Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lubelskie na dachu świata. Dorota Rasińska-Samoćko ponownie rusza na Nanga Parbat (wideo)

Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego wspiera niezwykłą wyprawę himalaistki Doroty Rasińskiej-Samoćko, która już w najbliższą niedzielę, 8 czerwca, wyruszy na kolejny podbój Nanga Parbat (8126 m) – jednego z najtrudniejszych ośmiotysięczników, zwanego w lokalnym języku Diamir, czyli „Król Gór”. To drugie podejście lubelskiej podróżniczki do tego szczytu, który zdobyła już w lipcu 2022 roku, stając się pierwszą Polką z Koroną Himalajów i Karakorum, osiągniętą w rekordowym czasie niespełna trzech lat.

fot. UMWL

Dorota Rasińska-Samoćko, prawniczka, dyplomatka, autorka książki Speed Lady i pasjonatka gór, swoją przygodę z himalaizmem rozpoczęła jako dziecko, zainspirowana wyprawą w Tatry. Od tamtej pory konsekwentnie realizowała marzenie o zdobyciu najwyższych szczytów świata. Nanga Parbat, z jego potężną skalną ścianą King’s Horseshoe Wall, lodowymi urwiskami i nieprzewidywalną pogodą, pozostaje dla niej wyjątkowym wyzwaniem. Jak podkreśla, to nie tylko walka z naturą, ale i pokonywanie własnych słabości, a także źródło ogromnej satysfakcji, gdy po wyczerpującej wspinaczce staje się na wierzchołku „ponad oceanem chmur”.

Województwo Lubelskie, jako główny partner ekspedycji, widzi w tym przedsięwzięciu szansę na promocję regionu. Marszałek Jarosław Stawiarski, początkowo sceptyczny, dostrzegł w osiągnięciach himalaistki potencjał do pokazania, że Lubelskie sięga po najwyższe cele. Przywołując legendy polskiego himalaizmu, takie jak Jerzy Kukuczka czy Wanda Rutkiewicz, podkreślił prestiż tego sportu i jego znaczenie dla budowania rozpoznawalności regionu na świecie.

– Lubelskie na dachu świata to nie tylko wyczyn sportowy, ale i dowód, że stawiamy na ambitne wyzwania – zaznaczył.

Nanga Parbat, choć nie jest najwyższym szczytem, uchodzi za jeden z najtrudniejszych. Jego historia obfituje w dramatyczne wydarzenia, jak tragiczna wyprawa braci Messnerów w 1970 roku czy akcja ratunkowa Tomasza Mackiewicza w 2018 roku, w której uczestniczył lublinianin Piotr Tomala. Dla Rasińskiej-Samoćko ponowne zmierzenie się z tym ośmiotysięcznikiem to nie tylko osobiste wyzwanie, ale i sposób na inspirowanie innych do realizacji marzeń.

Postępy ekspedycji będzie można śledzić w mediach społecznościowych województwa lubelskiego, które zapowiadają regularne relacje z wyprawy.

– Będziemy trzymać kciuki za panią Dorotę i informować o jej osiągnięciach – zapowiada Remigiusz Małecki, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego.

Wyprawa Doroty Rasińskiej-Samoćko to nie tylko osobiste wyzwanie, ale i szansa, by Lubelskie stało się synonimem odwagi, determinacji i sięgania po najwyższe cele. Region z niecierpliwością czeka na wieści z Nanga Parbat, wierząc, że himalaistka po raz kolejny wpisze Lubelskie na mapę światowego himalaizmu.

9 komentarzy

  1. sky
    Odpowiedz

    To jest chore. Chce łazić po górach to za własną kasę. Ja po górach chodzę od 40 lat kursy (skałkowe, taternicki) wszystko za swoje. A tu z moich podatków.

    1. obywatel
      Odpowiedz

      do chodzenia po górach nie są wymagane świadectwa ukończenia odpłatnych kursów a pieniądze, czas i siła

      1. Sky
        Odpowiedz

        Kolego z rozpędu tak napisałem. Po co mam pisać o wspinaczce itp. Pozdrowienia dla Krzyśka Królikowskiego.

  2. Lubliniak
    Odpowiedz

    Samotna starsza kobieta chce spocząc na zboczu jakiejś góry.

  3. adamS
    Odpowiedz

    „…wierząc, że himalaistka po raz kolejny wpisze Lubelskie na mapę światowego himalaizmu…” poważnie? Ktoś to w ogóle zauważy? Może lepiej by było, gdyby mieszkańcy Lubelszczyzny zobaczyli jak włodarze wpisują się, w sprawne, uczciwe i skuteczne gospodarowanie tym zadłużonym na pokolenia regionem?

  4. Franio
    Odpowiedz

    Niech w Lublinie chodnikiem przejdzie.

  5. Iwona
    Odpowiedz

    Skoro to osobiste wyzwanie to niech osobiście za nie płaci.
    Pięknie wywala się kasę podatników.

  6. Ździcho998
    Odpowiedz

    Zwykła turystka wysokogórska. Niech jeździ za swoje i nie pajacuje. Jakby nie tragarze, dziesiątki butli z tlenem, ekwipunku który jej wnoszą i organizują to by do pierwszego obozu się nie doczołgała. Jej styl to zaden wielki wyczyn w tych czasach.

  7. 123wu
    Odpowiedz

    moze znajdzie tomka?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy