w głębokim PRL- u albo i gorzej- nie znają się na niczym oprócz wycinki drzew. Ani porządnego utrzymania porządku, ani projektowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia. Z ulicy Dywizjonu 303 powinny być dwa pasy umożliwiające jazdę na wprost. Organizacja powinna wyglądać tak od lewej strony: pas do jazdy w lewo; pas do jazdy w lewo i prosto; pas do jazdy prosto; pas do jazdy w prawo. Światła do jazdy w lewo i prosto i tak świecą się w tym samym momencie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin miasto i inspiracji. System za grubą kasę który nie działa. Brawo wy!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po za tym z dywizjonu 303 są 2 pasy w lewo 1 na wprost i dołącza się 1 w prawo…powinny być albo 2 na wprost albo 2 od lewej powinien być i w lewo i prosto światła i tak palą się w tym samym momencie a tuż po przekroczeniu skrzyżowania na nowej trasie są 2 pasy…więc miło by było jak by ktoś pomyślał to nie boli…