W sobotę rano na ul. Przeskok w Lublinie doszło do pożaru zaparkowanego samochodu osobowego marki Fiat. Straż pożarna, która dotarła na miejsce zdarzenia, zastała pojazd częściowo objęty ogniem. Strażacy szybko przystąpili do akcji gaśniczej, dzięki czemu szybko udało się opanować sytuację.
Pomimo poważnych uszkodzeń pojazdu, nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru. Na miejscu oprócz straży pożarnej pojawiła się także policja, która zabezpieczyła teren zdarzenia oraz rozpoczęła poszukiwania właściciela pojazdu.
Pożar nie spowodował żadnych utrudnień w ruchu drogowym, a sytuacja została szybko opanowana. Strażacy zakończyli już działania, auto stoi poza jezdnią.
Zdjęcia lublin112.pl\nadesłane
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No auto zaparkowane się zapaliło.W czym głąby macie problem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A wydawało się, że nie zapali…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ze wstydu się spalił.
Wstydził się właścicielki, która nieprzepisowo zaparkowała go na chodniku i mniej niż 10 m od skrzyżowania.
Tak przy okazji – to chyba nie Piekarska, a Przeskok, czuwaj redakcjo!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadza się, poprawione.
Dziękujemy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za kraina, że samochody jeżdżą po chodnikach, a piesi po ulicy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mam taki myslalem ze sie nie pala? jaki to silnik ktos poznaje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od Ferrari.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubię giertycha POruszać w wannie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
podpaliłem kilka aut ale tego nie kojarzę.
To pewnie po tanich prochach od kolegi.Jak kupię od nitrasa to niczego nie zapominam.Nawet do domu trafiam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie to któryś z okolicznych patusow lub meneli podpalił
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patus Jeży z wieży koło Białowieży podpalił to auto.Bodnar do roboty.Kajdany zespolone,do zaprzyjaźnionego prokuratora i pałować,aż się przyzna.