Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w Panieńszczyźnie koło Lublina.
Przed północą, na „starej” drodze krajowej nr 17, na odcinku Lublin – Jastków, samochód osobowy uderzył w latarnię. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Moszenek oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący BMW mężczyzna jechał od strony Jastkowa. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, które zjechało na pobocze, uderzyło w słup latarni, a następnie wpadło do rowu.
Jak wyjaśniali świadkowie, z pojazdu wydostał się mężczyzna, który pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Szybko udało się jednak ustalić jego dane. Drugi był tak pijany, że nie dał rady uciec.
W kolizji nikt nie odniósł obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz, który z mężczyzn kierował autem.






(fot. lublin112.pl)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak trzeba żyć!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam wrażenie, że po Lublinie same BMW jeżdżą. A może tylko przypadkiem w serwisie tylko tej marce piszą. Czy to „zemsta Honekera 2”, czy brak przyczepności ma inne powody?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Blisko połowa zdarzeń drogowych to BMW. Wyjaśni mi to ktoś? Lans?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powtórka z rozrywki szkoda…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny hahahahahha ludzie.. ale tą markę zniszczyliście swoim buractwem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sebastjany może od Bimmera wracali?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patafian, baran, bałwan ale na pewno nie mężczyzna jak tu jest napisane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to który kierował? Żaden 😀 obaj byli zbyt pijani żeby kierować, należy ich natychmiast zwolnić do domu, jak większość pijaków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle się mówi i pisze – piłeś nie jedź, wszystko psu w budę. Albańczycy sobie poradzili z tą plagą w łatwy sposób i u nas też powinno tak być: Nie ważne czy w wyniku spowodowania wypadku czy po prostu przy rutynowej kontroli drogowej nietrzeźwemu kierowcy konfiskowany jest samochód (trafia nie na parking, tylko jest użytkowany przez np. wojsko czy policję i już nie wraca do właściciela), natomiast sam „kierowca” tylko na podstawie wydmuchanej potencji trafia na 6 miesięcy do więzienia. Był taki czas w Albanii, że więzienia pękały w szwach, a w domach dzieci płakały za mamusią i tatusiem, ale wytępili plagę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyznam, że to bardzo dobry sposób, ale u nas w Polsce z uwagi na daleko posunięte kolesiostwo, kumoterstwo i korupcję jest niemożliwy do zrealizowania.
Siedzieliby tylko ci bez żadnych immunitetów, koneksji i niezasobni w kasę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam też korupcja była problemem, ale i z tym sobie poradzili. Każdy funkcjonariusz jest uzbrojony w wideorejestrator, który włącza na początku służby, a wyłącza po niej. Skazanie następuje jedynie na podstawie wyniku badania alkomatem, więc skorumpowany sędzia nie bierze udziału w osadzaniu winnego. Rozwiązanie jest śmiałe i radykalne, ale u nich naprawdę podziałało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma to jak miła wiadomość z rana 😀 tym razem dwóch nieudaczników w homobolidzie. Na szczęście wóda nie pozwoliła aby zrobili krzywdę innym. Gratulacją dla TCHÓRZA, który uciekł 😀