Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Al. Solidarności: Bmw uderzyło w słup. Kierowca odjechał, po chwili się znalazł

W niedzielę po południu na al. Solidarności auto osobowe uderzyło w słup latarni. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, ale po pewnym czasie powiadomił policję.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 13 na al. Solidarności. Kierujący pojazdem marki BMW, jadąc od strony ul. Poniatowskiego, stracił panowanie nad autem, a następnie uderzył przodem w metalowy słup latarni. Po chwili kierowca odjechał z miejsca zdarzenia i zaparkował pojazd przy ul. Lubomelskiej.

Na miejscu interweniował patrol drogówki, jednak nie zastał rozbitego pojazdu. Jak się okazało po pewnym czasie kierowca powiadomił policję, że stoi kilkaset metrów dalej. Młody mężczyzna tłumaczył, że odjechał, ponieważ nie chciał blokować przejazdu. Zapomniał jednak zabrać ze sobą kilka fragmentów pojazdu, w tym tablicy rejestracyjnej.

Policjanci ustalają teraz dokładne okoliczności tego zdarzenia.

2017-08-20 13:51:18
(fot. lublin112.pl)

52 komentarze

  1. Podpis
    Odpowiedz

    Typowy beemiarz. Zero umiejetnosci jazdy, rozumem tez nie grzeszy. Zorientował sie ze tablica została to skalkulował sobie ze ta ucieczka bedzie go drogo kosztowała ale mam nadzieje ze sledczych za nos nie zwiedzie i uznaja to jako ucieczke z miejsca zdarzenia a nie dobroduszne udroznienie ruchu.

    1. Porszak
      Odpowiedz

      W sumie policji to ryba – wystawia mandat i tyle. Ale Ubezpieczyciel na pewno sie przychrzani. Zreszta calkiem slusznie.

  2. driwer
    Odpowiedz

    troszki mu sie zderzak przestawil:D:D

  3. Adam
    Odpowiedz

    Pewnie odjechał z innego powodu- był na bani albo nie miał uprawnień. A za chwilę na miejscu kierowcy siedział już kto inny.

  4. bimmer
    Odpowiedz

    ma beme to moze jezdzic jak chce a nie jak dziady w szrotowozach spod znaku vw czy skody. Tacy jak widze moje e60 535d na swiatlach to az japy otwieraja z zachwytu i po nosem sobie cos seplenia hehehehe

    1. jazda bez trzymanki i bez kwitów najlepiej po driniu.
      Odpowiedz

      Bimmer, podziwiam Cię chłopie , co forum to masz inny i lepszy samochód . Raz Ci się nawet pomyliło. Tylko co ty z tego masz? Musiałeś być wychowany w wielkiej biedzie i ubóstwie i teraz są tego skutki, psychika u takich ludzi daje takie właśnie odzwierciedlenie. Żal mi takich ludzi bardzo cierpią nie potrafią zapomnieć.

      1. bimmer
        Odpowiedz

        wracaj do swojej skody dziadu a na bmw to sie tylko pozostaje slinic jak stoicie na swiatlach hehehehe

    2. mniam
      Odpowiedz

      Bimmerku, proszę poślij mi dziubka. Szukam cię na każdych światłach. Może poznamy się bliżej. Proszę, odezwij się. Radzio.

    3. Marek
      Odpowiedz

      Proszę nie karmic trolla internetowego bimmera.( biedny człowiek..osobiście bardzo mu współczuje..:( ).

    4. Porszak
      Odpowiedz

      Ja mam Porsche Cayenne. A wieśniaki z bmw, skody czy tico zostaja daleko w tyle, gdy ruszam spod swiatel.

      1. Yvyf
        Odpowiedz

        A to ty na ulicy jasnej parkujesz na miejscu postoju taksówek?
        Dzięki że odjechales, bo moim super długim autem ciężko jest manewrowac, nie tak jak resorkami typu Porsche czy BMW

      2. wwe
        Odpowiedz

        Chyba corshe 😀 To padło nawet tico z lpg objedzie.

        1. bimmer
          Odpowiedz

          wierz mi ze tym cayene to bys mial problem z moim e60 535d 320 koni dziadu, zreszta odaj ojcu to porsche bo klapsa ci da

          1. Kolo

            Miałem kiedyś e60 535d 320, ale oddałem za darmo jakiemuś lamusowi z internetu, bo wstyd
            było tym jeździć.

    5. Qwo
      Odpowiedz

      ma beeme i jest takim samym frajerem jak ty bimmer, kupi sobie porządne auto a nie taki szrot jakim niby ty jezdzisz. Masz auto spawane z 2 i czym sie podniecasz, sam kiedys mozesz zginac na takiej latarni jak sie wokół niej owiniesz

    6. Gruzye36kompakt
      Odpowiedz

      dokładnie BMW ponad życie, teraz jest idealna pogoda żeby poużywać.

      1. wwe
        Odpowiedz

        To se poużywał, bohater jeden.

  5. Specjalista od pokazywania gestu Pana Kozakiewicza
    Odpowiedz

    . Kierowca odjechał, po chwili się znalazł – przekalkulował sobie co mu sie bardziej opłaca, to i sie odnalazł.

    1. @
      Odpowiedz

      odjechał, znaczy uciekł z miejsca zdarzenia, w ustronnym miejscu wyszedł sprawdzić uszkodzenia no i zorientował się że tablicy brak więc i tak do niego przyjdą, no to sam z podkulonym zgłosił się

  6. maciuś
    Odpowiedz

    bo dawno deszczu nie było i już kolizja za kolizją

  7. Kuba
    Odpowiedz

    Te spodnie to źle dobrane, czy zapaskudzone na skutek zderzenia?

    1. Heniek
      Odpowiedz

      Wygląda na to, że kierowca spuścił ładunek, gdy sobie przeliczył, ile straci, jak go znajdą po blachach 🙂

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Nawet rurki chyba lepsze od „napełnionego strachem” dresu?
        A nie chodzę ani w rurkach, ani w dresach.

  8. Gość
    Odpowiedz

    Będzie płacił za zniszczenia bo OC tego nie pokryje. Co za głąb 😀

    1. czesio
      Odpowiedz

      I znowu dres w Bolidzie Młodzieży Wiejskiej.

    2. kumaty
      Odpowiedz

      Uciekł rozbitą furą z ulicy w jakąś dziurę , bo byłby obciach gdyby zobaczył któryś ze znajomków . Ale i tak ma pecha , szkoda było złoma ruszać z pod słupa bo 112 Lublin publikuje takie zdarzenia .

    3. R
      Odpowiedz

      Oczywisci z pokryje . Nawet gdyby wjechał w kartonu które są czujes i są coś warte oc to pokrywa . Radzę się doedukowac

      1. Ba'al Zebûb
        Odpowiedz

        doedukuj to ty się R z pisowni

      2. Andrzej
        Odpowiedz

        Nie pokryje w żadnym wypadku. Tzn miasto dostanie pieniądze na naprawę, ale gość będzie musiał później oddać TU. Radzę doczytać co to jest regres.

      3. Kolo
        Odpowiedz

        Ubezpieczyciel nie płaciłby, gdyby gość uciekł z miejsca wydarzenia i został namierzony na podstawie tablic, ale gość przytomnie się ujawnił, zanim zdażyli to zrobić.

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Nawet gdyby zwiał to jego ubezpieczenie wypłaciłoby za tę latarnię.
          Różnica w tym, że gdyby zwiał (lub był na bani, albo nie miał uprawnień – to trzy przypadki przewidziane w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych…), to ubezpieczyciel ma prawo do regresu (tj. do dochodzenia zwrotu nie tylko wypłaconego odszkodowania, ale także poniesionych kosztów od sprawcy zdarzenia).

          1. Andrzej

            I oczywiście, że będzie dochodził regresu bo mimo iż zadzwonił sam na policję, to z tego miejsca sie oddalił.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy