Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Ukrywali, że mieli kontakt z osobą, która wróciła z Włoch. Nosiciel wirusa to młody człowiek z czteroosobowej rodziny

Służby sanitarne prowadzą intensywne działania mające na celu ustalenie kręgu osób, z którymi miał kontakt starszy mężczyzna z Niedrzwicy Dużej zakażony koronawirusem. Jak się okazało, nosicielem wirusa jest członek jego rodziny.

Znanych jest już więcej szczegółów związanych z pierwszym przypadkiem koronawirusa w województwie lubelskim. Jak się okazało, wszystko wskazuje na to, że mężczyzna, u którego potwierdzono obecność wirusa, zaraził się od członka swojej rodziny. To młody człowiek, który w ostatnim czasie wraz ze znajomymi udał się do Włoch na mecz drużyny Inter Mediolan. Ostatecznie na stadion i tak się nie dostał, gdyż spotkanie zostało rozegrane bez udziału publiczności.

Jak wyjaśniał wieczorem wojewoda lubelski Lech Sprawka, czteroosobowa rodzina pochodzi z Niedrzwicy Dużej. Jej członkowie zostali już przetransportowani do szpitala w Lublinie. Osoba, która jest nosicielem, będzie izolowana na oddziale zakaźnym szpitala PSK1, od dwóch pozostałych również pobrane zostaną próbki do badań. Wyniki maja dać odpowiedź, czy również zostały one zakażone.

– Podjęte zostaną też decyzje, dotyczące dalszego zapobieżenia dalszego rozprzestrzeniania się wirusa. Jestem w stałym kontakcie z wójtem gminy Niedrzwica Duża. Na początek zapadła decyzja o zamknięciu wszystkich szkół i przedszkoli na terenie gminy, oraz Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji. Będą one nieczynne jak na razie do końca tygodnia. Równocześnie, w związku z tą sytuacją, pracujemy na decyzjami związanymi z podwyższeniem stanu gotowości w niektórych szpitalach województwa lubelskiego – wyjaśniał wojewoda Lech Sprawka.

Pacjent zakażony koronawirusem pozostaje obecnie w szpitalu w Bełżycach. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi o jego przetransportowaniu do szpitala w Lublinie, nie zdecydowano się na taki krok. Wszystko z powodu ciężkiego stanu, w jakim mężczyzna się znajduje. Pacjent samodzielnie nie oddycha, jest cały czas podłączony do respiratora. Lekarz prowadzący szpitala w Bełżycach jest w stałym kontakcie z ordynatorem szpitala zakaźnego SPSK 1 w Lublinie. Jeżeli stan zdrowia pacjenta na to pozwoli, mężczyzna będzie przetransportowany na oddział zakaźny lubelskiego szpitala.

Trwają też działania służb sanitarnych. W tej chwili Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lublinie prowadzi intensywne prace nad wyodrębnieniem osób, które powinny być poddane nadzorem epidemiologicznym. Chodzi o osoby, które miały kontakt zarówno z zakażonym pacjentem, jak też nosicielem i członkami ich rodziny. Można bowiem przypuszczać, że mogą one być źródłem zakażenia innych osób. Wojewoda zapewnił, że nie ma zagrożenia dla innych pacjentów w szpitala w Bełżycach. Mężczyzna zgłosił się bowiem do opieki nocnej, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala, skąd ze względu na stan zdrowia, został przekierowany na izbę przyjęć. Miał on kontakt jedynie z niewielkim kręgiem personelu szpitala i osobą przyjmującą w punkcie nocnej opieki zdrowotnej.

Jak nas poinformowano, mieszkańcy Niedrzwicy Dużej, jak też Bełżyc obawiają się, że zakażonych osób może być znacznie więcej. Wszystko dlatego, że mężczyzna zanim trafił do szpitala, prowadził normalne kontakty z innymi osobami. Swobodnie poruszał się zarówno po Niedrzwicy, jak też w okolicach. Potwierdza to wojewoda.

– Zarówno pacjent, jak też jego rodzina nie ujawnili faktu możliwego kontaktu z osobą, która przebywała w obszarze zagrożonym. Ujawnili to dopiero w momencie, kiedy stan mężczyzny zaczął się znacząco pogarszać. Dopiero przy kolejnych, kolejnych pytaniach wyjawili prawdę – mówi Lech Sprawka apelując do mieszkańców o zachowanie spokoju.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

192 komentarze

  1. Ocena: 0

    Grubo.

    • Ocena: 0

      I w niedziele na sumie pewnie był w intencji wyzdrowienia
      Przekażcie sobie znak pokoju.

  2. stary szybki i wściekły
    Ocena: 0

    Myśleli , że ich ten problem nie dotyczy? Niestety się przeliczyli. Odpowiedzialni powinni być poddani karze , tak dla przykładu , aby innych idiotów odstraszyć od podobnych zachowań. Strach pomyśleć ile osób mogli narazić na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia

    • Ocena: 0

      Zgadzam się. Plus powinien zapłacić z własnej kieszeni za leczenie całej rodziny. A swoją drogą rodzinka też mogła go zgłosić do sanepidu, ale po co, przecież nic się nie stanie

  3. We Włoszech zamknięte trybuny w kilka/kilkanaście dni po wybuchu epidemii, a w tym czasie wszystkie media głoszą już od rana do nocy, żeby unikać zagrożenia. Tymczasem koleś ze znajomymi leci na mecz, wraca i udaje, że siedział w drugim pokoju? Co za ignorancja i brak odpowiedzialności, k…

  4. A jego żona to nauczycielka w szkole ???

  5. Ocena: 0

    No i się zaczęło z grubej rury

  6. Powinien taką karę zapłacić, gówniaż jeden, żeby się nie wypłacić!

  7. Ocena: 0

    Ktoś myśli; rodzina na poziomie, światowa, wykształcona, wie jak się zachowywać.

  8. Ciekawe jak się czuje syn wiedząc że ojciec jest w ciężkim stanie i to z jego winy!!

  9. Meczyku sie zachciało korone sie dostalo…

  10. Ponoć ludzie wykształceni i na poziomie…

    • Ocena: 0

      Wykształceni? To nie oznacza inteligencji, wiadomo że dyplom łatwo zdobyć. Dali popis godny nagrody Darwina.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia