Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wóz strażacki dachował jadąc do pożaru. Trzech strażaków rannych

Poważny wypadek w Świdniku, po tym jak samochód osobowy zajechał drogę jadącemu na sygnale do pożaru strażackiemu pojazdowi, ten przewrócił się na bok i koziołkował. Trzy osoby są ranne.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 14 30 na ulicy Krępieckiej, pomiędzy Świdnikiem a Nowym Krępcem. Dwa zastępy straży pożarnej jechały w kierunku Krępca do pożaru. Jeden z wozów strażackich dachował. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze świdnickiej drogówki, do zdarzenia doszło, gdy kierowca nieustalonego jeszcze samochodu osobowego, widząc jadącą z naprzeciwka straż pożarną, zjechał na pobocze, żeby ustąpić im miejsca. Jednak najprawdopodobniej nie spodziewał się, że tuż za nim, będzie jechał kolejny zastęp, więc ruszył z miejsca na sam środek jezdni.

Kierujący scanią strażak, żeby nie staranować auta, które zajechało mu drogę, usiłował uniknąć zderzenia i zjechał na chodnik, jednak stracił panowanie nad wypełnionym wodą pojazdem i auto przewróciło się na bok i kilkukrotnie koziołkowało. W pojeździe znajdowało się trzech strażaków, jeden z nich wypadł w trakcie dachowania. Kierowca zaś został zakleszczony w kabinie.

Jadący z przodu strażacy, gdy zorientowali się co się stało, ord razu zawrócili i przystąpili do akcji ratunkowej. Na miejsce do pomocy przyjechało kilka zastępów straży pożarnej ze Świdnika i z Lublina a także karetki pogotowia i policja. Strażacy biorący udział w zdarzeniu zostali przetransportowani do szpitali. Jak ustaliliśmy, doznali licznych urazów i złamań.

Na miejscu wciąż trwają czynności zmierzające do ustalenia dokładnego przebiegu wypadku. Droga ze Świdnika do Nowego Krępca jest całkowicie nieprzejezdna. Policja kieruje ruch na objazdy.

[map lat=”51.20930315229515″ lng=”22.725906372070312″]
Większy widok mapy

(fot. lublin112)
2015-02-24 17:12:44

60 komentarzy

  1. Borys
    Odpowiedz

    Trzymajcie się.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    1. Dżon
      Odpowiedz

      Borys, no co ty – nie wplotłeś w swoją wypowiedź jakiegoś idiotycznego tekstu na temat toru? Co to się stało?

  2. Arnold
    Odpowiedz

    W przedziale bojowym zazwyczaj pasów nie ma, kierowca i dowódca pasy zazwyczaj mają

  3. gosc
    Odpowiedz

    A pasów bezp. w tych wozach nie mają zamontowanych ?????

      1. slawek
        Odpowiedz

        Nie rozumie, nie ma czego wymagać.

      2. r-e
        Odpowiedz

        do kogo ty piszesz bo wyskoczyłeś jak Filip z konopi , albo jeszcze śpisz albo sam nie wiesz o co chodzi!!!

    1. echo
      Odpowiedz

      W tych wozach są pasy… Samochód widzę jeden z nowszych produkcji ISSW. Wracajcie szybko Koledzy do zdrowia. SAMOCHÓD NIE JEST WAŻNY !!! Najważniejsze jest LUDZKIE (WASZE i TEGO z osobówki) ŻYCIE !!! PANIE Kierowco (do strażaka) dobry wybór, że nikt nie zginął (moim zdaniem) i obyście jak najszybciej wrócili do zdrowia i do swoich rodzin !!! DUŻO SIŁ i WYTRWAŁOŚCI !!!

      1. r-e
        Odpowiedz

        Na szczęście to był doświadczony kierowca z długim stażem w JRG Świdnik

    2. aa
      Odpowiedz

      Nie wiem czy mają, ale strażacy zazwyczaj już podczas jazdy do akcji ubierają się, zakładają hełm, rękawice i inne wyposażenie. Ciężko to zrobić będąc zapiętym w pasy.
      Tak samo jak w karetce ratownicy nie są zapięci w pasy (poza kierowcą).

      1. Gość
        Odpowiedz

        W karetkach są pasy ale tutaj chodzi o możliwość szybkiego reagowania i w tym przypadku jest tak samo, szkody tylko chłopaków z drugiej strony, jak można doprowadzić do takiego zdarzenia i uciekać żal. Oby kierowca się znalazł

    3. Black Jack
      Odpowiedz

      Chciałbyś od razu pasy,poduchy,climatronic,tempomat,ABS,ESP,GPS,osobne kojo dla dowódcy czyli FULL wypas?!To jest wóz bojowy SP,w dalekie trasy nie wyjeżdża,więc nie wymagajmy gadżetów które podnoszą niebotycznie cenę.

      1. gość
        Odpowiedz

        Pasy bezpieczenstwa i abs w takich autach to jest w podstawie
        Tylko jadąc na akcje, ubranym jak niedzwiedz, w chełmie, z latarką, radiostacja, a niekiedy już z założoną butla na plecach to raczej nie da rady zapiac tych pasów,ale to wiedzą ci, co tego doświadczają

  4. Czerwony Mikołaj
    Odpowiedz

    Szybkiego powrotu do zdrowia chłopakom życzę , a swoją drogą lepiej chyba było by zpie…ić w ten samochód co mu zajechał drogę ale łatwo się mówi odruch i nieszczęście gotowe , jeszcze raz szybkiego powrotu do zdrowia

    1. Ad
      Odpowiedz

      Gdyby rozwałkował tą skakanką osobówkę, to pewnie byłby trup. Wtedy byłby powszechny hejt, że wieśniak z rejestracją LSW zabił człowieka i co by mu najlepiej zrobić- przynajmniej w tych komentarzach.
      Próbował chłopak mimo wszystko ratować sytuację, ale cysternę ciężko opanować… Woda ma to do siebie, że przelewa się w takich sytuacjach i zmienia środek ciężkości pojazdu.

    2. krina
      Odpowiedz

      Teraz możemy wymyślać teorie na temat a co by było gdyby, albo co mogli zrobić. Ważne że nikt nie zginął.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy