Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Siennica Różana: Nie żyje 17-latka potrącona przez audi

W sobotę wieczorem w Siennicy Różanej doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje 17-latka potrącona przez audi.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 22 w Siennicy Różanej, w powiecie krasnostawskim. Na prostym odcinku drogi, kierujący audi potrącił 17-latkę. Piesza przechodziła przez drogę poza przejściem dla pieszych.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja.

Poszkodowana w wyniku odniesionych obrażeń zmarła na miejscu zdarzenia. Kierujący autem 22-latek był trzeźwy.

Krasnostawscy policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku.

2016-12-11 09:39:49
(fot. policja)

386 komentarzy

  1. Znaj
    Odpowiedz

    KTOS ty juz sie mieszasz w swojch komentarzach ????jestes pusty ??

    1. ktoś
      Odpowiedz

      Tak????A gdzie? Konkret poproszę a nie bzdury tylko byle coś napisać.

  2. Kuzynka
    Odpowiedz

    Witam wszystkich tutaj komentujących.Proszę Was o przeczytanie tego.Od kilku dni jak dowiedziałam się o tej tragedii śledzę Wasze wpisy i czuję moralny obowiązek aby się odezwać.Chciałabym wyjaśnić i skomentować niektóre wcześniejsze wpisy i odnieść się do nich. Na początek chcę poinformować, że wiem jak wygląda droga w Siennicy Różanej, osobiście jestem kierowcą i znam rodzinę Patrycji.
    Po pierwsze Patrycja była w takim wieku ,że normą jest chodzenie bez rodziców i wracała przed 22 do domu(wcześniej odprowadzając koleżankę)a nie wychodziła z domu.
    Po drugie jej mama często jest z jej młodszym bratem w szpitalu w Lublinie, który jest chory na białaczkę i walczy o życie, ojciec być może sobie nie radzi,ale na pewno nie jest pijakiem i nie chodzą na imprezy.Piszę to nie po to,żeby wzbudzić litość tylko dlatego,że taka jest prawda.
    Po trzecie Patrycja miała prawo tamtędy przejść, bo dokładnie naprzeciwko był jej dom i trudno byłoby iść do przodu 2km przejść na pasach i wracać kolejne 2km idąc tyłem do jadących samochodów i to bez chodnika, bo nikt z Was by tak nie zrobił. Poza tym to byłoby dużo bardziej ryzykowne. A teraz przejdźmy do zdarzenia. Spróbuję opisać jak mogło to wygądać od strony Patrycji. Jest na chodniku,zatrzymuje się i zamierza przejść na drugą stronę.Patrzy w lewo i w nieokreślonej oddali widzi światła samochodu. Nie widzi prędkości z jaką porusza się audi, bo w ciemności tego nie widać. Być może była tu chwila zawahania:wchodzić czy nie wchodzić, ale pewnie uznała że zdąży przejść bo światła są jeszcze daleko…i weszła, zrobiła krok pierwszy, drugi, może trzeci…..TRAAAAACH!!!!!!!!!!!! Siła uderzenia odrzuciła ją na odległość 20 m na posesję sąsiada, noga odleciała na 30 m której długo nie mogli znaleźć. ( oczywiśćie tych kilka ostatnich zdań to sekundy). Uleciało Patrycji ŻYCIE a wraz z nim jej marzenia.Już nie pozna ukochanego mężczyzny, który mógłby być jej mężem, nie pozna smaku namiętnych pocałunków, nie pozna uśmiechnietych twarzy swoich dzieci, które mogłaby mieć, nie zobaczy pięknych miejsc na świecie, nie zrealizuje się w zawodzie, nie usłyszy śpiewu ptaków i w końcu nie zobaczy już swojego brata i rodziców, a oni nie zobaczą już Jej jak dojrzewa, dorośleje i jak cieszy się życiem. Patrycja nie wbiegła pod samochód, bo wiem że nie biegała.Przed przejściem na drugą stronę ulicy zawsze się rozglądała, bo po prostu była uważna. A teraz spróbuję opisać jak mogło to wyglądać od strony kierowcy.
    Jadę sobie do Krasnegostawu na dyskotekę z kolegami i koleżanką. Jest prosta droga to rozwijam prędkość.To nic że jest ciemno, to nic że wkoło są domy i mieszkają ludzie.Teraz ja tu jadę i nikt nie ma prawa znaleźć się na jezdni, jestem panem szosy, nie jestem cieniasem i umiem dodać gazu.Pokażę tu wszystkim koleżkom jak się jeździ w końcu trzeba wypróbować audicę jaką osiąga prędkość, którą stary kupił. Kto by się przejmował wieśniakami, którzy łażą po ulicy w nocy.Jak nie mają samochodu to lepiej niech w domu siedzą, a nie będą mi przeszkadzać jak się jeszcze bardziej rozpędzam.Tylko pipy i mameje zwalniają jak widzą znaki z ograniczeniem prędkości.Ja ani pipą ani mameją nie jestem, bo kto mi tu podskoczy jak mój ojciec jest radnym,no kto? Ja jestem panem tej ulicy, do Zamościa też umiem z szumem wjechać. 150km/h to dla mnie pestka, mogę więcej…..O, kurwa!!! Coś tam jest….TRAAAAAACH!!!!!!!!!
    Coś spowolniło moją jazdę, muszę hamować- to nie jest takie łatwe przy tej prędkości. Chyba w kogoś wjechałem, jakiś człowiek, dziewczyna, nie rusza się… Boże! Chyba jej nie zabiłem? Po co wlazła mi pod samochód?Jaka głupia!
    Nie! Ona nie weszła! Ona mi przecież wbiegła tuż przed maskę! Widzieliście to: ona nie weszła, ona wbiegła! No dobra nieważne…Dzwonię po ojca, on na pewno będzie wiedział co zrobić,już przecież nie raz ratował mi tyłek, w końcu jest radnym i jest wpływowy i ma pieniądze! Dobrze jest mieć bogatego ojca, szczególnie w takich sytuacjach. Na pewno mnie wyciągnie z tego w końcu jestem jego jedynym, ostatnim synem! Wiecie co zanim przyjedzie policja, musimy ustalić jakąś wersję: będziemy mówić, że wbiegła mi pod auto i nie miałem szansy zahamować, a poza tym że coś mnie oślepiło! Proszę Was nie wydajcie mnie jakoś Wam się odwdzięczę! Musimy utrzymywać ,że to była jej wina a nie moja to będę miał niższą karę. Widzisz durna dziewczyno, życie Ci było niemiłe? Wiesz ile teraz mi kłopotu narobiłaś?
    A jaki samochód rozwalony przez nią? Chyba ze 120 kg ważyła, że takich szkód narobiła? Albo pijana,że włazi wprost pod samochód i nie patrzy gdzie idzie? Przecież wcale nie musiało jej tam być?……

    Tak wygląda moja wersja.Oczywiście było tu trochę ironii do poprzednich komentarzy,ale mam nadzieję, że inteligentni czytelnicy zrozumieją moje przesłanie, a innymi nie mam zamiaru się przejmować.
    Partycjo chciałabym przeprosić Cię za to,że kilka razy musiałam Cię obrazić,ale to dla większej wiarygodności tekstu.
    Myślami i modlitwą jestem z Tobą gdziekolwiek jesteś.

    1. ktoś
      Odpowiedz

      No tak, jakie wiarygodne, zwłaszcza ten krok pierwszy, potem drugi, może trzeci. Wtedy byłaby przed maską a nie na rogu samochodu. Inteligentni ludzie to zrozumieją, jak to fajnie pisać za kierowcę jakby się było w jego skórze, jak fajnie wypowiadać się w pierwszej osobie jak cwaniak, a o dziewczynie tak ckliwe peany…. Winny ten co żyje tylko dlatego że żyje? A ona gdyby faktycznie była ostrożna nie weszła by pod samochód, ale po co przyjąć fakty skoro można obrzucić kogoś błotem, stereotypy jak widać funkcjonują, bo jak syn radnego to taki siaki i owaki, a ona taka biedna…. Ile to razy trzeba hamować przed takimi rozważnymi, to wie niejeden kierowca. Dla mnie tekst stronniczy i NIEWIARYGODNY!!!!

  3. Nocnymarek
    Odpowiedz

    Nie wiem jak was, ale mnie przekonał do winy kierowcy, choć z początku byłem sceptycznie nastawiony do tematu

    1. Jola
      Odpowiedz

      Ja juz na drugi dzień to stwierdziłam ze ;;;;; KTOŚ ;;;; w tym palce maczał A do tego jaki on jest natrętny i uparty ciągle tylko p[] o tym wtargnięciu .Wychodzi na to że siedzi ciągle przy artykule i czeka na wpis żeby napisać że wtargnęła na jezdnie . Mam tylko nadzieję że winny zapłaci za swój czyn , dobrze że KTOŚ nie będzie w roli sędziego w sprawie

      1. Nocnymarek
        Odpowiedz

        I nie myliłem się. Waruje jak pies. A tyle innych zdarzeń z udziałem pieszych i nigdzie tak namiętnie się nie udziela. Pewnie jako „obrońca posiłkowy” na sprawę się zgłosi. Współczuje Sędziemu, chyba, że po 5 minutach z sali go wykopie.

        1. xxxx
          Odpowiedz

          Dobrze napisane waruje i jak bardzo wierny pies i dziamoly w sprawie jak kundel , najlepiej juz skończyć pisanie i kołtuna nie nakręcać . Podnieca się każdym wpisem , dać mu napisać ostatnie słowo niekoniecznie mądre i prawdziwe ale jak to mówią ,,, Głupiemu trzeba ustąpić „””” Dziewczyna niech spoczywa w spokoju dla rodziny wyrazy współczucia .

          1. ktoś

            A ty czym się podniecasz, wulgaryzmami które wypisujesz?

        2. aga741
          Odpowiedz

          To moze niech ten ktos sobie policzy ile w ciagu sek pokonuje samochod ktory porusza sie z predkoscia 140km/h. Dla takiego wszechwiedzacego to raczej nie problem. I moze pokaze przepis ktory zezwolił kierowcy na jazde z predkoscia niemal trzykrotnie wieksza niz obowiazuje na terenie zabudowanym? Informuje ze predkosc ta wynosi do 50 km/h – po godz23 60 km/h.juz nie wspomne o uzywaniu telefonu…jezeli w odleglosci chyba 100m nie ma przejscia dla pieszych to nie jest zlamaniem zadnego przepisu przejscie gdzie nie ma oznakowanego przejscia.pieszy nie ma możliwości z odleglosci oceny z jaka porusza sie samochod.gdyby kierowca jechal z prędkością dopuszczalna to piesza bez problemu by przeszla.

          1. ktoś

            Nocnymarku, krew na rękach? O czym ty piszesz?! Jak jedzie samochód to się nie wchodzi na jezdnię, niezależnie od prędkości z jaką się porusza, to była noc, jeden samochód, nie sznur że ciężko się przebić przez nie, jak można się w takiej sytuacji nie zastanowić tylko bezmyślnie włazić pod samochód? Skąd wiesz czy skupiał się na telefonie? Jechałeś z nim? To dlaczego nie powiedziałeś mu że za szybko jedzie? Jakbyś powiedział to może by zwolnił i nie zabił dziewczyny? Ech……

          2. ktoś

            Agusiu, no i te mądrości sama możesz sobie sprawdzić, w internecie są kalkulatory prędkości i drogi zatrzymania, no i wyobraź sobie, gdyby jechał 140 km/h po suchej drodze to po zderzeniu z dziewczyną zatrzymałby się po 197.9 m, więc wszystkie teorie możecie o d.. potłuc, skoro w jednym z komentarzy jest napisane, że jechał 140 i zatrzymał się 100 m od wypadku. A przecież mokra droga była, więc wyszłoby jeszcze więcej, czyli ponad 200 m…. Może przestaniecie siać ferment? Tak trudno pogodzić się z tym, że winna jest osoba, która nie żyje????

          3. Nocnymarek

            Przy dozwolonej prędkości i skoncentrowaniu się na drodze a nie na telefonie, dziewczyna na pewno by przeżyła po wtargnięciu i potrąceniu, jeśli by do tego doszło, Ktosiowi trudno to zrozumieć, Młody kierowca ma krew na rękach i niczym jej nie zmyje.

          4. ktoś

            Aga, wina dziewczyny jest niepodważalna, na chodniku jej nie potrącił tylko na jezdnię pod koła mu wyszła przecież, był trzeźwy a ona w miejscu niedozwolonym dla pieszych. Dlaczego on miałby odpowiadać za to zdarzenie?

          5. ktoś

            A gdzie podano że miał 140km/h na liczniku? Ani od razu, ani żadnej aktualizacji nie ma, gdybanie zostaw więc sobie. Podobnie z telefonem, czyżby wymysły żeby odwrócić uwagę od winy dziewczyny? Ponownie proszę o podanie przepisu który pozwala wejść na jezdnię poza przejściem, konkretnie a nie tylko bo tak słyszałam. Podobnie z opinią rzeczoznawcy czy by przeszła, skoro nie potrącił jej na środku drogi tylko weszła prosto pod koła i nie pisz o ocenie odległości bo chyba nie była nienormalna żeby wejść na jezdnię i stać w takim miejscu żeby ją rogiem potrącił tylko musiała wejść wprost pod nadjeżdżający samochód.

          6. aga741

            Winny odpowie za to.nie ofiara

        3. ktoś
          Odpowiedz

          A ty nie warujesz? Pierwszy odpowiadasz przede mną….. Nie znam takiej roli w sądzie jak obrońca posiłkowy, ale w tej sprawie rodzina dziewczyny mogłaby występować, ale sprawy nie będzie bo winna nie żyje…. Pogódź się z tym w końcu.

      2. ktoś
        Odpowiedz

        Winna już zapłaciła, przecież nie była potrącona na chodniku tylko na jezdnię wlazła….

      3. Nocnymarek
        Odpowiedz

        Pewnie zaraz ci odpisze. Upierdliwy i nieszczęśliwy osobnik , jego wpis musi zawsze być ostatni.

        1. ktoś
          Odpowiedz

          No popatrz, byłeś pierwszy 😛 Zaistniałeś 😛

    2. Przerażona
      Odpowiedz

      Mnie w sumie też. I to bardzo. Odpisuje każdemu na komentarz i to ciągle to samo.

      1. ktoś
        Odpowiedz

        Przerażona, a co? Mam zdanie zmieniać w każdym komentarzu? Nocnymarku, policz skoro jesteś takli skrupulatny ile komentarzy jest w których błotem jest obrzucany kierowca, który był na jezdni a nie na chodniku, to dziewczyna weszła na jezdnię nie myśląc co robi, więc jest winną tego co się stało.

        1. aga741
          Odpowiedz

          Predkosc 140 km/h i oczy w telefonie….ustalone przez policje zeby nie bylo ….to jest odpowiedzialna jazda?! Teren zabudowany, warunki wiadomo jakie byly mokro ślisko. Moze „ktosiu”ciebie puścić na droge i uciekaj wtedy przed slepym i rozpedzonym samochodem.zdajesz sobie sprawe ze to sa ulamki sekund?!

          1. ktoś

            Z policji jesteś? Mokro i ślisko, więc tym bardziej po co lazła jak samochód jechał? Ja nie włażę pod jadące samochody żeby musieć uciekać przed nimi, przed wejściem na jezdnię wypada pomyśleć, ale dla niektórych to problem jak widać i potem się skarżą że warunki trudne a to ułamki sekund i trzeba uciekać. Nie złamała? No to ja poproszę o przepis, konkretnie ten i ten artykuł pozwala wejść na jezdnię pod jadący samochód poza przejściem dla pieszych. Wyżej są podane przepisy, które świadczą o tym, że to jedyna jej wina, ale może masz inny kodeks drogowy…..

          2. aga741

            Dziewczyna nie zlamala przepisow przechodzac poza przejsciem…

  4. Nocnymarek
    Odpowiedz

    Na 200 komentarzy 62 należy do ktosia i to zapewne jeszcze nie koniec. Troll lub ktoś spowinowacony z kierowcą.

  5. ktoś
    Odpowiedz

    Proszę admina o sprawdzenie kto się podszywa pode mnie i mnie ośmiesza, najprościej po adresie e-mail który wpisuje się przy komentarzu. I proszę o usunięcie szkalującego mnie komentarza.

    1. xxxx
      Odpowiedz

      śmieszny jesteś buhaha a niby pod kogo się ktoś podszywa podaj chociaż jeden wpis gdzie ktoś podaje twoje dane osobowe … haha za duzo filmów się ogląda . Idź po rozum do głowy A jeżeli już to po IP się szuka , zapisz to sobie żebyś na drugi raz mógł skorzystać z wiedzy

      1. ktoś
        Odpowiedz

        Duże iksy wcześniej był nick jak mój, widocznie admin zmienił. Wcześniej o terenie zabudowanym też, widocznie kogoś prawda w oczy kłuje i chce mnie ośmieszyć.

        1. xxxx
          Odpowiedz

          Ciebie ośmieszyć ???? nie rozśmieszaj mnie , tak jak ty się ośmieszasz tymi wpisami to już bardziej się nie da . A rodzina powinna cię namierzyć i podać do wiadomości publicznej twoje dane ( chyba wiesz że w sieci nikt nie jest anonimowy ) Wyobraź sobie ze jeżeli by chodziło o kogoś z mojej rodziny to byś miał za swoje wpisy obrażające zmarłą spore kłopoty i gwarantuję ci że nie był byś anonimowy . Mam nadzieję że jak już troszkę rodzina dojdzie do siebie po tej tragedii to zajmą się tobą

          1. ktoś

            Obrażam? Czym? Wejście na jezdnię pod jadący samochód nie jest bezmyślnością i głupotą? Piszę o zachowaniu w jednej konkretnej sytuacji, a nie o dziewczynie. Oceniam jej zachowanie w sobotnią noc a nie ją. Ale dla niektórych to takie trudne jak widać do zrozumienia….

  6. XXXX
    Odpowiedz

    Przepraszam za moje wstrętne komentarze , po prostu byłem pijany i naćpany i nie kontrolowałem swojego mózgu .Teraz jak spojrzałem na trzeźwo na sprawę to współczuję tragedii tej dziewczyny . Jeszcze raz was wszystkich przepraszam

  7. matka
    Odpowiedz

    Nic nie powiem poza tym że komentarze niepotrzebne tu wypisują osoby niepełnoletnie samotne których swędzi cos i nie grzeszą pustką w głowie a jedyna ulgę w podrapaniu się przynosi bezsensowne drapanie palcami o klawiaturę.

    1. Przerażona
      Odpowiedz

      Skończ już. I tak jesteś już gwiazdą.

      1. ktoś
        Odpowiedz

        Gwiazdą z pustką w głowie jesteś ty, sama to napisałaś więc nie pogrążaj się dalej, bo rozumem nie grzeszysz.

        1. ktoś
          Odpowiedz

          Źle zadane pytanie, uważam, że poddawanie się fali emocji w stylu „szkoda dziewczyny, miała 17 lat itp.” nie przyniesie nic konstruktywnego, na gorąco trzeba uświadamiać do czego doprowadziło takie zachowanie, po upływie nawet niedługiego czasu to będzie musztarda po obiedzie, a chodzi o to, żeby wyciągać wnioski z cudzych błędów a nie potem je powielać, może brutalne, ale skuteczne jak każda kampania społeczna która szokuje, ale daje efekty.

          1. [email protected]

            Czytam i nie wierzę, „ktoś” pisze w kilku osobach, w jednych tekst jest na poziomie gimnazjalisty w innych postach już bardziej składny, zdania budowane są trochę inteligentniej, poczytajcie sami i porównajcie.

        2. Przerażona
          Odpowiedz

          Ale co to zmienia w tej sytuacji? W czym pomagają słowa krytyki?

        3. ktoś
          Odpowiedz

          A powiedz mi, w którą stronę będzie zmierzał świat, jak zamiast zwracać uwagę na nieodpowiedzialne zachowania będziemy się rozczulać „och, jaka biedna, nie żyje”. Żal dziewczyny, ale ja pisząc tutaj nie skupiam się na emocjach, tylko na zwróceniu uwagi na fakt, że to co zrobiła było bezmyślne, głupie i nieodpowiedzialne, właśnie dlatego, żeby zwracać uwagę na to, że ma to właśnie takie skutki. Jeśli swojemu dziecku będziesz przekazywać takie sytuacje w kategorii żal dziewczyny zamiast zwrócić uwagę że to naganne zachowanie to czy właściwie będzie oceniać sytuacje? Dlatego podejście emocjonalne jest złe, bo niczego konstruktywnego nie nauczy. Skupiaj się dalej na tym że szkoda, pomijaj fakty i potem się dziw, że twoje dziecko zrobi coś, czym będziesz naprawdę przerażona.

        4. Przerażona
          Odpowiedz

          Nie wierzę, nie zdawałam sobie sprawy że kobieta może mieć tak skamieniale serce aby obrzucac zmarła osobę w wypadku. Jakos łatwiej było sobie wyobrażać zimnego i okrutnego mężczyznę.

          Coraz bardziej jestem przerażona w którą stronę zmierza ten świat.

        5. ktoś
          Odpowiedz

          Chyba nie słuchasz, dlaczego piszesz zwracając się do mnie per „pan? Dorosłą i dojrzała kobieta zmienia mi płeć, zawsze tak do kobiet się zwracasz czy do ciebie mówią „proszę pana”?

        6. Przerażona
          Odpowiedz

          Słucham? Pan się ma za dorosłego i dojrzałego człowieka?

          Wszystkiego dobrego i Wesołych Świąt.

  8. Ateista
    Odpowiedz

    Do ,,Ktosia”!

    Po pierwsze… Nie robię z niej męczennicy tylko staram się być wyrozumiałym człowiekiem w sytuacjach których sam bym nie chciał doświadczyć.
    Po drugie… ,,Oceniam jej zachowanie TYLKO W JEDNEJ SYTUACJI!!!” No właśnie! To jest to o czym wcześniej napisałem. Nie znasz jej i nie wiesz jaką osobą była, a oceniasz ją przez pryzmat jednego błędu i traktujesz jakby conajmniej osobiście Ci coś zrobiła. Czy tak naprawdę łatwo w ten sposób Ci ją oceniać przez jeden błąd?! Czy każdy błąd to głupota?! Coś takiego jak nieuwaga, chwila zamyślenia się o czymś itp, w twoim świecie nie istnieją?!
    Po trzecie… Kim Ty wogóle k…a jesteś by ją w ten sposób oceniać?! Bogiem do ch..a?!
    Po czwarte… Do tej pory nie odpowiedziałeś mi na pytanie czy uważasz się za nieomylny ideał, że masz czelność jeździć po drugim człowieku jak po burej s..e. Jeśli zdążyło Ci się popełnić błąd to jesteś idiotą i ,,pustostanem”. Przecież każdy błąd według Ciebie to GŁUPOTA!
    Po piąte… Jesteś wierzący? Jeśli tak to radziłbym zastanowić się nad sobą. Żeby kogoś napiętnować to trzeba uważać się za lepszego od niego czyli być pysznym człowiekiem. Pycha… Pierwszy grzech główny! Żeby kogoś napiętnować i pisać tak o kimś trzeba być na niego w pewien sposób zdenerwowanym. Gniew… Szósty grzech główny. Ciekawe czy się z tego wyspowiadasz?
    Po szóste… W d…e byłeś i g…o widziałeś, a masz najwięcej do powiedzenia jak nie porównując (bo brak Ci do tego poziomu) alfa i omega!
    Po siódme… Po raz kolejny apeluję o ocenę samego siebie przed oceną innych ludzi!
    Po ósme… Skąd możesz wiedzieć, że Tobie jutro nie przydarzy się coś takiego, a ludzie nie potraktują Cię tak jak Ty jej?! Jesteś pewny w 100%, że każdy po twoje śmierci zapłacze i powie ,,Jaki to był prawy, dobry, idealny i nieomylny człowiek.” ?!
    Po dziewiąte… Każdy popełnia błędy. Zapewne Ty też ich wiele popełniłeś ale miałaś do tego prawo. Dlaczego? Bo wszyscy jesteśmy k…a zwykłymi ludźmi! Każdy płaci za swoje błędy! Ona już zapłaciła więc zejdź już z niej do ch..a pana i daj sobię siana człowieku! Żyj i daj żyć innym, a jej daj odpoczywać w pokoju!
    Po dziesiąte… ,,Nigdy nie kłóć się z idiotami. Sprowadzą Cię do swojego poziomu, a później pokonają doświadczeniem.” Myślę, że to idealny cytat by zakończyć z Tobą dyskusję i myślę, że większość wyżej zgromadzonych ludzi w 100% mnie poprze. Przepraszam Cię, ale do Ciebie nic nie dociera i naprawdę nie potrafię inaczej tego wszystkiego skomentować. Życzę Ci tylko by Ciebie nigdy nic takiego nie dotknęło. Ciężko byłoby tak jeździć po sobię lub kimś bliskim.

    1. ktoś
      Odpowiedz

      Ateisto, sam sobie zaprzeczasz i z logiką i w ogóle myśleniem jest u ciebie coś nie tak. Wyrozumiałość a robienie z niej męczennicy to dwie różne sprawy, „miała tylko 17 lat….” „oddała życie…” to zbyt górnolotne słowa w tej sytuacji, i właśnie dlatego twierdzę że robisz z niej męczennicę, miała AŻ 17 lat i powinna używać rozumu, sytuacja tego wymagała. Ja nie piszę, że byłą głupia i bezmyślna, tylko że w tej sytuacji popisała się głupotą i bezmyślnością, rozumiesz to? Potrafisz rozgraniczyć ocenę KONKRETNEGO ZACHOWANIA od oceny osoby? Jak widać nie, i to ty przez własne wyobrażenia tego, co ktoś napisał piszesz takie bzdury, zamiast przeczytać ze zrozumieniem to co piszę. Nieuwaga, zamyślenie w takiej sytuacji? Pomyśl, jesteś na ciemnej ulicy, sam, chcesz przejść na drugą stronę i włazisz wprost pod samochód…. Jesteś w stanie sobie wyobrazić czy tak można? Bo ja nie, przecież samochód widać i słychać. Powtarzam, nie oceniam jej, a tylko jedno konkretne zachowanie, w przeciwieństwie do ciebie, bo ty mnie już oceniłeś jak widać używając do tego niewybrednych epitetów, a to świadczy o tobie. Nigdy w moim komentarzu nie padło, że dziewczyna to idiotka czy pustostan, jak mnie nazywasz ty. A kim jesteś? Psychologiem? To marnym, bo to co piszesz to bzdury, „trzeba być zdenerwowanym, gniew, pycha…” Sobie wyliczaj grzechy a nie mi, a jak chcesz zobaczyć alfę i omegę to stań przed lustrem, bo twój komentarz świadczy o tym, że uważasz się za nie wiadomo kogo i masz śmiałość udzielania tak „światłych” rad, podczas gdy sam nie wiadomo gdzie byłeś i co widziałeś. Ocenę samego siebie zacznij od…..siebie, jak się wyrażasz? Czy ja wyklinam na forum jak ty? Jakie to normalne, jak się nie ma argumentów logicznych tak pojeździć i powyklinać, a na koniec nazwać kogoś idiotą, z którym nie warto się kłócić, ja się z idiotami nie kłócę, ja używam logicznych argumentów ale jak ktoś nie jest w stanie ich zrozumieć to jego problem, bo czym innym jest realna ocena sytuacji (fakt że sama jest winna temu co się stało) a czym innym emocjonalne podejście (żal że dziewczyna nie żyje). Ale to dla niektórych jak widać bardzo trudne do zrozumienia, prawda? A ponoć do mnie nic nie dociera…. Ja kompletnie wyłączam emocje, a wręcz mam ubaw jak czytam komentarze takich osób jak ty, i nie chodzi mi o ubaw z sytuacji, bo jest tragiczna, ale z treści komentarzy i poziomu osób, które piszą. Jasnowidzów tu całe mnóstwo, takich co bazują na emocjach jeszcze więcej (ma chorego brata-jakby to wszystko tłumaczyło), a dla mnie fakty są ważniejsze i o nich piszę. A co do tego, że jesteś alfą i omegą to sam się przyznałeś, jak potrafisz myśleć to powinieneś wiedzieć dlaczego, a jak nie potrafisz zrozumieć JEDNEJ prostej rzeczy to napisz, póki co podpowiedzi nie będzie 😛

  9. Tośka
    Odpowiedz

    Ludzie skończcie dyskutować z tym @@@ktosiem i nie czytajcie nawet jego wpisów , człowiek jest jakis chory i podnieca się tymi wpisami obrażając zmarłą .

    1. ktoś
      Odpowiedz

      Jaki piękny apel do narodu! Gdzie ja obrażam zmarłą? Oceniam jej zachowanie TYLKO W JEDNEJ SYTUACJI!!! Mam pochwalać że wtargnęła pod koła jadącego samochodu? Swojemu dziecku też powiesz że może nie patrzeć gdzie włazi bo kierowca zawsze winien?

      1. nocny obserwator , duzo widzący mało mówiący
        Odpowiedz

        chyba byłes w tym samochodzie ze tak kurczowo trzymasz się swojej racji i w każdym swoim wpisie jak obłąkany powtarzasz słowo ”’ wtargnęła ”” a moze ktos braciszka broni ?????

        1. ktoś
          Odpowiedz

          Hmmm, ptaszki ćwierkające w zimie????

        2. coś słyszałem w tle
          Odpowiedz

          własnie tak coś ptaszki ćwierkają

        3. ktoś
          Odpowiedz

          Czy ja kogoś bronię? No chyba że przed linczem tych, co wychwalają pod niebiosa włażenie komuś pod koła….

          1. ktoś

            Czy uważasz, że lepiej jest się wyżywać i pisać że syn radnego, być znawcą ile miał na liczniku? Ja nie mam takich informacji, ale nawet, jeśli jechał szybciej niż przepisy pozwalają to on był na ulicy, czyli miejscu przeznaczonym dla samochodów, a nie na chodniku!!!!!!!!!!! Dziewczyna weszła mu pod koła, nie rozejrzawszy się, zresztą o czym mowa, w nocy na pustej drodze żeby nie usłyszeć i nie widzieć samochodu? Ja też w wielu miejscach piszę ogólnie o pieszych, którzy nie patrzą i powodują wypadki a potem się mówi że kierowca za szybko jechał. Takich osób nie powinno być na jezdni, czy jesteś w stanie to pojąć????? Nie biorę tego powiedzonka do siebie, tylko i wyłącznie z prostej przyczyny: nie zamierzam się zniżać do poziomu takich ludzi, którzy sami sobie zaprzeczają albo posuwają się do inwektyw jak nie mają nic konstruktywnego do napisania, konsekwentnie piszę w komentarzach jakie mam zdanie i czasem tylko zastosuję ironię, ale z niektórymi inaczej nie można. Jeśli potrafisz to sam sobie odpowiedz na pytanie, jeśli uważasz że niesłusznie staję po stronie kierowcy, co ta dziewczyna robiła na jezdni? Gdyby jej tam nie było to by na nią nie najechał, prawda? No ale twoim zdaniem jestem głupcem….

          2. strażak

            Tak cały czas bronisz w każdym komentarzu. Nie zaprzeczam sam sobie nie chodziło mi typowo o tą sytuację tylko ogółem,że przy wolniejszej jeździe jest większa szansa na jakąś reakcję mogącą uchronić od tragedii. Nie osądzam bo nie było mnie na miejscu zdarzenia i nie mam pewności jak było,a wszystko to są tylko przypuszczenia bardziej lub mniej racjonalne. No ale to jest mój ostatni komentarz bo jak ktoś mądry kiedyś powiedział „z głupim nie dyskutuj bo zniży Cię do swojego poziomu i wygra doświadczeniem ” a ni nie bierz tego to siebie bo to jest tylko cytat.

      2. Strażak
        Odpowiedz

        Byłeś tam w momencie wypadku? Widziałeś jak wtargneła? Jesteś bardzo stronniczy. Mówisz,że takie są fakty,a byłeś chociaż na miejscu zdarzenia? Widziałeś jak to wszystko wyglądało chwile po wypadku bo ja tak brałem udział w akcjach ratowniczych i wierz mi,że ten samochód nie stał blisko i ciało tez było spory kawałek od miejsca uderzenia nie wspominając już o części ciała które leżało bardzo daleko. Może trochę szacunku dla zmarłej osoby? To jest tragedia dla rodzin obojga i te komentarze są naprawdę zbędne i nic nie zmienia stała się tragedia czasu już się nie cofnie ale można darować sobie te wszystkie komentarze bo naprawdę te osady,obrazy i domniemania winy są zbędne i tylko świadczą o danej osobie. Ciekawy jestem jakie było by zachowanie co niektórych gdyby ich dzieci znalazły się w takiej sytuacji,a do tragedii naprawdę nie trzeba dużo wystarczy chwila nieuwagi. Moje najszczersze kondolencje.

        1. ktoś
          Odpowiedz

          Czytałeś moje komentarze? Jeśli tak to chyba nie rozumiesz tego co czytasz. Ja piszę coś, co nie wynika z tekstu, zdjęć i zdrowego rozsądku? Ja piszę swoje teorie jak np. ktoś z Nickiem „na pewno tak było”? Ja piszę że kierowca jechał jak wariat ale tatuś radny wszystko załatwi? Czy to było gdzieś podane? A dziewczyna jak inaczej się znalazła na jezdni? Weszła wprost pod samochód, bo jak inaczej wytłumaczysz że na wprost domu na róg od strony chodnika na samochód wlazła? Mało kiedy nie widać na drogach takich sytuacji, żeby ci, którzy dali sobie wmówić że pieszy ma prawo włazili na jezdnię nie patrząc czy coś jedzie a potem się mówi że kierowca winny. Czemu mnie oceniasz? Czy mam pochwalać takie zachowania? Ja je piętnuję, jak chcesz to pochwalaj łażących jak przysłowiowe święte krowy nie patrząc na nic, dla mnie jest to karygodne i powinno być piętnowane. Gdyby nie było lamentów nad takimi osobami, to może nie łazili by tak, dalej więc pozwalajcie n takie coś to będzie więcej takich wypadków i dalej będzie lament „bo szkoda…” Na własne życzenie zginęła, rozejrzeć się trzeba było, chociaż czekam na wyniki sekcji, bo dla mnie niemożliwe jest, żeby była przytomna (bez żadnych używek), bo widząc i słysząc samochód wejść na jezdnię to normalne jak nie była pod wpływem czegoś nie jest.

          1. ktoś

            Czy ja piszę że była? Piszę że normalnie nikt pod koła nie włazi, zastanawiające jest czy była bo tego nie wiemy, wyniki sekcji to pokażą, ale kto normalny włazi pod samochód? Nie oceniasz jak piszesz ale za chwilę że przy wolnej jeździe doświadczony kierowca….. Sam sobie zaprzeczasz! Może więc przestań pisać te głupoty, kobieto!

          2. Strażak

            Chłopie zastanów się co Ty piszesz znasz,że oceniasz czy była czy nie była? Równie dobrze kierowca tez mógł być bo nikt tego nie sprawdził. Myślisz,że świadomie to zrobiła? To mogła być chwila nie uwagi. Ja nie osadzam ani kierowcy,ani dziewczyny bo nie jestem od tego tylko po co te komentarze. Mówisz,że jesteś bezstronniczy,a strasznie się w to.zaangazowales. Odpowiedz mi czy Twoje podejście było.by takie samo gdyby to była Twoja córka? Naprawdę apeluje dajcie już spokój z tymi komentarzami bo to nie jest nikomu.potrzebne. I uwierz,że przy wolnej jeździe doświadczony kierowca potrafi w wielu sytuacjach zareagować i nie obwiniam tutaj ani kierowcy, ani dziewczyny ponieważ ja nie jestem od tego. Stała się tragedia to już się nie dostanie ale te komentarze nie są naprawdę nikomu potrzebne,a najłatwiej jest siąść po drugiej stronie monitoru i pisać głupoty.

    2. Xxx
      Odpowiedz

      ktoś to czlowiek chory i to bez dwóch zdan podnieca sie kazdym komentarzem

      1. ktoś
        Odpowiedz

        Takie teorie to się u psychiatry leczy, wiesz?

        1. Plotki strasznej tragedii
          Odpowiedz

          Z moją psychiką jest wszystko w porządku. Mądra osoba zrozumie przekaz. Jeśli ktoś nie posiada informacji ze źródeł nie powinien sobie dopowiadać. tak ciężko pojąć.

          1. ktoś

            Nie, tak jak każda święta krowa włażę pod koła samochodu, bo ja muszę przejść i guzik mnie obchodzi jakiś samochód 😛

          2. Ktosiu:

            Już widzę jak naginasz z buta do sąsiedniej wsi, bo tam jest oznakowane przejście. Wiesz chociaż po której stronie masz się poruszać?

          3. ktoś

            Nie zabił tylko spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, którego winną jest dziewczyna która wtargnęła pod samochód. Piszesz że miała prawo, a podaj konkretny przepis który pozwala wejść na jezdnię pod jadący samochód będąc przekonanym że w każdej sytuacji ma się pierwszeństwo. Jak taki mądry jesteś to podaj dowód swoich twierdzeń. Póki co nikt nie napisał że jechał z niedozwoloną prędkością, a napisali że poza przejściem dziewczyna znalazła się na jezdni, więc nie sądzisz że gdyby mogła tak przechodzić to podawali by taką informację? Utarte przekonanie o pierwszeństwie pieszych powodują takie sytuacje, wierz sobie dalej w te 100 m od przejścia, pchaj się pod koła i wiń kierowcę za swoją głupotę. Powodzenia życzę i już żałuję kierowców, którym włazisz pod koła, bo niejednokrotnie przez taką osobę trzeba odbijać albo hamować ryzykując że ktoś z tyłu stuknie. Ale piesz święta krowa, z nikim się nie liczy, prawda?

          4. A ten swoje z wtargnięciem..

            A co zrobił jak nie zabił? Samochód na autopilocie a kierowca był tylko pasażerem? Miała prawo przechodzić w miejscu oddalonym o 100 metrów od oznakowanego przejścia; on nie miał prawa poruszać się z niedozwoloną prędkością w terenie zabudowanym. Autostrada lub droga ekspresowa to nie jest. Jak to nazwiesz? Mam nadzieję ,że poznamy opinię biegłych i stanowisko prokuratora w tej sprawie

          5. ktoś

            Zabił? Czy ona zginęła pod jego kołami przez swoją własną głupotę? Mógłbyś napisać „zabił” gdyby było to jego działanie, a nie skutek jej wtargnięcia na jezdnię wprost pod jego koła. Gdyby była na przejściu a on się nie zatrzymał, to jego wina by była, a tak niestety sama jest temu winna, jezdnia dla samochodów jest a nie do tego żeby włazić na nią jak się komu podoba.

          6. Nocnymarek

            W której linijce artykułu jest podana informacja, że dziewczyna wtargnęła przed samochód?. Nawijasz od kilku dni jedno i to samo jak papuga. W jakim celu? Nawet jeśli nie jest sprawcą wypadku, to pojazd kierowany przez niego potrącił śmiertelnie pieszą. Świadomie czy nie to jednak on zabił, nieprawdaż?

          7. ktoś

            Mój poprzedni komentarz był do Xxx.

          8. ktoś

            No to do tych co dopowiadają pisz! Ja tu czytam dużo takich opowiastek, nie mojego autorstwa. Jedną z nich jest pisanie o rzekomej prędkości kierowcy, a gdzie była podana informacja że jechał z nadmierną prędkością? I dalej będziesz mi wmawiać że to ze mną coś nie w porządku? Chyba nie jesteś taki/a mądry/a za jakiego/ą się uważasz!

      2. Plotki strasznej tragedii
        Odpowiedz

        „(…)a ojciec nie radzi sobie z chorobą syna, nie jest napisane wprost ale z kontekstu wynika że pije (…) ”

        Tak właśnie powstają nieprawdziwe opinie.. Jak człowiek sobie nie radzi to na 100% od szklanki nie odchodzi.. To nie jest reguła. Przykład? Jak studiowałam dziennie ciężki kierunek,ale z pasji, pracowałam na pół etatu,aby się utrzymać i dowiedziałam się o strasznej chorobie Mamy nie radziłam sobie, ale czy z kontekstu wynika,że topiłam smutki w alkoholu? Nie. Kwestia wsparcia. Mam cichą nadzieję,że rodzina zmarłej szczere wsparcie odnajdzie.
        wszystkich tu zgromadzonych szukających sensacji odsyłam do TVN.

  10. kondolencje dla rodziny
    Odpowiedz

    Skonczcie komentowac. Ciekawe czy kazdy z was w wieku 17 lat chodził z rodzicami. Ona wracała od koleżanki, miała chorego brata. A kierowca to synuś radnego i jakiejs szychy więc po sprawie. synus któremu wszystko wolno. rozpieszczony. nie beknie za to o to sie tatus postara. a wy zamiast pisac takie brednie to złóżcie kondolencje rodzinie a nie hejtujecie…

    1. Obserwatorka
      Odpowiedz

      ,,Ona wracała od koleżanki i miała chorego brata. A kierowca to synuś radnego i jakiejś szychy …. ,,
      Hahahahahahaha No i co z tego wynika ??? Gdzie jest różnica ??? Bo nie bardzo rozumiem !

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia