Poniedziałek, 20 maja 202420/05/2024
690 680 960
690 680 960

W bagażu miał koralowce i muszlę przydaczni. Podróżny tłumaczył się nieznajomością przepisów (zdjęcia)

Każdego roku na przejściach granicznych funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymują tysiące okazów CITES, które podróżni bezrefleksyjnie przywożą, na przykład jako pamiątki z podróży. Tym razem na przejściu granicznym w Dorohusku w bagażu obywatela Węgier znajdowały się m.in. koralowce.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z drogowego przejścia granicznego w Dorohusku ujawnili przemyt zwierząt zagrożonych wyginięciem. W bagażu obywatela Węgier ujawnili ponad 1500 g koralowców rafotwórczych oraz piękną muszlę przydaczni.

Przywóz lub wywóz takich okazów jest zabroniony, chyba że osoba, która je przewozi, ma na to odpowiednie zezwolenia lub świadectwa – tzw. CITES. Mężczyzna takich dokumentów nie posiadał. Tłumaczył się nieznajomością przepisów, ale to nie zwalnia go z odpowiedzialności.

Funkcjonariusze z Dorohuska zatrzymali przewożone nielegalnie okazy. Podróżny odpowie za próbę przemytu, a ponadto wszczęte zostanie przeciwko niemu postępowanie karne – w związku z naruszeniem przepisów o ochronie przyrody.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej przypominają: przewożenie niezgodnie z przepisami przez granicę Unii Europejskiej okazów, które należą do gatunków zagrożonych wyginięciem, jest przestępstwem – na mocy ustawy o ochronie przyrody. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

W bagażu miał koralowce i muszlę przydaczni. Podróżny tłumaczył się nieznajomością przepisów (zdjęcia)

W bagażu miał koralowce i muszlę przydaczni. Podróżny tłumaczył się nieznajomością przepisów (zdjęcia)

(fot. KAS)

4 komentarze

  1. Cieee chorobaaaa !!!

    Na jednym z kanałów telewizji satelitarnej, pokazują filmy z odpraw celnych na australijskich, amerykańskich, nowozelandzkich, irlandzkich lotniskach…
    Jezus, Maria i Józefie święty (nieudaczniku seksualny), co te ludziska ze sobą nie wloką !!!
    Normalnie, ludzkie słowo tego nie wypowie !!!

    • Dziadek ze Slamsowa

      Nooo… np. na australijskim lotnisku to nawet z jednego przywleczonego jabłka potrafią zrobić taki problem, jak dawno miniona II Wojna światowa, albo może i większy… a znalezienie chociażby zapachu „maryhy” wywołuje taki szok, jak wybuch bomby nad Hiroszimą.
      A tymczasem w Lublinie muszla dziwi…

  2. Dlaczego będąc w kraju gdzie nie są objęte ochroną, przywożąc jako pamiątkę człowiek staje się przemytnikiem. Okazy jeśli są objęte ochroną powinny być w miejscach ich występowania, a nie tam gdzie nie występują.

    • Ponieważ Polska ratyfikowała Konwencję Waszyngtonką (CITES), która chroni zagrożone okazy bez względu na miejsce występowania. Jeżeli za granicą narkotyki są legalne, to nie znaczy, że możesz je przywieźć do Polski.