Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jeden z kierowców wjechał na czerwonym, doszło do wypadku. Są utrudnienia w ruchu (zdjęcia)

Zignorowanie wskazań sygnalizacji świetlnej miało być przyczyną zderzenia dwóch aut na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Skrzyżowanie jest częściowo nieprzejezdne.

Do wypadku doszło w środę około godziny 15:35 na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Gęsią zderzyły się dwa samochody osobowe: hyundai i suzuki. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierująca hyundaiem kobieta jechała ul. Jana Pawła II w kierunku al. Kraśnickiej. Z kolei kierowca suzuki poruszał się w kierunku Selgrosa. Na skrzyżowaniu miało miejsce zderzenie obu pojazdów.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kobietę z hyundaia przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku, jak też który z kierowców wjechał na czerwonym świetle. Występują utrudnienia w ruchu.


(fot. lublin112, nadesłane – Michał)

12 komentarzy

  1. LC
    Odpowiedz

    LU zobowiązuje wiadomo lubelaki cebulaki nie potrafią jeździć nie to co ludzie dzikiego wschodu! Dlatego zapraszam do Chełma na naukę jazdy !

  2. Dvpa
    Odpowiedz

    Jechała do Kraśnickiej a on do Selgrosa. Jechali w tym samym kierunku?

  3. 88888
    Odpowiedz

    LU i wszystko jasne

    1. gg
      Odpowiedz

      Wniosek likwidacja sygnalizacji świetlnych?

  4. Swiadek
    Odpowiedz

    Widziałem ten wypadek. Skrecalem w lewo w stronę Orlenu stojąc na czerwonym. Zielone było na w kierunku centrum. Gość z Toyoty wjechał na zielonym skrecajac nagle przede mną w lewo gdzie bylo czerwone.
    Babka jechała prawidłowo. Gość wymusił pierwszeństwo. To co zrobił to kryminał.
    Szczerze nie rozumiem jak można popełnić taki błąd i zrobić komuś i sobie tyle problemów. Po co są światła? To nie było żadnej żółte.

    1. gg
      Odpowiedz

      Wniosek likwidacja sygnalizacji świetlnych?

    2. RW
      Odpowiedz

      Potwierdzam, też byłem światkiem. Mam też filmik z kamerki w razie czego. Kobieta miała zielone. O czym myślał ten facet i czy w ogóle myślał?

  5. audiofil
    Odpowiedz

    to chyba musiało być bardzo późno żółte bo na każdym skrzyżowaniu z niewielkimi wyjątkami kiedy zmieniają się światła dla dwóch różnych kierunków jest jeszcze dwie trzy sekundy zwłoki

    1. gg
      Odpowiedz

      Wniosek likwidacja sygnalizacji świetlnych?

    2. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Z daleka widział(a) żółte, dojeżdżając do skrzyżowania widział(a) czerwone a wjechał(a) już na zielonym dla poprzecznego kierunku. (a) bo nie wiadomo kto z kierujących wjechał na czerwonym. Głębokim czerwonym dodam, bo nie ma możliwości, żeby zapaliło się zielone jak dla poprzedniego kierunku nie świeci dobrze czerwone.
      A rozwiązanie na tą dzicz na ulicach jest proste. Za spowodowanie każdej, dosłownie każdej kolizji lub wypadku poprzez wjazd na czerwonym świetle lub nie zatrzymaniu się na stopie – zabierać uprawnienia na 3 do 6 miesięcy. Nic tak nie uświadamia błędów za kierownicą jak podróż komunikacją miejską w czasie pandemii.

  6. Franio
    Odpowiedz

    „Jeden z kierowców wjechał na czerwonym” – żeby tylko jeden. Tam (i skrzyżowanie wcześniej) na każdym cyklu więcej pojazdów przelatuje na żółtym i czerwonym niż na zielonym.
    Gdyby odwrócić znaczenie kolorów to zrobiło by się bezpieczniej.

    1. gg
      Odpowiedz

      Wniosek likwidacja sygnalizacji świetlnych?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy