Szef lubelskiego garnizonu Policji zdecydował o wydaleniu ze służby funkcjonariusza międzyrzeckiego komisariatu. Sprawa dotyczy interwencji przeprowadzonej 1 maja w miejscowości Halasy w powiecie bialskim, gdzie doszło do potrącenia kozła sarny przez samochód ciężarowy.
Ranne zwierzę konało przy drodze. Jak wynika z przekazanych informacji, policjant nie podjął właściwych działań, które miałyby na celu skrócenie jego cierpienia. Informacje o możliwym nieprawidłowym zachowaniu funkcjonariusza podczas interwencji wpłynęły do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej 4 maja.
Zabezpieczone materiały dotyczące przebiegu interwencji zostały przekazane do prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Informację o zdarzeniu skierowano również do Biura Spraw Wewnętrznych oraz Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Komendant Miejski Policji w Białej Podlaskiej polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza. Podjął także decyzję o zawieszeniu go w obowiązkach służbowych. Następnie skierował do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie wniosek wraz z uzasadnieniem o wydalenie policjanta ze względu na ważny interes służby.
Po zapoznaniu się z materiałami szef lubelskiego garnizonu Policji podjął decyzję o wydaleniu funkcjonariusza ze służby.
Podinspektor Andrzej Fijołek rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie przekazał, że priorytetem jest szybkie, rzetelne i pełne wyjaśnienie całej sprawy. Zapewnia również, że Policja reaguje na wszelkie sygnały mogące budzić wątpliwości co do sposobu wykonywania czynności służbowych przez funkcjonariuszy. Jak zaznacza, nie ma przyzwolenia na sytuacje, w których działania policjanta mogłyby narazić zwierzę na niepotrzebne cierpienie.
AKTUALIZACJA
Policja Lubelska zaktualizowała informację, chodzi o kozła sarny, a nie jelenia.
Źródło: Policja Lublin
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w tej całej sytuacji ten policjant jest najmniej winny, przyjmujecie do Policji wszystkich tych którzy chcą a niekoniecznie powinni, fatalne i krótkie szkolenia a potem oczekiwane wyniki przy fatalnym stanie finansów Policji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No jesli wywalili go za to że nie zastrzelil zwierzecia to debile. Nikt nie ma takiego obowiązku źeby strzelac. Dobrze, że chlopak mial opory żeby nawet do zwierzęcia strzelić. Mogl wezwac moze jakiegos weterynarza czy inne sluzby. Ale nie byl szkolony do uśmiercania zwierząt. Co mial może przytulić? Puknijcie się
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja przymyka oko na jeżdżenie samochodami po chodnikach między żywymi dziećmi, ale wydala policjanta za to, że ten nie zgłosił umierającego jelenia do uśpienia. Zanim weterynarz by przyjechał to pewnie i tak by samo padło.
Z tą ochroną życia, czy ukrócenia cierpienia dzikiego zwierzęcia też dobre. Ludzie walczący o dobrostan dzikiego zwierzęcia są jednocześnie przeciwnikami montażu fotoradaru czy progów zwalniających przy szkole.