Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

17-latek zażył żółte tabletki „Louis Vuitton” i zmarł. Jego rówieśnik, który przekazał dopalacze, stanął przed sądem

Ruszył proces Marcela G., który przekazał znajomym dopalacze. Jeden z nastolatków zmarł po ich zażyciu. Jak zapewniał oskarżony, on po tej substancji jedynie szybciej chodził.

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces Marcela G., oskarżonego o udzielanie dopalaczy, co doprowadziło do śmierci jednej osoby. Chodzi o zdarzenie z dnia 31 października 2018 roku. Wtedy to policjanci ze Świdnika zostali zaalarmowani o dwóch nieprzytomnych 17-latkach, którzy najprawdopodobniej zażyli środki odurzające. Pomimo starań lekarzy, życia jednego z nich nie udało się uratować. Mieszkaniec gminy Mełgiew zmarł w szpitalu. Była to piąta ofiara dopalaczy na Lubelszczyźnie w tym roku.

Policjanci szybko ustalili, że nastolatkowie zażyli substancję o nazwie „Louis Vuitton”. Funkcjonariusze dokonali przeszukania mieszkania ofiary, sprawdzili także miejsca, gdzie przebywali obaj chłopcy. Niebawem wpadli na trop osoby, która przekazała im dopalacze. Był to również 17-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Marcel G. został zatrzymany 3 listopada podczas meczu piłkarskiego i od razu doprowadzono go do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty dotyczące m.in. spowodowania śmierci jednej osoby. Tego samego dnia sąd na wniosek policji i prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Podczas dzisiejszej rozprawy Marcel G. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił też składania wyjaśnień, nie chciał również odpowiadać na pytania obrońcy i prokuratora. Dlatego też sąd przyjął ustalenia śledztwa i złożone wcześniej przez nastolatka zeznania. Jak ustaliła prokuratura, Marcel G. znał się z ofiarą. Feralnego dnia dwaj 17-latkowie spotkali się w mieszkaniu dziewczyny jednego z nich. Obaj postanowili zdobyć dopalacze. Skontaktowali się z Marcelem G., ten przywiózł im cztery żółte tabletki z nadrukowanymi literami L i V. Był to dopalacz o nazwie „Louis Vuitton”.

Nastolatkowe zażyli dopalacz i spędzali czas grając na konsoli. W pewnym momencie jeden z nich źle się poczuł, a następnie stracił przytomność. Drugi widząc co się dzieje, powiadomił o wszystkim pogotowie ratunkowe. Po przewiezieniu do szpitala stan 17-latka znacznie się pogorszył, a niebawem doszło do zatrzymania krążenia. Jego kolega, który również trafił do szpitala, opuścił placówkę po pięciu dniach.

Marcel G. zaprzeczył, aby zajmował się handlem dopalaczami. Wyjaśniał, że zarówno on, jak też jego znajomi, kupowali tabletki przez internet. Potwierdził, że przekazał znajomemu cztery tabletki, jednak nie wiedział, że mogą one wywołać takie skutki. Zapewniał, że doskonale znał ten produkt i w jego przypadku „szybciej po nim chodził”.

(fot. TVP Lublin)

20 komentarzy

  1. Cieee chorrroba !!!
    Odpowiedz

    Od siedemnastoletniego małolata można już oczekiwać, że wie co do gęby nie brać, żeby przeżyć.
    Ale tu zabrakło rozumku – jeden głupi dał, drugi głupi wsadził do gęby i połknął.
    Efekt: powiększył grono aniołków

  2. tomtom79
    Odpowiedz

    ja tez szybciej chodze jak kawe machce 🙂 szkoda chłopaka zycie cale mial przed sobą

    1. ABC
      Odpowiedz

      szkoda pracującego ojca rodziny umierającego na raka. albo pieszego prawidłowo idącego chodnikiem, w którego z impetem wjeżdża pijany kierowca. kogoś, kto samemu zażywa truciznę, nie szkoda wcale

    2. Apolinary Ciapciak
      Odpowiedz

      A mnie nie szkoda bo co on by dla społeczeństwa znaczył prócz tego, że trzeba by go utrzymywać

  3. Franio
    Odpowiedz

    Wydaje się, że co drugi kierujący aŁdi i chyba każdy kierujący w czapeczce zachowują się tak jakby też się tego nażarli. Żeby nie było. Wcale nie twierdzę, że jakiś pieszy czy rowerzysta tego nie zażywają. Może i zażywają, ale ich szkodliwość drogowa jest nieporównywalnie mniejsza.

  4. tęczowy bojownik
    Odpowiedz

    A ja tam wolę klej. Bo jestem gej. I jestem z tego dumny.
    Chłopak który umarł to ofiara braku edukacji seksualnej w szkołach. Gdyby na takie lekcje uczęszczał nie szukalby wrażeń z tabletkami tylko zająłby się czymś pożytecznym w życiu jak ja.

    1. Turysta
      Odpowiedz

      Ma ksiądz rację.

  5. uryna
    Odpowiedz

    Zapomnieli skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą…

    1. Fątaś młodszy
      Odpowiedz

      Za głupi byli, żeby o takich konsultacjach myśleć

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy