Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Przed restauracją postanowił sprawdzić się z zawodnikiem MMA, nie przeżył. Sąd łagodnie potraktował sportowca

Przed jednym z lokali znajdujący się pod wpływem alkoholu mężczyzna podszedł do zawodnika MMA i zapytał go, czy „chce dostać w łeb?". Wywiązała się awantura, na skutek której 35-latek stracił życie. Sportowiec usłyszał właśnie wyrok.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie Jakuba P., oskarżonego o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Mowa tu o głośniej sprawie z dnia 4 października 2020 roku, kiedy to przed jedną z restauracji w Rykach dwukrotnie uderzył 35-letniego Michała B. Ten stracił równowagę i uderzył głową o chodnik. Został przetransportowany do szpitala, gdzie miesiąc później zmarł.

Jakub P. jest zawodnikiem MMA. Jak wynika z akt sprawy, feralnej nocy przebywał przed lokalem w towarzystwie kobiety. W pewnym momencie podszedł do niego znajdujący się pod wyraźnym wpływem alkoholu mężczyzna. Zapytał go, czy „chce dostać w łeb?”, a następnie zamachnął się chcąc uderzyć go pięścią w twarz. Ten wykonał unik, następnie sam zadał mu dwa ciosy, najpierw otwartą dłonią, po chwili pięścią. Oba z nich skierowane były w twarz.

Michał B. upadł i uderzył głową o betonowy chodnik. Stracił też przytomność. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego. Początkowo nic nie wskazywało, iż mężczyzna doznał jakichkolwiek poważniejszych obrażeń ciała. Niebawem bowiem ocknął się i chciał iść do domu. Ratownicy postanowili jednak przewieźć go do szpitala na badania. Niebawem stan 35-latka się pogorszył. Po miesiącu zmarł on w szpitalu.

Sprawą zajęli się policjanci oraz prokuratura. Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną śmierci były obrażenia ośrodkowego układu nerwowego do których doszło na skutek uderzenia głową o twarde podłoże. Śledczy uznali, że Jakub P., trenując sporty walki, powinien mieć świadomość, iż zadanie ciosu pięścią w twarz może skutkować u przeciwnika ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Dlatego też skierowali do sądu akt oskarżenia.

Proces rozpoczął się w listopadzie ub. roku. Jakub P. nie przyznał się do winy, wyjaśniał, iż to on został zaatakowany więc postanowił się bronić. Podkreślił również, że zanim zadał cios, starał się zasłonić przed agresywnym mężczyzną, chciał go też odsunąć. Ten jednak nie ustępował, dlatego też działał w obronie własnej.

Ostatecznie sąd postanowił zmienić kwalifikację czynu z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na nieumyślne spowodowanie śmierci. Skazał też Jakuba P. na karę roku pozbawienia wolności, zawieszając jej wykonanie na okres próby wynoszący trzy lata. W tym czasie 24-latek ma się znajdować pod pieczą kuratora. Jednocześnie mężczyzna został zobowiązany do zapłaty 50 tys. zł jako zadośćuczynienie na rzecz matki zmarłego. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

41 komentarzy

  1. obywatel GC
    Odpowiedz

    Znam Kubę i możecie mi wierzyć chłopak jest poukładany a to był po prostu głupi wypadek z takim nieszczęsnym zakończeniem.

  2. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Najpierw daj się zabić bo uprawiasz sporty walki a potem szukaj sprawiedliwości. To nie zawodnik zaczął awanturę. To tak jakby kierowca osobówki w trakcie wyprzedzania zderzył się czołowo z jadącą prawidłowo ciężarówką a winnym by był kierowca ciężarowego, bo wiedział, że jest większy i cięższy.

  3. Marek
    Odpowiedz

    Zbyt surowa kara.
    Wychodzi na to, że zdaniem sądu napadnięty miał się dać pobić.

  4. Kaczysta
    Odpowiedz

    Chore prawo, chory kraj!

  5. Franciszek
    Odpowiedz

    A tak po prawdzie to w Naszym Kraju nadal obowiązuje bolszewickie prawo, gdzie nie wolno się bronić. Do naszych „sąsiadów” kacapy też mają pretensję i są zdziwieni, że się bronią przed bandytami!

  6. Franciszek
    Odpowiedz

    Nie wiem jak to było na prawdę ale się wypowiem. „Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną śmierci były obrażenia ośrodkowego układu nerwowego do których doszło na skutek uderzenia głową o twarde podłoże. ” Winny jest „betonowy chodnik” a w zasadzie administracja, która nim zarządza – mogli tam przecież posadzić trawkę…

  7. Krish
    Odpowiedz

    Ten wyrok to skandal. Napadnięty człowiek działał w obronie własnej i całą winę za ten napad ponosi agresor, a nie osoba która się broniła. Powinien dostać nagrodę za skuteczną obronę przed bandytą.

  8. xxx
    Odpowiedz

    Jezli ktos kogos napada fizycznie powinine byc legalnie zabity podczas ataku a osoba napadnieta po wyjasnieniu okolicznosci powinna byc zwolniona do domu i nie nękana więcej. Jelsi ktos mowi o jakims obezwladnianiu, kombinoaiu, strzalach w kolano w tlumie ludzi jest idiotą i kolesiem bandytow.

  9. asd
    Odpowiedz

    Martwy się nie może bronić, skoro ofiara to taki chojrak to sam musiał mieć wiele spraw o pobicie. Przewaga fizyczna sportowca, nad pijanym 35 latkiem była na tyle duża, że powinien bez problemu go spacyfikować, bez uderzania pięścią w twarz – ale nie On musiał przed swoją „lady” dowartościować.

    1. Figo-Fago
      Odpowiedz

      Tak, ty walony w pysk, grzecznie byś powiedział: „Upominam pana, że zaraz dostanie pan w pysk, ale proszę się opanować…”
      Wyrok jest i tak zbyt krzywdzący dla pana zawodnika. Powinien być uniewinniony.

  10. Onufry z Czereśni
    Odpowiedz

    Przyczyną śmierci nie był cios tylko uderzenie głowy o podłoże, jakby był trzeźwy to by poszedł do domu grzecznie z obita buźką. Proponuję sędzi, aby zamknąć jeszcze płyty chodnikowe, wszak to one były bezpośrednia przyczyną śmierci. Co za, kraj; pijany sam się prosił o kłopoty, a dostaje wyrok niewinny człowiek.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia