W środę, na stadionie żużlowym w Lublinie odbyła się konferencja polityków PiS Michała Moskala i Lecha Sprawki w sprawie finansowania przez rząd budowy nowego obiektu, jaki ma powstać w rejonie ul. Krochmalnej i Nadbystrzyckiej. Pojawili się na niej również przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej: Marta Wcisło, Krzysztof Komorski, Jacek Trela a także grupa kibiców Motoru Lublin. Spotkanie zaczęło się od potężnej awantury między politykami.
Kiedy Michał Moskal zaczął mówić o rządowym wsparciu na rzecz miasta, które boryka się z problemami finansowymi, oponenci zaczęli wskazywać, że to właśnie działania Prawa i Sprawiedliwości doprowadziły je do takiego stanu. Marta Wcisło przypomniała, że poprzez zmiany podatkowe Lublin stracił 300 mln złotych. Wówczas Moskal zaczął zaprzeczać wymieniając kwoty, jakie miasto otrzymuje z podatku PIT.
– Polski Ład zabrał Lublinowi 300 milionów złotych, są to pieniądze, za które miasto byłoby w stanie samodzielnie zbudować nowy stadion – wtrącił się Jacek Trela. – My przywrócimy właściwe finansowanie samorządów – dodał.
Krzysztof Komorski przypomniał zaś, że to radni PiS od lat są przeciwni inwestycjom realizowanym przez miasto, aby mogło się ono rozwijać. Dodał, że radni PiS głosowali na nie w każdym przypadku, jeżeli chodzi o nowy stadion żużlowy, jak też nie zgadzali się na wydatki na obecnie użytkowany obiekt.
Nie brakowało też krzyków kibiców, którzy zarzucali przedstawicielom PiS, że wprowadzają politykę do sportu. Nie brakowało haseł: „kłamca”, „oszust”, „mącicie już osiem lat” itp. Przypomniano też komentarze radnych PiS, kiedy to miasto przeznaczyło środki finansowe na dostosowanie stadionu do rozgrywek ligowych. Wskazywali oni wówczas, że jest to „reanimowanie trupa„. Tak samo słowa Michała Moskala, który obiecał środki na zadaszenie trybuny na stadionie Górnika Łęczna, czego kibice do dziś nie mogą się doczekać.
– Oferujemy 50 procent dofinansowania. Zakładając ten budżet, który przedstawiał prezydent Żuk, czyli około 250 milionów złotych, da się uzyskać na budowę nowego stadionu ponad 100 milionów złotych. Środki te można przywieźć tutaj, do Lublina, jeśli prezydent złoży odpowiedni wniosek. (…) Apelujemy do prezydenta, żeby to zrobił – kontynuował Michał Moskal.
Kibice gwizdali i zaczęli dopytywać, dlaczego dopiero teraz padają takie deklaracje, skoro problem stadionu znany jest od dawna. Wówczas usłyszeli, że dlatego, aby w przyszłorocznej kampanii samorządowej Krzysztof Żuk nie mógł wywiesić bilbordów, że to miasto zadbało o nowy obiekt. Ci odpowiedzieli, że uwierzą, jeżeli do piątku politycy przywiozą promesę rządu.
– Pan w życiu nie zarobił złotówki uczciwie. Pan jest cały czas na publicznych posadach. Ja wiem co to jest praca. Jak się załatwia posady w spółkach skarbu państwa, to się nie wie, jak się ciężko pracuje. Nie będzie mnie pan obrażał. Ja wiem jak się zarabia pieniądze, bo zarabiałam pieniądze. Bo nie dostałam na talerzu jak pan. Ja nie jestem złotym dzieckiem PiS-u ani żadnej partii. A pan przyjeżdża na trzy dni przed wyborami i mąci w głowie – krzyczała do Michała Moskala przez megafon Marta Wcisło.
Kłótnię uspokoili dopiero dziennikarze. Przynajmniej na pewien czas.
– Mówimy o 50% dofinansowaniu inwestycji z programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu w Polsce. Jest to program do którego chcemy wpisać stadion żużlowy w Lublinie. Stadion, który był obiecywany już w 2018 roku. Dokładnie 10 października 2018 roku sfotografowaliśmy billboardy prezydenta Żuka, który obiecywał ten stadion w Lublinie. Minęło 5 lat a w tej sprawie nie wydarzyło się prawie nic. My przychodzimy do prezydenta z propozycją, chcemy pomóc, przywozimy pieniądze. Wasze wpływy z PIT-u wzrosły, wpływy z CIT-u wzrosły, macie dodatkowe zyski chociażby z podatku PCC za przejęcie PKP Energetyka przez grupę PGE, która ma siedzibę w Lublinie, ale dalej sobie z tym nie radzicie. To jest standardowe dla Platformy Obywatelskiej, pieniędzy nie ma i nie będzie, zawsze ich brakuje – mówił Michał Moskal.
Kiedy polityk PiS zaczął wskazywać, iż projekt budowy stadionu trwa już pięć lat i nie ma nawet projektu, do akcji znów wkroczyli kibice żużla przypominając, że to właśnie radni PiS cały czas torpedują wszystkie działania miasta w tej sprawie. Wówczas Moskal wyjaśnił, że prezydent Krzysztof Żuk doskonale wie, że nie będzie w stanie zrealizować tego projektu gdyż zadłużył miasto na 2 miliardy złotych. Dlatego też PiS pokazuje, że pieniądze są i takie inwestycje realizuje w całej Polsce. To także spotkało się z odpowiedzią, iż buduje, ale ze środków z pożyczek i pieniędzy zabranych samorządom.
Sytuację starał się uspokoić wojewoda Lech Sprawka prosząc, aby ta debata przebiegała w kulturalny sposób. Gdyż tego typu atmosfera nie wpływa dobrze nie tylko na sprawę stadionu, ale też wielu innym przedsięwzięć.
– Lublin tym się charakteryzował że ta kultura polityczna była wzorem dla całego kraju. Mówił o tym świętej pamięci arcybiskup Życiński. Dlatego też naprawdę każda ze stron ma prawo zwołać konferencję, druga strona może zwołać przeciwną, ale nie przeszkadzajmy sobie nawzajem. Bo jeżeli wejdziemy w totalny konflikt, to ta synergia działań w przypadku stadionu żużlowego będzie niemożliwa. Błagam o to wszystkich uczestników tego problemu. Ten stadion nie jest dla samorządu Lublina, nie jest dla wojewody, nie jest dla Michała Moskala. Ten stadion jest dla kibiców z Lublina i województwa lubelskiego – podkreślał wojewoda.
Wzajemna wymiana argumentów trwała ponad godzinę. Ostatecznie zakończyli ją rolnicy, a dokładnie sadownicy z powiatu opolskiego, którzy przyjechali do polityków aby poruszyć swoje problemy.
64 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kasa kasa kasa! Przeliczył ktoś poszczególne banery politycznych kacyków i połączył je z nazwiskami? To jest dopiero skandal, żeby tyle pieniędzy wyrzucać w błoto!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PIS zrobi wszystko by pozostać przy korycie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Donald i Weber robią wszystko żeby wstawić swoje POpychadło
Cała ta marna totalnie niemądra opozycja i tak nie ma nic do gadania przy takim spiętym roztelepanym Donku
Nikt absolutnie nie podskoczy i on zrobi co mu każe Berlin
przy tym co mamy na świecie to najgorszy wybór
nie mają prezydenta są podzieleni
każdy gra swoje oni nie będą zgodnie rządzić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja mogę zrozumieć ludzi mających dość 2 kadencji PIS
ale nie zrozumiem jak można głosować na takiego PUSTAKA z WARKOCZEM ?
nawet bezpartyjni samorządowcy to lepsza alternatywa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Twierdzisz że Michał ma warkocz?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Arenę przerobić na żużlowy! Taniej, z dala od mieszkań ludzi i przynajmniej nie będzie strat generować. A kasę przeznaczyć na poprawę stanu dróg. Wyścigi motorowe to mamy na ulicach kazdej nocy od wiosny do zimy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie będzie moskal pluł nam w twarz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcisło bardziej obciąża rękę w temblaku niż prawą?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ta Jagna wszędzie się wepcha. Taka przekupa ze straganu. Pasuje do Kołodziejczaka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcisło to taka lubelska Kidawa ,ten sam poziom intelektu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witam No cóż ten stadion miastu jest tak potrzebny jak umarłemu buty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak tam nowiutkie dzieło PO w LUblinie czyli dworzec metropolitarny? Zdążył się zawalić zanim Powstał? Czy kolejni kumple z PO czekają na „wsadzki po kilka mln na swoje konta? Przypominam, że Lublin z rządami Po to już 20 mld zadłużenia. I rośnie. Tego wam rząd nie spłaci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zrozum ekonomiczny imbe… że rząd niczego nie spłaci, bo rząd nie ma swoich pieniędzy, tylko pieniądze podatników! A dług miasta Lublin to 2 mld złotych – twoje Wania wyliczenie to chyba w rublach.