Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w Panieńszczyźnie koło Lublina.
Przed północą, na „starej” drodze krajowej nr 17, na odcinku Lublin – Jastków, samochód osobowy uderzył w latarnię. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Moszenek oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący BMW mężczyzna jechał od strony Jastkowa. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, które zjechało na pobocze, uderzyło w słup latarni, a następnie wpadło do rowu.
Jak wyjaśniali świadkowie, z pojazdu wydostał się mężczyzna, który pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Szybko udało się jednak ustalić jego dane. Drugi był tak pijany, że nie dał rady uciec.
W kolizji nikt nie odniósł obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz, który z mężczyzn kierował autem.






(fot. lublin112.pl)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bimmer … łan, tu , frii czekamy na komenty twojej silnej psychiki .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zniszczyć go finansowo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny burakowóz do kasacji…. Szkoda że nachlane buraki nie skasowane…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest nas dwóch, Szanowny Potrójny Iksie – ja też uważam za spora szkodę dla ludzkości, że obaj przeżyli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny siny ryj w BMW .