Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w Annopolu. W jadącym drogą krajową nr 74 samochodzie ciężarowym nagle zaczęła się palić część bagażowa. Kierujący autem mężczyzna zauważył w lusterku wstecznym płomienie, jednak wpadł na genialny pomysł, jak samodzielnie pozbyć się płonącego problemu.
Mianowicie zwiększył prędkość, licząc że silny pęd powietrza ugasi płomienie. Jednak gdy te po chwili stawały się coraz większe, zrozumiał że jego pomysł nie wypalił i zadzwonił po pomoc do służb ratunkowych. Na miejsce przyjechała policja oraz straż pożarna. Strażacy przez kilkanaście minut prowadzili akcję gaśniczą, jednak znaczna część auta uległa spaleniu.
W przestrzeni bagażowej znajdowały się prezenty komunijne. Większość z nich uległa zniszczeniu z powodu ognia jak i również zalania wodą podczas akcji gaśniczej. Jak wstępnie ustalono, przyczyną pojawienia się ognia była awaria układu hamulcowego. Przez ponad godzinę ruch w miejscu zdarzenia odbywał się wahadłowo.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2014-05-10 15:31:34
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem ze genialny plan mu nie wypalił. Ale mógł się chociaż nie przyznać do takiego pomysłu..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
znakomity pomysł.tak trzymać.