Do zdarzenia doszło w środę po południu na ul. Krochmalnej, na wysokości wjazdu do stacji paliw. Kierujący seatem jadący ul. Krochmalną w stronę centrum podjął manewr skrętu w lewo, na stację paliw. W momencie jak pojazd skręcał w jego bok uderzył motocykl marki Honda. Jednoślad obił się od seata, wjechał na pobocze, przeleciał przez ścieżkę rowerową i chodnik a następnie zatrzymał się na metalowym ogrodzeniu.
Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe, które przewiozło rannego mężczyznę do szpitala. Jak ustaliliśmy kierujący hondą doznał złamania ręki i ogólnych potłuczeń.
W toku ustaleń policjantów z lubelskiej drogówki okazało się, że pojazd osobowy nie posiadał od ponad roku aktualnych badań technicznych. Kierujący osobówką był trzeźwy.
Przejazd w okolicach zdarzenia odbywał się z utrudnieniami. W kierunku ul. Jana Pawła II nieprzejezdny był jeden pas ruchu.
2014-06-11 23:24:16
(fot. lublin112.pl)
38 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
moto nie jechal za seatem – jechal swoim pasem prosto a seat wjechał na krochmalna pasem zjazdowym… takie info są od uczestników wypadku. i takie info jest prawdziwe. cała reszta to wasze wywody i wyobrazenia i proba interpretacji zdjęc PO WYPADKOWYCH. kto nie bł i nie widział niech sie nie wypowiadac i nie osądza ! bo wy raczej prawa sami nie wymierzycie co ? ;/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do poprzednika – a myslisz ze osoba ktora wypowiada sie ” jechałem prosto…” i podpisuje sie „motocyklista” to przypadkowa osoba? serio… skoro tak stawiasz sprawe no to sam widzisz ze info z pierwszej reki od poszkodowanego… wiec o czym ta dyskusja ludzie?
A co do pasów na ulicy krochmalnej – w miejscu w ktorym mial miejsce wypadek SA JESZCZE DWA PASY … zaznaczam – w miejscu gdzie BYŁ wypadek a nie gdzie się skończył – proponuje przemyśleć podstawowe prawa fizyki jeśli ktoś ma wątpliwości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pierwsze gdzie jest powiedziane że Seat skręcał z prawego pasa w lewo ? Tego nie ma w informacjach prasowych, a nie opierajmy się na wypowiedziach przypadkowych userów.
Oczywiście jeżeli tak było to jest bezsprzeczna wina kierującego Seatem.
W przypadku gdy Seat robił to prawidłowo, tzn. skręcał w lewo z pasa lewego w tym przypadku wina jest motocyklisty i prawo jest w tym przypadku jasne.
Po pierwsze kierujący pojazdem nie ma prawa przekroczyć linii ciągłej, a miejsca na to raczej nie było, jeżeli to zrobił to w tym momencie poruszał się pod prąd. (nie miało prawa go tam być)
Po drugie kierujący pojazdem ma obowiązek przed podjęciem manewru wyprzedzania upewnić się że pojazd wyprzedzany nie sygnalizuje zamiaru skrętu, oraz czy jest wystarczająca ilość miejsca do bezpiecznego wykonania manewru.
Jest jeszcze trzecia możliwość zajścia, to że motocykl jechał za seatem, ten nie oczekiwanie zahamował, a motocykl ratował się jego omijaniem niestety z lewej strony. Znowu wina motocyklisty – nie zachowanie bezpiecznego odstępu.
Tak pomijając wszystko po diabła brał się za wyprzedzanie z lewej ? Nie mógł polecieć śród pasem ???
Na koniec wstrzymajmy się do wskazywania sprawcy dopóki Policja nie określi winnego, na pewno byli jacyś świadkowie.
Na razie to takie trolowanie, też mogę napisać że byłem, widziałem, a Seat wjechał w nie go z premedytacją 🙂
Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie tam widzisz linię ciągłą od strony seata i motocyklisty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wszyscy dyskutowali tu o winie motocyklisty czy kierowcy Seata. Niektórzy chcieli pokazać że bezpieczne wyprzedzanie w ramach jednego pasa praktycznie nie jest możliwe. Odległość 1 m to co innego niż zachowanie bezpiecznej odległości. Przekonują się o tym m in zdający egzamin na ulicy Pogodnej. A próby udawadniania racji gdy jej się nie ma ( patrz pierwsze zdanie) nie najlepiej świadczą o kaznodzieju
A dla motocyklicty. Brawa za wybronienie się z podbramkowej sytuacji. A wdzięczny powinien być przede wszystkim kierowca Seata. Nawet jak racja była po jego stronie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Pytający
Jaka racja po stronie kierowcy Seata?
Że co proszę?
Potencjalnemu mordercy chcesz rację przyznawać?
No nieźle.
@s
Tam nie do końca są dwa pasy (prawy zanika powoli akurat przy „Bliskiej”) – wiem, bo jeżdżę czasami i jadący od strony DIamentowej potrafią dość chamsko się tam wciskać (nie, żebym nie wpuścił kogoś kto przede mną jedzie i sygnalizuje, ale jak ktoś jedzie za mną i widząc, że pas się kończy daje po garach żeby się na siłę wcisnąć przede mnie, to jednak nieładnie).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i wszytsko jasne. adwokat jeden a sędziów że ho ho … brawo ludzie. osądzaj najłatwiej co?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panowie, ja tam nikogo nie wyprzedzałem. Jechałem lewym pasem prosto. Seat był na prawym pasie. Reszta już bez komentarza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to szybkiego powrotu do zdrowia życzę i przepraszam za bawienie się w Pana adwokata (ale z samych zdjęć wina kierowcy była dla mnie oczywista).
No, ale specjaliści od prawa i ruchu drogowego wiedzieli lepiej 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale dziękuję za adwokata.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Pytający
To kierowca samochodu wyprzedzając jednoślad lub zaprzęg ma zachować metr odstępu. Jednośladu/zaprzęgu wyprzedzającego samochód to nie dotyczy.
Manewr skrętu w lewo wolno wykonać tylko od osi jezdni (czyli w tym wypadku z lewego pasa), jedyny wyjątek od tej reguły to jazda pojazdem, którego wymiary nie pozwalają na taki skręt (osobówki to więc nie dotyczy).
Owszem, nie wolno wyprzedzać jeżeli ktoś już skręca.
Ale decydujące jest tutaj to, kto zaczął manewr pierwszy. Skoro motocykl wbił się w Seata bez hamowania, to raczej to Seat zaczął manewr jako drugi, gdy był już wyprzedzany.
Scenariusz w którym (jak sugeruje tutaj jeden z przedmówców) motocyklista wyprzedzał (w słowach autora „jechał na wprost”) lewym pasem a Seat manewr skrętu w lewo rozpoczął z prawego chyba też nie stawia kierującego Seatem w zbyt korzystnej sytuacji???
Jak masz oszczędności – zainwestuj w kurs 😉
Bo to kierowcy Seata zabrakło sporo (i nie mówię o pieczątce z SKP w dowodzie rejestracyjnym, ale o umiejętnościach i znajomości przepisów).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie Kuba, motocyklista przy wyprzedzaniu musiał przekroczyć linię ciągłą, innym słowem poruszał się drogą dwu jezdniową pod prąd. W tym momencie kierowca Seata nie mógł się go tam spodziewać. Pomijam kwestię kretynizmu poruszania się pojazdem bez badań technicznych.
Przypominam też że manewr wyprzedzania można legalnie rozpocząć po upewnieniu się że zachowasz odpowiedni odstęp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wpadłeś/aś na pomysł, że może próbował w ostatniej chwili uniknąć zderzenia i ratować sytuację?
Poza tym fakt, że Seat znajduje się za linią nie oznacza przecież, że do kolizji doszło za tą linią (Seat po kolizji przecież nie zatrzymał się w miejscu, tylko jeszcze chwilę jechał).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dokładnie. ludzie mysla ze tak jak jest na zdjeciu to znaczy ze sie czas zatrzymal w momencie zderzenie… bo przeciez w podstawowce na fizyce to sie nie chcialo uczyc podstawowych praw???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuba. Jaka jest szerokość auta, szerokość motocykla i bezpieczna odległość przy wyprzedzaniu. zsumuj to i porównaj z szerokością pasa. Nie wiem z którego pasa rozpoczął skręcać Seat. Ale w przepisach jest napisane że nie wolno wyprzedzać pojazdu który rozpoczął manewr skrętu. Powiesz że wolno. Ale to by oznaczało że wyprzedzał jeszcze inny pojazd. Mieszcząc się w jednej szerokości pasa. Wychodzi na to że całe oszczędności wydał na motocykl i zabrakło mu na edukację
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
moze zanim kogos obrazisz to sie kuzwa dowiedz jak było bo madrym ze zdjec to sie nigdy nie bedzie. jak komus tu zabraklo na edukacje to tym co pisza komentarze nie majac zielonego pojecia jak bylo i kto czym jechal i jaki to czlowiek. jak ci sie w domu nudzi i masz wypisywac oszczerstwa to moze idz na ulice i kur… ruchem kieruj;/….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuba ja mam za gęsi, 😉
ale zastanawia mnie P4 i podwójna ciągła
( co jest oczywiste ze zakaz przejezdzania i najezdzania)
no i chłop skręcał na stacje czyli z lewym kierunkiem przy lewej krawędzi
czyli motocykl :
nie miał mozliwosci, nie zachował odstępu i nie zachowal ostrożności,
dodajmy „pojazd skręcał” pomijam kwestie badań techn.
prosze o komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wtrace sie znowu !! 🙂 w tamtym momencie sa dwa pasy w tym kierunku ( w strone dawnej cukrowni) motor jechał tym głównym blizej srodka a seat tym zjazdowym PO PRAWEJ i chciał skrecic przez WSZYSTKIE pasy na raz w lewo no a to chyba raczej nie ejst poprawne … tak wiec ZAJECHAŁ droge motocykliscie. ot co. serio nudzi wam sie jak nie wiecie jak było?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja za prosiaka 😉
Ale to skręcający ma się upewnić, czy pojazd jadący za nim nie rozpoczął wyprzedzania. Nawet to, czy miał włączony kierunek nie jest w tym wypadku istotne, bo OBOWIĄZKIEM skręcającego w lewo jest upewnić się PRZED rozpoczęciem manewru, że nie jest wyprzedzany.
Skoro już ustaliliśmy, że w tym miejscu kierujący motocyklem miał prawo wyprzedzać, wszelkie inne kwestie (kierunkowskaz, badania techniczne, odstęp) nie mają znaczenia. To, że kierujący Seatem nie wiedział, że może być w tym miejscu wyprzedzany i najwyraźniej się tego nie spodziewał, nie tłumaczy jego niezgodnego z przepisami postępowania.
Podsumuję wątpliwości:
1. Kierunkowskaz
Kierunkowskaz NIE DAJE PRAWA do skrętu, kierunkowskaz ma jedynie sygnalizować zamiar podjęcia manewru. Podjąć manewr możesz dopiero po upewnieniu się, że nie jesteś wyprzedzany przez pojazd z tyłu.
2. Badania techniczne
Brak dopuszczenia pojazdu do ruchu będzie miał jedynie wpływ na to, że kierowca Seata z własnej kieszeni odda swojemu ubezpieczycielowi pieniądze przez tego wypłacone w ramach odszkodowania i zadośćuczynienia kierującemu motocyklem. Kierowca Seata nie ma też co raczej liczyć na pieniądze z ewentualnej polisy AC/NNW. Gdyby jakimś cudem (bo w to raczej nie wierzę) sprawcą okazał się motocyklista to kierowca Seata będzie miał problem z odzyskaniem czegokolwiek z polisy OC motocyklisty.
3. Odstęp
Niezachowanie należytego odstępu można by zarzucić motocykliście, który wjechałby w tył zatrzymującego się przed skrętem Seata. Skoro to Seat zajechał drogę wyprzedzającemu go już motocykliście, to raczej nie można mówić o niezachowaniu należytego odstępu przez motocyklistę.