Na początku października przedsiębiorcy, których firmy znajdują się w rejonie ul. Nałęczowskiej i Cisowej w Lublinie, zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w sprawie miejskiego parkingu, który zajęła jedna z firm. Zlokalizowany tuż przy skrzyżowaniu plac od lat służył jako parking zarówno dla pracowników wielu firm, jak też ich klientów. Z dnia na dzień, bez niczyjej wiedzy, został on ogrodzony, a na bramie zawisła kłódka. Teren ten obecnie służy jako skład dla różnego rodzaju materiałów instalacyjnych, jak też miejsce postoju pojazdów owej firmy.
Jak ustaliliśmy, teren ten rzeczywiście należy do Urzędu Miasta. W czerwcu urzędnicy otrzymali od dwóch osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wniosek z prośbą o wydzierżawienie tego parkingu. Został on rozpatrzony pozytywnie, w wyniku czego działkę przekazano do dyspozycji dzierżawcy, który to otrzymał też prawo do pełnego z niej korzystania. Oznacza to, że do niego należała decyzja, czy nieruchomość będzie dalej funkcjonowała jako ogólnodostępna, otwarta dla mieszkańców przestrzeń, czy jako zamknięty teren prywatny.
– Nawet jeżeli jest to zgodne z prawem, to uważamy, że to działanie na szkodę miasta. Chodzi o fakt, iż inni przedsiębiorcy nie mieli wiedzy, że parking zostanie wydzierżawiony, a tym samym nie dostali żadnych szans na zapoznanie się ze złożoną ofertą. W innym przypadku z pewnością byśmy się starali zaoferować wyższą kwotę, aby teren ten wciąż był dostępny dla naszych pracowników oraz klientów. Zwłaszcza, że to jedyne miejsce w tej okolicy, obok kilkunastu firm, które może służyć do parkowania pojazdów. Parkingi przed firmami mieszczą tylko po kilka aut i praktycznie nigdy nie ma szans na znalezienie wolnego miejsca – wyjaśnia jeden z przedsiębiorców z ul. Cisowej.
Jak wyjaśnia nam Monika Głazik z Urzędu Miasta Lublin, ustawy o samorządzie gminnym oraz o gospodarce nieruchomościami dają miastu prawo do bezprzetargowego wydzierżawiania po raz pierwszy nieruchomości gminnych na okres do 3 lat. Dlatego też działka została przekazana w użytkowanie wnioskodawcom.
– Wniosek o dzierżawę przy ul. Cisowej i Nałęczowskiej podlegał analizie formalno-prawnej. Propozycja użytkowania działki była zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, według którego działka ta przeznaczona jest pod tereny obiektów produkcyjnych, składów i magazynów. Przeprowadzono również wizję w terenie, podczas której stwierdzono, że prowadzący aktywność gospodarczą właściciele sąsiednich nieruchomości mają możliwość parkowania w obrębie należących do nich prywatnych działek. Z uwagi na ustalenia formalno-prawne, stan faktyczny nieruchomości oraz brak konkurencyjnych wniosków, uzasadnione jest zawarcie przez miasto umowy dzierżawy, z tytułu której dzierżawca będzie płacił czynsz i opłacał podatek od nieruchomości. Przychody uzyskiwane z umów dzierżawy przeznaczamy potem na realizację zadań publicznych – tłumaczy Monika Głazik.
Właściciele pobliskich firm nie odpuszczają i jak nas zapewnili, będą wnioskować w Urzędzie Miasta o listę podobnych miejsc należących do gminy, które każdy może sobie wynająć i czerpać z tego pożytki. Zestawienie to chcą później opublikować skoro jak tłumaczą, każdy może napisać pismo i to wystarczy na zajęcie terenu, który służy też innym.



(fot. lublin112.pl)
45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Redaktorzy” 112 będą musieli płacić za parking i stąd ten pseudoartykuł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nie musi płacić, bo parking jest z drugiej strony budynku. Dziękujemy za troskę „Czytelniku”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nikomu nie zabrania na terenie miasta zorganizowania parkingu, jest tylko pytanie dlaczego nie odbyło się w przetargu ogłoszonym przez UM tylko po złożeniu oferty aktualnego dzierżawcy. Tłumaczenie że ” brak konkurencyjnych wniosków” jest tłumaczeniem które jeszcze bardziej daje do myślenia że wszystko było robione pod dzierżawcę. Jest to teren miasta niech miasto poinformuje za jaką kwotę wydzierżawiła ten teren !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najbardziej pewnie przeszkadza pismakowi, który nie ma gdzie zaparkować swojego autka.
Zupełnie przypadkiem biuro lublin112.pl znajduje się pod wskazanym adresem.
Temat z d..y.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zanim zacznie Pan bezczelnie obrażać, prosimy sobie wpisać w Google „Lublin ul. Nałęczowska 51a” i sprawdzić ile firm znajduje się w obrębie parkingu, a następnie zastanowić się nad żenującym poziomem własnego komentarza.
Pozdrawiamy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jest to korupcjogenne. Zmowa kilku znajomków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy redakcja nie rozumie różnicy miedzy pojeciem „miejski parking” a „teren służący za (miejski) parking? To zupelnie inne rzeczy. Tytuł artykułu jest nieuzasadniony i powinien być przedmiotem represji ze strony Urzedu Miasta. (Tak by było w powaznym państwie).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin kręci aferę bo macie tam siedzibę i nagle nie macie gdzie parkować. Ale uważam że niestety wasze sprzeciwy są bezpodstawne. Sami sobie wyjaśniliście to w artykule.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne że bez przetargu… Moim zdaniem do zaskarżenia ta decyzja do SKO albo do sądu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lament przedsiębiorców grubymi nićmi szyty. To nie wiedzieli ze powinni od początku sami zadbać o to by mieli miejsca miejsca parkingowe czy wybrać lokalizację ktorw to gwarantuje? Powinni sie cieszyc ze przez wiele lat mieli miejsca za darmo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś wymysla biznes, jest działka chce ją zagospodarować to idzie do urzędu i próbuje to załatwić legalnie, inny widzi miejska działka-darmocha, super nic nie płacimy , żyć nie umierać, przyzwyczajamy się traktujemy jak swoje. Nagle okazuje się ,że jak ktoś chce płacić miastu za korzystanie z działki w odróżnieniu od dotychczasowych użytkowników to ci drudzy mają pretensje że miasto nie zapytało ich czy może oni by chcieli tam biznes robić . Ludzie weźcie to na klatę i wyciągnijcie wnioski, miasto nie ma żadnego obowiązku pytać aktualnych dzikich użytkowników o to czy chcą płacić za dzierżawę kiedy już taki się zgłosił i sam to zaproponował.
To tak jakby znaleźć kupca na mieszkanie , umówić się na transakcję ustalić cenę a za plecami szukać może ktoś da więcej., chcielibyście tak???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przeciez za rzadow obecnych „wladcow” Lublina kwiatkow takich jest wiecej. Masz znajomości z pełowcami i masz kwitek na parking podpisany