W czwartek do lubelskich policjantów z VI komisariatu zgłosiła się 30-letnia mieszkanka miasta. Kobieta relacjonowała mundurowym, że została oszukana na portalu społecznościowym.
Z informacji przekazanych przez lubliniankę wynikał, że poznała ona w sieci żołnierza z Korei. Mężczyzna szybko zaskarbił sobie zaufanie kobiety. W pewnym momencie wyznał jej miłość i obiecał wspólne życie. Był jednak jeden problem…finansowy.
Kolejne rozmowy zaczęły sprowadzać się do tematów związanych z pieniędzmi. Mężczyzna mówił o swoich problemach. Jednocześnie zapewniał ją, że przyjedzie do Polski, gdy tylko ureguluje kwestie finansowe. Niestety mieszkanka Lublina zaślepiona fałszywymi historiami zaczęła przekazywać mężczyźnie pieniądze. 30-latka przelała łącznie ponad 50 tysięcy złotych.
Policjanci prowadzą czynności w tej sprawie i przypominają, aby nigdy nie ulegać emocjom w kontaktach z nieznajomymi, szczególnie jeżeli w tle pojawiają się kwestie finansowe. Jak pokazują ostatnie wydarzenia, oszustwa metodą „na Nigeryjczyka” stają się coraz bardziej popularne. Pamiętajmy o tym, że Internet daje dużą anonimowość i osoba siedząca po drugiej stronie monitora nie musi być tym, za kogo się podaje.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja się zastanawiam nad czymś innym, czytając tę historię. Czy kobieta, która zgłosiła tę sprawę na policję, wyraziła zgodę na publikację tej sprawy? Jakie są regulacje prawne co do udostępniania tego typu danych? Domyślam się, że nie jest to przyjemne. Rozumiem, gdyby artykuł był w celu wyjaśnienia, jak działają tego typu oszuści, ale to jest typowe cieszenie się cudzym cierpieniem. No nie wiem, nie zachęciłoby mnie to do ufania służbom publicznym ani do zgłaszania się po pomoc. No i dlaczego „informacyjny znajdujący się w czołówce portali lokalnych” serwis, jakim jest lublin 112, pozwala na falę hejtu w komentarzach? Chciałbym również wiedzieć, ile z tych odważnych osób, które nie mają problemu pisać tak obrzydliwych rzeczy w komentarzach, powtórzyłoby je w rzeczywistości w cztery oczy… tacy z was odważni ludzie, no, naprawdę, szacun dzielni za bohaterskie obrażanie kobiety ;)))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
smiac sie czy płakac ??????????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i dobrze, niech głupia i naiwna baba płaci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szybko się odkuje. Musi tylko poznać „generała z USA”, który przyśle jej paczkę z diamentami???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a do mnie sie właśnie dzisiaj zgłosił Franciszek z Edynburga…napisałam, że lubię podróże…ale mu jeszcze nie napisałam, że za podróże płaci maż…ale jak nas ktoś zaprosi, to chętnie pojedziemy oboje 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli zgłosi się Franciszek z Watykanu to korzystaj ile wlezie. Stać go.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na bank gruba szkarada co ogląda chińskie bajki i słucha gejowskich skośnookich boysbandów. 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak sie nie mysli glową tylko tam nizej miedzy nogami taki efekt
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skośnego się zachciało, to masz buhahahaha. 30 lat i brak mózgu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale musiała kapciocha swędzieć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No zapewne ale skośni małe faje mają ok. 8cm
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jakie oszustwo? Że co, fajnie było, dopóki wyznawał jej miłość, a gdy przestał, to podliczyła koszty znajomości i zgłosiła kochasia na policję? Nikt nikogo do przelewów nie zmuszał, danych do konta nie wykradł. Czy ja mogę zgłosić żonę na policję, bo przelałem jej dwie stówy na paliwo, a ona wydała je na paznokcie? Nikt mnie nie zmuszał… 😀
Litości… Można śmiać się z takich przypadków u starszych osób, które z racji wieku mogą chwytać się każdej znajomości, która jawi się jako godna najwyższych uczuć i zaufania, ale 30-latka?? Przecież w sieci pełno jest wiadomości o romantycznych naciągaczach z egzotycznych krajów – jak nie żołnierz z USA, to lekarz z Nigerii, albo inny fachowiec z Azji, który porzuci dotychczasowe życie, byleby dostał trochę kasy i mógł przylecieć do ukochanej. Ktoś trafia na konta społecznościowe, a nie trafia na takie newsy i ostrzeżenia?