Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyszedł na dyskotekę i nie wrócił. Ciało 18-latka znaleziono na polu

Nie żyje zaginiony 18-latek, mieszkaniec gminy Ryki, który w sobotni wieczór wybrał się na dyskotekę. Trwa ustalanie okoliczności jego śmierci.

Poszukiwania 18-letniego Mateusza trwały od niedzielnego południa. Mieszkaniec miejscowości Leopoldów w gminie Ryki w sobotni wieczór wyszedł z domu z zamieram udania się do oddalonej o blisko 10 km dyskoteki w Kłoczewie.

Gdy nie wrócił, ani też nie można było z nim nawiązać żadnego kontaktu, rodzina powiadomiła policję. W poszukiwaniach 18-latka brała też udział rodzina i znajomi.

Poszukiwania zakończyły się z fatalnym skutkiem, młody mężczyzna nie żyje. Jego ciało znaleziono na polu w okolicach miejscowości Lasocin, w pobliżu Leopoldowa. W chwili obecnej na miejscu pracują policjanci i prokuratura. Trwa ustalanie przyczyn i okoliczności śmierci 18-latka.

(fot. lublin112)
2017-02-27 08:00:29

58 komentarzy

  1. El Testosteron
    Odpowiedz

    Też znam tą sytuacje, smutna sprawa, ale dziewczyna nie była normalna, no a ten 62-latek sympatyczna osoba z niego była, co tu duzo mówić, a wszystko przez dobre intencje bo chciał pomóc :/

  2. Renia
    Odpowiedz

    Wyrazy współczucia i szacunku dla rodziny i przyjaciół.

  3. Renia
    Odpowiedz

    Wyrazy szacunku i współczucia dla rodziny i przyjaciół.

  4. Tajemnica
    Odpowiedz

    Ktoś może wie co się konkretnie stało? Dlaczego nie żyje

  5. Nieznajomy
    Odpowiedz

    Ludzie, wyzywacie się tu, kłócicie, a dla niektórych to pewnie straszna tragedia.
    Naprawdę zastanówcie się zanim coś napiszecie.
    Gdyby ktoś z was stracił bliską osobę, to chciałby czytać takie rzeczy?
    Alkohol i narkotyki były, są i będą na każdej imprezie, ale czemu osądzacie o to chłopaka?
    Znacie go?
    Nikt nie wie jak było.
    Mam nadzieję, że wszystko sie szybko wyjaśni.
    A rodzinie i znajomym strasznie współczuję.
    Bądźcie silni!

    1. Edyta
      Odpowiedz

      Tak sobie to wszystko czytam i prawie wszystkim Wam współczuję waszego braku mòzgu !!! Śmierć człowieka to straszna tragedia należy się pomodlić i zastanowić bo to mógł być ktoś z Was, ale nie Wy jeteście wszyscy idealni, uważacie że jesteście lepsi, szkoda. Nie znałam tego chłopaka ale serce ściska mi z żalu, bo nie jest mi obojętns taka tragedia i nie Wam go oceniać, uszanujcie to mając resztki honoru i nie piszcie tych swoich hipokryzji.

  6. chłop ze wsi
    Odpowiedz

    pytanie jednak jest . 10 km pieszo ? Kolegów nie miał ? Się było młodym , się chodziło i po 10 km w czasach przedsamochodowych . Ale w pojedynke nigdy. Zawsze jakas ekipa , zeby bodaj tanie wino w gromadzie wypić

    1. kuku
      Odpowiedz

      sam nie był, pewnie miał smartfona czy inny badziew który mu zastępował przyjaciół…

      1. Noo...
        Odpowiedz

        a nawigacja wyprowadziła go w pole.

        1. śledzik
          Odpowiedz

          Nawigacja? – w sensie tajemniczy Tel zadzwonił o nieskazitelnie damskim głosie?

  7. Patrycja
    Odpowiedz

    Czy jest tu gdzieś napisane ze pił alkohol ……. Nie rozumiem osób które komentują coś nie wiedząc co się dokładnie stało.

  8. Gmina Krzywda
    Odpowiedz

    Z Kłoczewa do Leopoldowa na piechotę? Naprawdę? Żadnych kolegów, samochodów, nic?

  9. No
    Odpowiedz

    ludzie to się potrafią bawić,nawet z narażeniem własnego życia i zdrowia.

  10. Baśka
    Odpowiedz

    Co te wynalazki robią,że zapomina się gdzie jest i jak się wabi.A co na to jego znajomi.On ponoć na polu padł z wyziębienia.Nie doszedł do celu .A ja mam to gdzieś .

    1. śledzik
      Odpowiedz

      I w tym „gdzieś” sobie to zachowaj.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia