Wakacyjne wyjazdy w tym roku oznaczają dla kierowców znacznie większe wydatki. W ciągu niespełna czterech tygodni ceny paliw wzrosły w tempie, którego nie przewidywali nawet eksperci. Benzyna Pb95 podrożała o około 1,5 zł za litr, a olej napędowy aż o 1,8 zł. W praktyce oznacza to, że zatankowanie standardowego 50-litrowego baku kosztuje dziś odpowiednio o 75 zł i nawet o 100 zł więcej niż jeszcze pod koniec czerwca.
Największy wzrost cen nastąpił po wygaśnięciu rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Od 1 lipca kierowcy od razu odczuli zmiany przy dystrybutorach. Cena benzyny Pb95 wzrosła z 6,00 zł do 6,82 zł za litr, natomiast podstawowy diesel podrożał z 6,19 zł do 6,99 zł za litr.
Na wzrost cen wpłynęło kilka czynników. Paliwa ponownie zostały objęte standardową, 23-procentową stawką VAT, wcześniej przywrócono pełną akcyzę, a dodatkowo przestały obowiązywać maksymalne ceny paliw ustalane przez państwo. Choć ekonomiści spodziewali się podwyżek, ich tempo okazało się znacznie większe od wcześniejszych prognoz.
Geopolityka napędza ceny ropy
Na sytuację wpływają również wydarzenia na światowych rynkach. W ubiegłym tygodniu cena ropy Brent przekroczyła poziom 100 dolarów za baryłkę, a część analityków nie wykluczała wzrostu nawet do 120 dolarów. W poniedziałek notowania wyraźnie spadły po pojawieniu się pierwszych sygnałów możliwej deeskalacji napięć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Mimo chwilowego uspokojenia sytuacji eksperci podkreślają, że rynek pozostaje bardzo wrażliwy na wydarzenia geopolityczne, a kolejne skoki cen ropy mogą szybko przełożyć się na wyższe ceny na polskich stacjach paliw.
Diesel coraz bliżej 8 zł za litr
Obecnie średnie ceny paliw w Polsce utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. Według danych Reflex benzyna Pb95 kosztuje średnio 7,38 zł za litr, benzyna Pb98 – 8,18 zł, natomiast olej napędowy około 7,80 zł za litr. W Lublinie mamy już stacje, gdzie cena diesla osiągnęła już niemal 8 zł. Tymczasem jeszcze pod koniec czerwca kierowcy płacili odpowiednio 6,00 zł, 6,68 zł oraz 6,19 zł za litr.
Oznacza to, że od zakończenia programu CPN oba rodzaje benzyny zdrożały o ponad złotówkę na litrze, a diesel o około 1,8 zł.
Rząd rozważa ponowne regulowanie cen
W związku z gwałtownymi podwyżkami premier Donald Tusk zapowiedział możliwość ponownego wprowadzenia regulowanych cen paliw na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Jak podkreślił, rozwiązanie miałoby zostać uruchomione, jeśli sytuacja na światowych rynkach ponownie się pogorszy.
– Jeśli okaże się, że sytuacja znowu jest niestabilna i ceny mogą dalej rosnąć, zaproponujemy rozwiązanie polegające na wprowadzeniu regulowanych cen paliw przynajmniej na okres wakacyjnych powrotów – zapowiedział szef rządu podczas konferencji prasowej w Głuchołazach.
Równolegle Ministerstwo Energii analizuje możliwość czasowego obniżenia podatku VAT na paliwa. Według przedstawicieli resortu taki krok mógłby obniżyć ceny przy dystrybutorach i stanowić częściowy powrót do rozwiązań funkcjonujących wcześniej w ramach programu CPN.
Spór o podatek od nadzwyczajnych zysków
Na sytuację wpływa również decyzja prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Według rządu nowe przepisy miały przynieść budżetowi około 4 mld zł, które mogły zostać przeznaczone na finansowanie tańszych paliw.
Premier Donald Tusk ocenił decyzję prezydenta jako niekorzystną dla kierowców, argumentując, że zablokowała ona możliwość sfinansowania kolejnych działań osłonowych.
Z kolei przedstawiciele Kancelarii Prezydenta przekonują, że nowy podatek mógłby zostać przerzucony na konsumentów, prowadząc do jeszcze wyższych cen paliw. Ich zdaniem skuteczniejszym sposobem obniżania kosztów tankowania pozostaje redukcja podatku VAT i akcyzy.
Co czeka kierowców?
Najbliższe tygodnie będą zależeć przede wszystkim od sytuacji na światowym rynku ropy oraz decyzji rządu. Jeśli ceny surowca ponownie wzrosną, możliwe jest uruchomienie nadzwyczajnych mechanizmów, takich jak czasowe regulowanie cen lub obniżenie VAT na paliwa.
Kierowcy muszą liczyć się z najwyższymi kosztami tankowania od wielu miesięcy. Dla osób planujących wakacyjne podróże oznacza to wydatek większy nawet o kilkadziesiąt złotych przy każdym tankowaniu, a w przypadku samochodów z silnikiem Diesla – nawet o 100 zł więcej za pełny, 50-litrowy bak niż jeszcze przed miesiącem.
64 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby namiestnicy byli zadowoleni gefrajter Tyfusek musi golić Polskę i Polaków ile tylko się da – więc goli gdzie tylko może. Mimo to są tacy , którzy nic nie widza i nie słyszą i chętnie mu w tym pomagają .! Nawet te barany z Wiejskiej nie potrafią nic zrobić poza pyskówkami i użalaniem na pokaz usilnie chcąc żebyśmy w ich „działania” uwierzyli .! Prawie jak targowica handlują Polską i Polakami jak im się podoba pozostając B E Z K A R N Y M I -mało tego nawiedzeni wybieraja ich do dalszych kradzieży , degradacji kraju i rozpasania. Pytanie nasuwa się jedno ważne – kiedy My jako Naród zaczniemy walczyć o siebie i damy odpór tym debilizmom ,głupocie,rozpasaniu politruków,złodziejstwu i narodowej zdradzie .!!! K I E D Y .???????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawostka. Podatki w paliwie w Polsce to ponad 50%, w USA 12-15%. Amerykanie mają też bardzo dużo własnej ropy, do tego nie ma tam opłaty „emisyjnej”, obecnej w Ch*jni Europejskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobra cena LPG
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PO wakacjach obniżą, jak już z was wszystkich na wakacjach obedrzemy ze skóry.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taa. odliczcie sobie inflacje z 6 lat to wyjdzie 5,7zł wtedy obsrajtrk sprzedawał za 8zł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko idzie w kierunku elektryka, hybryda trochę mniej. Takie były wytyczne i nie zrobimy z tym nic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… no pisiory … kalety, ozdoby, gostki
owacje na stojąco i skandujemy
Donald Trump! … Donald Trump! … Donalt Tramp!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a gdzie jest Karol N chwalił się że Donald to jego przyjaciel niech teraz zażąda odszkodowania za wzrost cen paliw spowodowany agresją na Iran aj da odszkodowanie to niech dalej bawi się w wojenkę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
alergik Kiedy Tusk dostał odszkodowanie od swego kumpla ze smoleńskiego lotniska za dopłaty do paliw za rządu piS. I to przez rok?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ja tam mam gdzieś te ceny bo jeżdzę Teslą za darmo. Kto nie ma kasy na paliwo to polecam MPK Lublin, kroki będą mniejsze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
DieselMusiDymic – przygotuj w międzyczasie 120 tysi na wymianę baterii w tym „cudeńku” bo 10 lat minie jak z bata strzelił – jeśli „nabyłeś” ten sprzęt jako nowy .