Piątek, 23 lutego 202423/02/2024
690 680 960
690 680 960

Policjanci z oddziałów prewencji i kontrterroryści będą pilnować granicy polsko-białoruskiej

W niedzielę Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że na granicę polsko-białoruską trafi grupa pół tysiąca policjantów z oddziałów prewencji i kontrterroryści. Decyzja ta ma związek z sytuacja panującą na Białorusi i obecnością tam rosyjskich żołnierzy z Grupy Wagnera.

– W związku z napiętą sytuacją na granicy z Białorusią, podjąłem decyzję o wzmocnieniu naszych sił grupą 500 funkcjonariuszy Polskiej Policji z oddziałów prewencji i kontrterrorystami. Dołączą oni do 5000 funkcjonariuszy Straży Granicznej i 2000 żołnierzy pilnujących bezpieczeństwa tej granicy – poinformował w niedzielę Mariusz Kamiński minister spraw wewnętrznych i administracji.

Decyzja ta jest odpowiedzią na sytuację, która panuje obecnie na Białorusi i obecnością tam najemników Grupy Wagnera, którzy w ostatnich dniach pojawili się za granicami naszego kraju. Mogą oni być potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, stąd decyzja o wzmocnieniu polsko-białoruskiej granicy.

W niedzielę straż graniczna poinformowała, że wczoraj do Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 187 osób, m.in. obywatele Somalii i Iranu, w tym 45 osób zawróciło na terytorium Białorusi na widok patroli służb RP.

Grupa Wagnera

Grupa Wagnera, znana również jako Wagner PMC lub Wagner Group, jest rosyjską prywatną firmą wojskową i paramilitarną. Uważa się, że jest związana z rosyjskim rządem i jest często opisywana jako rosyjska „armia najemników”. Nazwa „Wagner” pochodzi od nazwiska założyciela firmy, Dmitrija Waleriewicza Utkina, który był byłym członkiem rosyjskiej służby bezpieczeństwa.

Grupa Wagnera stała się znana międzynarodowo podczas swojego zaangażowania w konflikt wojenny na Ukrainie, gdzie działała jako siły najemne wspierające prorosyjskich separatystów. Przywódcy grupy twierdzą, że są tam jako „ochotnicy”, ale istnieją doniesienia o ich ściślejszych powiązaniach z rosyjskim Ministerstwem Obrony.

Ponadto, Grupa Wagnera była również zaangażowana w innych konfliktach, takich jak wojna w Syrii, gdzie przeprowadzała operacje bojowe na rzecz rosyjskiego rządu i wspierała prezydenta Syrii, Baszara al-Asada.

Warto zaznaczyć, że Grupa Wagnera działa jako prywatna firma wojskowa, co oznacza, że nie jest formalnie częścią rosyjskiego aparatu państwowego. Jednakże, jej bliskie powiązania z rosyjskim rządem i jej aktywność w konfliktach związanych z interesami Rosji budzą wiele kontrowersji i wywołują obawy na arenie międzynarodowej.

(fot. Policja)

47 komentarzy

  1. przerzucą ich z Mokotowa

  2. Bolesław się wałęsa

    A co z inżynierami i lekarzami z granicy polsko białoruskiej? Po ostatnich słowach rasisty i ksenofoba tuska że za rogiem czai się zło, mogą się wściec i wymordować wszystkie wiewiórki bo koniczyna im się już przejadła,a streczewskiego z kiełbasą wieprzową nie chcą dopuścić

  3. a wojsko od czego jest.

    • Trzeźwiej myślący

      Właśnie. Przecież jakby żołnierzy przebrać w policyjne mundury, to byłby wilk syty i owca cala.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo