Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spór o aborcję w lubelskim szpitalu. Fundacja Życie i Rodzina zapowiada kolejne różańce

W poniedziałek, 6 lipca, przed szpitalem przy al. Kraśnickiej w Lublinie odbył się publiczny różaniec organizowany przez Fundację Życie i Rodzina. Jak przekazała Kaja Godek, organizacja domaga się wyjaśnień dotyczących przypadku, w którym — według jej relacji — miało dojść do urodzenia żywego dziecka po procedurze aborcji i jego późniejszej śmierci. Fundacja informuje również, że szpital grozi jej pozwem.

fot. lublin112.pl

Pod szpitalem przy al. Kraśnickiej w Lublinie w poniedziałek zgromadzili się uczestnicy modlitwy organizowanej przez Fundację Życie i Rodzina. Wydarzenie miało charakter publicznego protestu przeciwko wykonywaniu aborcji w placówce, szczególnie tych, które środowiska pro-life określają jako aborcje z przesłanki psychiatrycznej.

Według informacji przekazanych przez Fundację, w szpitalu miało dojść do zdarzenia, które organizacja uznaje za szczególnie bulwersujące. Chodzi o sytuację, w której — jak twierdzi Kaja Godek — dziecko po aborcji miało urodzić się żywe, a następnie umrzeć poza organizmem matki.

Fundacja domaga się wyjaśnień od szpitala

Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina podkreśla, że organizacja oczekuje od lecznicy szczegółowych informacji dotyczących przebiegu zdarzenia. W jej ocenie pytania kierowane do szpitala nie naruszają prywatności pacjentów, lecz dotyczą procedur i działań podejmowanych w publicznej placówce finansowanej ze środków NFZ.

— Na obecnym etapie szpital grozi nam sądem za to, że mówimy o tym, że tutaj miało miejsce urodzenie żywe z aborcji i to dziecko zmarło już na zewnątrz — powiedziała nam Kaja Godek.

Przedstawicielka Fundacji wskazywała nam również, że organizacja pyta szpital o szczegóły dotyczące tego, jak długo dziecko żyło, jakie dawało oznaki życia oraz jakie działania medyczne zostały wobec niego podjęte.

— Stawiamy liczne pytania o to, co zrobili z tym dzieckiem, bo szpital ujawnia tyle, ile chce ujawnić, a jeżeli są informacje, których nie chce ujawnić, to zasłania się ochroną danych osobowych. To nie jest ochrona danych osobowych — mówiła.

Jak dodała, Fundacja nie domaga się ujawnienia danych osobowych, lecz informacji o procedurach medycznych stosowanych w szpitalu.

— Jeżeli pytamy o to, ile to dziecko żyło, jakie dawało oznaki życia, tak naprawdę ile umierało, bo ono było tutaj podobno reanimowane na oddziale neonatologii. My w dalszym ciągu nie wiemy, co z tym dzieckiem dokładnie się działo — zaznaczyła.

„Interesuje nas, co się dzieje z pacjentami w tym szpitalu”

Kaja Godek podkreśliła, że sprawa ma — w ocenie Fundacji — wymiar publiczny, ponieważ dotyczy działalności szpitala finansowanego ze środków publicznych.

— I to nie są pytania przy pomocy, których my chcemy ingerować w prywatność kogokolwiek, bo nas nie interesują personalia, ale jako płatników składek NFZ interesuje nas, co się dzieje z pacjentami w tym szpitalu. Jakie są procedury, co konkretnie się robi — powiedziała.

Przedstawicielka Fundacji wskazała również, że zgromadzenie pod szpitalem jest formą upamiętnienia dziecka oraz nacisku społecznego na wyjaśnienie sprawy.

— Pamięć o tym dziecku wymaga tego, żebyśmy o tym mówili, żeby żeby opinia publiczna się o tym dowiedziała. Budujące jest to, że mimo wakacji, mimo tego, że jest lipiec w tym momencie, no około setki osób się tutaj dzisiaj zgromadziło — mówiła Kaja Godek.

Fundacja: szpital żąda przeprosin i zapłaty 20 tys. zł

Zapytaliśmy o to, czego szpital domaga się od Fundacji. Kaja Godek odpowiedziała, że chodzi o przeprosiny, zaprzestanie informowania o sprawie oraz wpłatę pieniędzy na cel społeczny.

— Przeprosin, zaprzestania informowania o tym, co tu się dzieje i zapłaty 20 000 zł na cel społeczny — przekazała.

Fundacja Życie i Rodzina zapowiada, że mimo zapowiedzi działań prawnych nie zamierza rezygnować z organizowania modlitw przed placówką. Według zapowiedzi Kai Godek, podobne zgromadzenia mają odbywać się regularnie.

— Tak, w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca o godzinie 17:00 będziemy się tutaj zbierać, będziemy wszystkich zapraszać, żeby tutaj przychodzili. Aborcja musi się skończyć, musi się skończyć w tym szpitalu — powiedziała.

Spór o aborcje z przesłanki psychiatrycznej

Fundacja Życie i Rodzina szczególnie krytycznie odnosi się do aborcji wykonywanych z powodów związanych ze zdrowiem psychicznym kobiety. W ocenie Kai Godek jest to przesłanka trudna do weryfikacji i nadużywana.

— Przy czym przygniatająca większość z nich to są aborcje, tak zwane psychiatryczne, czyli wykonywane pod pretekstem złego samopoczucia psychicznego matki, rzeczy trudnoweryfikowalnej, właściwie wpisywanej w oświadczenie od psychiatry na oświadczenie pacjentki. To jest de facto aborcja na życzenie — stwierdziła.

Wypowiedzi przedstawicielki Fundacji wpisują się w szerszą debatę dotyczącą zasad wykonywania aborcji w Polsce, odpowiedzialności placówek medycznych oraz granic informacji publicznej w sprawach dotyczących procedur medycznych.

Fundacja zapowiada kontynuowanie działań pod szpitalem w Lublinie. Z jej przekazu wynika, że kolejne modlitwy mają odbywać się cyklicznie — w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca o godzinie 17:00.

28 komentarzy

  1. Jerzy co w DPSie leży
    Odpowiedz

    Patrząc na tych ludzi, od dziś jestem za aborcją.

  2. Agata Warda
    Odpowiedz

    Wszystkie powyższe komentarze pomijają sedno sprawy o którą tu chodzi. Czy rzeczywiście nic nikogo tu nie obchodzi że rodzi się żywe dziecko i umiera na oczach personelu medycznego. To przecież człowiek który ma prawo żyć tak ja ja i ty! To nieludzkie. Aborcja jest rzeczą obrzydliwą i nieludzką i nie ma dla tego procederu ŻADNEGO USPRAWIEDLIWIENIA. NIE jest to kwestia wiary czy religii, a biologii i etyki. Dobrze że są jeszcze wrażliwi ludzie którzy się na to nie godzą i dają temu wyraz

  3. Paw.
    Odpowiedz

    Abstrachując od faktu, że różaniec to nie magiczne zaklęcia i niczego nie zmienił na tym świecie ponad ryrualne doznania duchowe, to traktowanie go jako oręża politycznego jest absolutnym nadużyciem.

  4. Tutejszy
    Odpowiedz

    Nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej na epatowanie brutalnymi zdjęciami. Prawo ppzwala każdemu protestować, ale niech wystarczą napisy na transparentach. Zdjęcia powinny byc zarekwirowane

  5. RAZOR
    Odpowiedz

    Podobno ten Kałagodek chowa różaniec tam gdzie trzyma OB i w każdej chwili może go wyciągnąć znienacka. Dlategi inni nawiedzeni stoją w pewnej odległości. Ja im się nie dziwię 🙂

  6. xionc Rafau
    Odpowiedz

    Jak nic nie robiąc będziesz „myślał” że w czymkolwiek będziesz pomagał? Pomódl się za to. Nic nie zrobisz, nikomu nie pomożesz, nie kiwniesz palcem, ale za to będziesz miał moralną satysfakcję ze pomogłeś.

  7. czesiek z czechowa
    Odpowiedz

    Najpierw PO kątach się tłuką, a POtem chcą się skrobać.

  8. Krysia74
    Odpowiedz

    Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.

    1. Janusz
      Odpowiedz

      Godek srodek🖖

    2. 456
      Odpowiedz

      Mrycha. A ja jestem za aborcja. To wybor kobiety a nie biemnogrudu i katolibu

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy