Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Na al. Solidarności jeszcze w tym roku stanie fotoradar. Podobnych urządzeń będzie więcej przy drogach

Kolejne urządzenia do pomiaru prędkości zostaną w najbliższym czasie zamontowane przy drogach. Część z nich pojawi się w miastach, m.in. w Lublinie. To dopiero początek, gdyż na przyszły rok zapowiedziano zakup kolejnych 300 fotoradarów.

Jeszcze w tym roku na al. Solidarności w Lublinie ustawiony zostanie fotoradar. Urządzenie ma poskromić kierowców, którzy za nic sobie mają ograniczenia prędkości. Będzie to jedno z 26 urządzeń, których montaż zapowiadał w październiku ub. roku Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur. Nowe fotoradary pojawią się w miejscach, które są szczególnie niebezpieczne, gdzie dochodzi do dużej liczby zdarzeń drogowych czy też tam, gdzie kierowcy notorycznie nie stosują się do przepisów ruchu drogowego.

Ich lokalizacje nie są przypadkowe. Do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym masowo spływają bowiem wnioski o zamontowanie urządzeń w danych miejscach. Apelują o to zarówno sami mieszkańcy, lokalne samorządy, policja a także zarządcy dróg. Zainteresowanie jest tak duże, że na jedno planowane urządzenie przypada ponad 20 wniosków. Każdy z nich poddawany jest weryfikacji, a następnie dla zaproponowanego miejsca przeprowadzana jest analiza bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dopiero wtedy zapadają decyzje, gdzie dany fotoradar zostanie ustawiony.

Główny Inspektor Transportu Drogowego rozpoczął właśnie procedurę przetargową na dostawę stacjonarnych urządzeń rejestrujących prędkość. W naszym regionie, oprócz Lublina, fotoradar pojawi się także na drodze krajowej nr 19 Lublin – Lubartów w miejscowości Wandzin. Kolejne będą ustawione w Łazach, Ursusie i Grójcu w woj. mazowieckim, Biskupicach, Naściszowej i Kryspinowie w woj. małopolskim, Proszkowie i Głuszczycy Górnej w woj. dolnośląskim, Obornikach i Kościelnej Wsi w woj. wielkopolskim, Kartuzach i Wierzycy w woj. pomorskim, Solcu Kujawskim w woj. kujawsko – pomorskim, Jędrzejowie, Ciekotach i Staszowie w woj. świętokrzyskim, Dziećmiarowicach w woj. lubuskim, Niemodlinie i Krapkowicach w woj. opolskim, Sianowie w woj. zachodniopomorskim, Hryniewiczach w woj. podlaskim, a także w Łodzi i Krakowie.

Co ważne, fotoradary ustawiane będą nie tylko przy drogach krajowych, lecz również wojewódzkich, a nawet powiatowych. Jeżeli chodzi o termin, to ich montaż zaplanowano na czwarty kwartał bieżącego roku. Jednak to nie wszystko. W przyszłym roku ma się pojawić kolejne trzysta nowych urządzeń do pomiarów prędkości. GITD postawiło też na urządzenia do odcinkowego pomiaru średniej prędkości jak też takie, które służą do monitorowania wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Do tego dojdą fotoradary przenośne, które mają być ustawiane w miejscach niebezpiecznych, gdzie np. nie ma możliwości zamontowania stacjonarnego urządzenia do kontroli prędkości.

(fot. lublin112.pl)

55 komentarzy

  1. Mateusz
    Odpowiedz

    Jeżeli ktoś jeździ często dk19 na odcinku Lublin-Lubartów to na pewno zauważył fotoradar stojący w Łucce po prawej stronie jadąc w kierunku Lubartowa, tylko zastanawiający jest fakt że stoi owinięty czarną folią od września 2018

  2. Frederyk
    Odpowiedz

    Znów grzebienie portfeli….No to po 200 póki radarów niema

  3. ReaktoR
    Odpowiedz

    Tak to juz jest z Polakami. Jak im na ryja kagańca nie założysz, to nie wiedzą jak się zachowywać i zachowują się na drogach jak zwykłe bydło. Tylko po co te fotoradary? Niech się wybiją i będzie święty spokój…

  4. Mateusz
    Odpowiedz

    Budżet trzeba jakoś załatać.

  5. Fryta
    Odpowiedz

    W miastach to chyba lepiej sprawdza się odcinkowy pomiar prędkości. Nie działa punktowo i w dodatku nie wychodzi drogo bo część infrastruktury mogą stanowić umieszczone nad skrzyżowaniami belki z sygnalizatorami. Aż dziw, że miasto inwestując w podobno nowoczesny i inteligentny system zarządzania ruchem nie wykorzystało tej okazji przynajmniej na części z ulic. A teraz ma to naprawić jeden zurad? W ciągu tygodnia go zamalują, zapchają pianką montażową albo jakiś miszcz BMW czy golfa 3 w tdi skasuje go podczas nocnej zabawy.

    1. abc
      Odpowiedz

      Co miałby taki system mierzyć jak prawie na każdym skrzyżowaniu jest czerwone i trzeba hamować? 🙂

      1. Fryta
        Odpowiedz

        Mi tam się zdarza trafić na zieloną falę. Nie powiem, że często ale jednak. Na niektórych odcinkach sprawdziłby się – w końcu w wielu miastach świata to działa.

  6. Emil
    Odpowiedz

    Ogólnie sam pomysł na fotoradary mi się podoba. Ludzie zwolnią, a przecież chodzi tu o bezpieczeństwo. Nie tylko mieszkańcy, ale też obcy, ostrzeżeni znakami bądź yanosikiem. Ale najważniejsze jest przy tym wszystkim, żeby stały one w sensownych miejscach,a niestety nie zawsze tak jest…

  7. Gulganie
    Odpowiedz

    W tym miejscu nie ma wypadków. Fotoradar tylko dla pieniędzy.

  8. Acab
    Odpowiedz

    Żal czytać te komentarze, że fotoradary służą do zarabiania na kierowcach. Przecież to jakaś wiejska logika. Skoro jest ograniczenie do jakiejś prędkości to jakie to zarabianie na kierowcach? Tylko baran tak argumentuje. Oczywiście czekam na komentarze, że ograniczenia są bez sensu. Bo najlepiej zakrzyczeć. Ale zanim zaczniesz mnie krytykować jeden z drugim to wyjedź poza granice swojej wioski, zobacz ile jest takich urządzeń w innych krajach i zobacz, że można jeździć wolniej (stosować się do ograniczeń). A jednocześnie ludzie w tych krajach zarabiają więcej od nas, np. Niemcy. Jadą wolniej, czyli ogarną mniej klientów, a zarobią więcej, można? I zaraz będzie argument o ich autostradach, każdy kto tam był wie, że są one najbardziej zakorkowane w Europie, a do tego nie mają problemu by ograniczać prędkość do 60 na autostradzie przy przebudowach itp. A u nas Janusz powie, że takie ograniczenie to zarabianie na kierowcach.

    1. ConMan
      Odpowiedz

      trzeba spojrzeć na to szerzej niż propaganda w tv.
      polska mentalność jest taka, że jak ktoś mi zabrania, to chcę bardziej. jak ktoś egzekwuje ode mnie przepis to 10 metrów dalej pojadę 2 razy szybciej, żeby się mentalnie „odkuć” i wyjść na swoje.
      zdejmij klapki z oczu, rozejrzyj się, porozmawiaj z ludźmi. a później zabieraj głos

  9. Taka prawda
    Odpowiedz

    Na ul.Narutowicz bardzo by się przydał fotoradar skończyłyby się szaleńcze jazdy po północy .

    1. ConMan
      Odpowiedz

      no właśnie, też się zastanawiam. dla mnie tam nie ma nawet kawałka, żeby się do przepisowej prędkości rozpędzić, taka nawierzchnia…

    2. QWERTY
      Odpowiedz

      W którym miejscu? 🙂
      Gdzie tam rozwinąć tą „szaleńczą” prędkość?

  10. ConMan
    Odpowiedz

    nie łudźcie się, że fotoradary poprawią bezpieczeństwo. pseudo kierowca rozwali się gdzieś indziej, a piesza z mordą w smartfonie wejdzie na czerwonym pod rozpędzone auto na innym przejściu.
    to, że 99% kierowców nie przekroczy akurat w tym miejscu prędkości niczego w ogólnym rozrachunku nie zmieni…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy