Do wypadku doszło we wtorek po godzinie 19. na skrzyżowaniu ulic Diamentowej i Wrotkowskiej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki, kierujący volkswagenem starszy mężczyzna, jadąc ul. Diamentową od strony Jana Pawła II, skręcał w lewo w ulicę Wrotkowską.
Wymusił jednak pierwszeństwo przejazdu na jadącej ul. Diamentową hondzie, w wyniku czego doszło do zderzenia pojazdów. Na miejscu interweniowała policja i pogotowie ratunkowe. Jedna osoba, kierujący hondą, została przetransportowana do szpitala.
W miejscu zdarzenia przez ponad godzinę występowały spore utrudnienia w ruchu. Zablokowany był wjazd w ulicę Wrotkowską od strony ulicy Jana Pawła II a także przejazd ulicą Diamentową od strony ul. Zemborzyckiej.
(fot. lublin112)
2015-02-24 21:40:33
35 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fotoradar w tym miejscu to chyba jedyne rozwiązanie, może być nawet atrapa.
Drugi pomysł to zakład blacharski tuż przy przystanku zamiast boiska, zarobek pewny B-)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Często jezdze i obserwuje ze malo kto zatrzymuje sie przed znakiem stop a gdzie drógówka ?? to super miejsce na łapanke
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Endrju, no to na co czekasz? Policja ogłasza właśnie nabór. Nadasz się!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeżdżę tamtędy codziennie, czasami z ranka lub wieczorka, panowie policjanci ustawią się przy orlenie na Wrotkowsiej i przez lornetke wypatrują 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czasem jeadę tamtędy, biedacy się przedzierają ukradkiem, ujmuję gazu i tyle, nie taranuję ich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu ludzie to tacy imbecyle? Czy przez takich niedzielnych kierowcow, bez pojecia beda musieli postawic sygnalizacje na jednej z tych dwoch krzyzowek, co kompletnie zepsuje przepustowość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sygnalizacja nic nie zmieni. W nocy ze względu na niewielkie natężenie ruchu, światła byłyby wyłączone i i tak dochodziłoby do kolizji. Ostrożność i tyle. Nic więcej. Może jakiś mrugający znak stop.