Ile lat jeszcze postoi wrak na ul. Samsonowicza w Lublinie? Być może tyle, aż się sam rozpadnie, albo mieszkańcy wezmą sprawy w swoje ręce. O tym samochodzie pisaliśmy już jakiś czas temu. Auto stoi na terenie miejskim, na drodze wewnętrznej, jednak Miasto Lublin nie widzi możliwości, aby pojazd usunąć. Zasłania się niestety artkułem przepisów z ustawy Prawo o ruchu drogowym.
– Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 r. w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane organ gminy lub zarządca drogi zgłasza potrzebę usunięcia pojazdu. Pojazdy te mogą zostać usunięte na podstawie art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym (PRD), która określa zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach ruchu i strefach zamieszkania. Pojazd marki Volkswagen pozostawiony przy ul. Samsonowicza w Lublinie zaparkowany jest na drodze wewnętrznej. W związku z powyższym w tej sprawie nie ma zastosowania art. 50a ustawy PRD. Tym samym na ten moment nie mamy możliwości prawnych podjęcia działań w tym zakresie, mimo że zdajemy sobie sprawę, że sytuacja tego wymaga – wyjaśnia Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Volkswagen skutecznie utrudnia przejście pieszym, ponieważ na chodniku pozostawiony jest dla nich niespełna metr przestrzeni, a pobliski trawnik i krawężniki rozjeżdżają pojazdy ciężarowe, w tym śmieciarki, których kierowcy wykonując manewr skrętu muszą jeździć po terenie zielonym. Samochód nie posiada tablic, w kołach zaś próżno szukać powietrza. Jego karoserię powoli porastają porosty i mech.
Zapytana o pojazd lubelska Straż Miejska odpowiada w tym samym tonie. W skrócie – nie da się.
– Sprawa pojazdu marki Volkswagen pozostawionego na ul. Samsonowicza w Lublinie jest znana Straży Miejskiej Miasta Lublin. Od roku 2019, zgodnie z procedurą określoną w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane, wielokrotnie zwracaliśmy się się do Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie, jako zarządcy tego terenu, z prośbą o wydanie zgody na usunięcie pojazdu w trybie art. 50a w związku z art. 1 ust.2 pkt. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zarząd Dróg i Mostów odmówił wydania zgody argumentując, że pojazd znajduje się on na drodze wewnętrznej, gdzie ww artykuł nie może mieć zastosowania. Ponadto podjęte próby kontaktu z właścicielem pojazdu nie odniosły zamierzonego skutku, gdyż jest nim obywatel Ukrainy, który kilka lat temu opuścił miasto Lublin i nie ma z kontaktu – wyjaśnia nam Straż Miejska.
Kuriozum całej sytuacji jest takie, że najlepiej byłoby, aby pojazd znalazł się na środku sąsiedniej ulicy, np. ul. Diamentowej, wówczas odpowiednie służby mogłyby skutecznie zainterweniować. Póki co, wszyscy rozkładają ręce tłumacząc, że nic się w tej sprawie nie da zrobić. Patrząc jednak na działania miejskich służb w kwestii wraków, np. hyundaia, którego historię 11-leniego pobytu na ulicach miasta opisywaliśmy, aż w końcu go uprzątnięto – da się, tylko trzeba dobrej woli, chęci i kreatywności w działaniu. Ile jeszcze lat mieszkańcy osiedla będą patrzeć na ten wrak, na niszczenie miejskiej infrastruktury i pobliskiej zieleni?













(fot. lublin112.pl)
52 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to, że samochód od 2 lat nie ma ubezpieczenia OC, to żaden argument do ukarania właściciela?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od straży miejskiej wiem, że jak nie ma ważnego przeglądu nie powinien stać na parkingu ogólnodostępnym z uwagi na ryzyko samozapłonu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne to wszystko. Zamiast skarżyć się po wszystkich wypchnąc samochód na środek ulicy to się ktoś będzie musiał tym zająć. Pisanie listów przez mieszkańców nic tu nie da. Czasem oddolna inicjatywa znaczy więcej niż paragrafy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Straż Miejska to darmozjady zlikwidować jak w innych miastach !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli ma jeszcze olej w misce olejowej, polecam odkręcić korek i wywołać „katastrofę ekologiczną”.
Zgłosić ten fakt (tej katastrofy, a nie odkręcenia korka) do dzielnej i nieustraszonej straży miejskiej.
Pojazd zostanie usunięty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko czekać na samozapłon.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakby ktoś z mieszkańców wylał olej przy tym samochodzie sprzątnięty byłby bardzo szybko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Albo kradzież z włamaniem.