Środowiska rowerowe od wielu lat zwracają uwagę na liczne problemy z infrastrukturą przeznaczoną dla użytkowników jednośladów. Na terenie Lublina nie brakuje tras rowerowych, które prowadzą donikąd, czy też nie łączą się z innymi drogami. Nie tak dawno Porozumienie Rowerowe wskazywało, że przez ostatnie lata niewiele z obietnic, jakie władze miasta złożyły rowerzystom, udało się spełnić.
Jest jednak szansa, że niebawem znów przybędzie ścieżek rowerowych. Zarząd Dróg i Mostów rozpoczął bowiem postępowanie przetargowe, mające na celu wyłonienie firmy, która zaprojektuje 11 odcinków dróg dla jednośladów.
Jak wynika z dokumentacji, przedłużona ma zostać trasa biegnąca wzdłuż al. Kraśnickiej. Obecnie ciągnie się ona od nowej pętli autobusowej w rejonie ul. Wróbla do skrzyżowania z ul. Roztocze. Ratusz planuje, aby cykliści mogli nią dojechać do ul. Zana. Jednocześnie ma też powstać droga wzdłuż ul. Orkana. Mowa tu o odcinku od ul. Roztocze do ul. Rycerskiej, gdzie kończy się ścieżka prowadząca wzdłuż ul. Armii Krajowej. Obie te ścieżki mają uzyskać też połączenie w ciągu ul. Zwycięskiej.
Droga dla rowerów wraz z przebudową chodnika oraz infrastrukturą przystankową ma też być zrealizowana w ul. Smoluchowskiego na odcinku od
wysokości posesji Smoluchowskiego 1 do ul. Budowlanej i dalej w ciągu ul. Herberta do ul. Dunikowskiego. W tym przypadku cykliści otrzymają połączenie od drogi dla jednośladów biegnącej wzdłuż ul. Wyścigowej i Wrotkowskiej do ul. Zemborzyckiej.
Niewielki, gdyż ok. 200 metrowy odcinek zaplanowano też między al. Tysiąclecia a ul. Podzamcze. Będzie też można przejechać na dwóch kółkach wzdłuż ul. Walecznych, a dokładnie od ul. Podzamcze do al. Andersa. O ponad 3 km rozwinięta ma zostać też sieć dróg dla jednośladów na terenie strefy ekonomicznej na Felinie. Powstaną one wzdłuż ul. Plewińskiego od ul. Grygowej do ul. Spiessa, dalej w ciągu ul. Spiessa do granicy miasta i przy ul. Braci Krausse do ul. Vetterów. Ostatnim odcinkiem ma być ten, przy ul. Sławinkowskiej prowadzący do istniejącej ścieżki przy al. Solidarności.
55 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komu to potrzebne? Są chodniki od tego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma DDR to rowerzysta ma obowiązek jechać jezdnią, jak tak robię i zachęcam prawdziwych rowerzystów do tego samego. Smiać mi się chce jak widzę facetów szalejących slalomem na chodnikach. Tacyście szybcy i wściekli to pokażcie to na jezdni bo na chodniku stanowicie zagrozenie, nie bądźcie tchórzami panowie młodsi i starsi zwłaszcza wy którzy szarżujecie po chodnikach, bo spokojną jazdę starszej pani chodnikiem rozumiem. Odwagi panowie jezdnią można szybko, ale chodnikiem nie mozna wogóle, a jeśli już ktoś się boi to niech jedzie spokojnie i nie przeszkadza pieszym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za jazdę rowerem po chodniku jest mandat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Jocker” – nie zawsze to raz i nie po każdym chodniku to dwa.
Znajdziesz to w Ustawie „Prawo o Ruchu Drogowym”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie gadaj! Serio?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Art. 26. 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak. Ale tylko za jazdę rowerem. Samochodem po chodniku przejedziesz, a Strażnik/Policjant nawet zepchnie Ci pieszych z chodnika, żebyś mógł przejechać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta, chodniki. Spróbuj przyznać się że jechałeś pustym chodnikiem wzdłuż takiej np. kraśnickiej, to cię zjedzą, bo wg prawa masz tam obowiązek jechać jezdnią, jako że ograniczenie jest do 50 km/h. A to, że realnie na takich drogach samochody prują 70+ i trzeba być samobójcą, żeby się tam pchać z rowerem, nikogo nie obchodzi. Jak się napatoczy policja to jeszcze mandat dostaniesz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty piszesz o Kraśnickiej, a zwykłym chodnikiem przejść się nie da, bo latem zamienia się on w drogę rowerową.
Kraśnicką (jeżeli ktoś się boi) można objechać. Romanowskiego, czy Ułanów.
Trzeba sobie drogę zaplanować. Czasami nadrobić drogi. Jazda chodnikiem to jest złe rozwiązanie. I powinny być za to mandaty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak zwykle. Od skrajności do skrajności. Nie jest problemem, że po kilku ulicach w mieście ktoś jedzie rowerem. Problemem jest to, że po 90% dróg w mieście rowerzyści jadą chodnikami. Nawet po osiedlach pararowerzyści jadą chodnikami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co budować autostrady? Masz drogi gminne, powiatowe, nawet wojewódzkie czy krajowe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I takimi jeżdżę bo nie mam czasu stać w korkach, które są powodowane przez wypadki. Trzeba mieć dużo czasu, żeby jechać eską lub autostradą. Włącz sobie radiową jedynkę 3 min przed pełną godziną. Dowiesz się o czym piszę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież jazda po chodniku jest nielegalną? Namawiasz do przestępstwa, zaraz zgłaszam do Prokuratury
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest wykroczenie. Wiec zgłaszaj od razu do Strasburgera.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapoznaj się z kodeksem drogowym bo bzdury pleciesz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację.
Dzieci (do lat 10.) mogą jechać rowerkiem po chodniku. I jeszcze podczas gołoledzi można. I koniec wyjątków.
Ale tu o ruchu osób starszych mówimy. Po drogach dla rowerów dzieci (do 10. roku życia) też nie mogą się poruszać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korzystanie przez rowerzystę z chodnika jest dozwolone gdy szerokość chodnika znajdującego się wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością powyżej 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i jednocześnie brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Rowerem można jechać po chodniku jeżeli warunki atmosferyczne są złe. Dzieci do dziesiątego roku życia itd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jazda po chodniku jest legalna wówczas, gdy ruch po drodze jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h i jednocześnie szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 m, przy czym przy drodze tej brakuje drogi lub pasa ruchu dla rowerów. Kolejną taką sytuacją są warunki pogodowe. Dzieci do lat 10 i chyba jest jeszcze kilka możliwości ale…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Lublinie nie znam ani jednego przypadku, by móc zastosować wyjątek o którym piszesz. I to co piszesz, to jest zezwolenie – a nie nakaz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Przestępstwa”?!
Zgłasza, zgłaszaj… koniowi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chodniki są do parkowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
można wiedzieć ile ta inwestycja 11 odcinków dróg dla jednośladów będzie kosztowała??? Bo ulice są w fatalnym stanie, w niektórych miejscach ograniczenie do 30km/h
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co Ci samochód skoro będziesz mógł dbać o środowisko i jeździć ekologicznym rowerem 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to skoro nie da się jeździć ulicami (jak twierdzisz) – to dobrze, że będą nowe odcinki DdR. Jeżeli nie da się jezdniami – to będzie można pojechać (rowerem, e-hulajnogą) nowymi DdR.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro rowerzyści mogą bezkarnie jeździć po chodnikach, kierowcy powinni jeździć tak samo po ścieżkach dla rowerów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie.
Jazda po chodniku nie powinna być bezkarna. I to nie tylko rowerem. Za jazdę samochodem po chodniku też powinien być mandat. Nawet większy niż za jazdę rowerem.
To, że kierowcy nie zatrzymują się na zielonej strzałce nie oznacza, że można motocyklem jechać autostradą pod prąd.