Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 16:40 na ul. Dywizjonu 303 w Lublinie. Na wysokości browaru Perła samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w bariery. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący BMW mężczyzna jechał od strony ul. Kunickiego. Na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto wpadło w poślizg, zjechało na prawą stronę po czym wypadło z jezdni i staranowało metalowe barierki.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności kolizji. Zablokowany jest jeden pas jezdni.
(fot. lublin112, nadesłane – Kamil, Rafał, Jarosław, Wojciech)
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bolidem Mojej Wsi, Będę Miał Wypadek, w wyniku czego Będę Miał Wydatki. BMW i wszystko jasne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo jeździć to trza umić !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A driftować to już szczególnie trza umić!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie stracił panowania na prostym odcinku drogi tylko z Kunickiego chciał przykozaczyć driftem w Dywizjonu 303 i coś nie pykło bo umiejętności zabrakło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mogła opona pęknąć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gosciu jechal odrobine przedemna, ruszalismy spod swiatel ja prawym pasem delikatnie jakies 40 na godzine a on lewym moze 50, raczej nie wiecej bo byl raptem pare metrow z przodu jechalismy prosto jak po sznurku i nagle go obrocilo bokiem (faktycznie jak ktos pisal jest tam maly garbek ktory czuc i moze to bylo to, ale nie wiem) i tak juz polecial na ten nasyp, jeden z kierowcow sie zatrzymal i chyba nic mu nie bylo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak na niewielki garbek na Kunickiego i 50 na godzinę to strasznie daleko od skrzyżowania efekt całej przygody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie rozpedzalismy sie wszyscy za bardzo tylko jechalismy ze wzglednie stala predkoscia bo szybciej sie nie dalo, ruch jak to o tej godzine. faktycznie jak koledzy zauwazyli moglo cos byc z opona bo nie szedl jakims powolnym slizgiem czy cos jak drift tylko normalnie jedzie prosto i nagle bach tak go mocno pociagnelo w bok ze szok, nie widzialem jeszcze w zyciu czegos takiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też to widziałem. Jechał spokojnie, prosto i nagle boom
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pęknięta opona?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Opona mogła strzelić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tylny napęd wystarczy mocno przyspieszyć i można rozbić bmw 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obowiązkowe badania psychotechniczne dla każdego posiadacza BMW, bo jak widać, nie każdy z Nich jest kierowcą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Im więcej deszczu tym więcej bawarskiego złomu mniej na drogach. Aż miło popatrzeć na taki widok. Jakby ktoś chciał napisać, że mnie na taki nie stać, to ma rację. Stać mnie na lepszy, bo takiego szwabskiego dziadostwa za darmo bym nie chciał!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Noblesse (E36) oblige!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś te Bawarskie wypasione fury , kiepsko się na naszych drogach sprawują po deszczu ,…co trochę mokrej jezdni to tracą przyczepność ….strach pomysleć co to będzie jak snieg spadnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak mocne auto połączysz ze słabym kierowcą, brakiem prawidłowego serwisu zawieszenia i oponami budżetowymi z dalekiej Azji to dostajesz mieszankę, która skutkuje tym, że auto po każdym deszczyku nawet na prostej drodze stara się znaleźć rów, drzewo, słup lub przynajmniej jakąś skarpę. Samo woli drastycznie zakończyć wygłupy niż z takim właścicielem pokazywać się „na dzielni”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No ale to nie jest mocne auto.