Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Po wypadku, w którym zginął 9-latek, mieszkańcy zablokują drogę. To protest przeciwko piratom drogowym

Na przejściu dla pieszych, na którym zginął 9-letni Filip, odbędzie się protest mieszkańców. Zablokują oni drogę domagając się poprawy bezpieczeństwa. Chodzi o kierowców, którzy nie zwracają uwagi na ograniczenia prędkości.

Na najbliższy czwartek, 23 września, mieszkańcy Krężnicy Jarej zapowiedzieli akcję protestacyjną. Zamierzają zablokować drogę powiatową Lublin – Strzeszkowice Duże w miejscu tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginął 9-letni Filip. Chodzi o przejście dla pieszych, przez które przechodził chłopiec i na którym został potrącony przez citroena.

Protest, jak wskazują mieszkańcy, ma być wołaniem o zapewnienie bezpieczeństwa w ich miejscowości. Chodzi o kierowców, którzy nie zwracają uwagi na ograniczenia prędkości.

– Ta tragedia była kwestią czasu. Tu jest bardzo duży ruch, kierowcy skracają sobie tędy drogę, gdyż jest to połączenie z drogą krajową nr 19 do Kraśnika. Choć to teren zabudowany, mało kto przestrzega ograniczeń prędkości. Zdarzają się też tacy, co chyba mylą tę drogę z autostradą, tak pędzą – wyjaśniała nam zaraz po wypadku jedna z mieszkanek miejscowości.

Kolejne osoby dodają, że kierowca citroena, który potrącił chłopca, również miał pędzić z nadmierną prędkością. Zapewniają, że posiadają dowody, iż chłopiec stał przed przejściem dla pieszych, następnie kiedy wszedł na pasy, nadjechało rozpędzone auto. Po potrąceniu pojazd zatrzymał się dopiero w znacznej odległości od przejścia. Ma to oznaczać, że kierowca w żaden sposób nie zareagował na usiłujące przejść na drugą stronę ulicy dziecko.

– Po tym, jak droga została przebudowana i ułożono nową, równą nawierzchnię, większość kierowców pędzi nie zwracając na nic uwagi. Owszem, są chodniki, jednak kiedyś trzeba przejść na drugą stronę jezdni. I tu zaczyna się problem, gdyż ostatni przypadek pokazuje, jak to się może skończyć. Chcemy, aby w końcu zapewniono nam bezpieczeństwo i żebyśmy nie musieli martwić się, czy nasze dzieci całe wrócą ze szkoły czy też z zabawy z kolegami czy koleżankami – dodają mieszkańcy.

Mieszkańcy regularnie zgłaszają problem z kierowcami, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości. Tylko na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa znajduje się kilkanaście zgłoszeń. Jak wyjaśnia nam kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, każde z nich jest dokładnie weryfikowane przez funkcjonariuszy ruchu drogowego.

– Policjanci sprawdzają te miejsca, są tam też prowadzone kontrole, które mają na celu zweryfikowanie każdego zgłoszenia. Najczęściej działania te nie są one jednorazowe, tylko trwają przez pewien czas, zależnie od występującej na miejscu sytuacji. Tak też jest w Krężnicy Jarej, gdzie funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego wielokrotnie prowadzili kontrole prędkości, w tym właśnie po zgłoszeniach umieszczonych na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa – dodaje kom. Kamil Gołębiowski.

Czwartkowa akcja mieszkańców ma się rozpocząć o godzinie 16:00.

(fot. lublin112.pl)

58 komentarzy

  1. erty
    Odpowiedz

    a ten chlopak zginanal na pasach podobno przebiegal ulice

  2. Greg
    Odpowiedz

    Policja woli się zaczaić za krzakiem w swoim ulubionym miejscu, bo przecież w mandatach chodzi o poprawę budżetu, a nie bezpieczeństwa.

    1. .
      Odpowiedz

      Zgadza się. A potem wyjdą z krzaków i będą szukać osób bez maseczki. A jak banda dresów się awanturuje czy wiocha słucha w bloku discopolo na full to nie ma kar i stróżów prawa.

      1. Kajfasz
        Odpowiedz

        Ach, ci mityczni policjanci goniący za foliarzami bez maseczek. Mój Boże, jak ja bym chciał zobaczyć choć jednego takiego. Niestety, istnieją oni tylko w umysłach covidowych denialistów, którzy robią co chcą: odmawiają szczepień i wręcz ostentacyjnie nie noszą maseczek tam, gdzie powinni.

  3. Radzio
    Odpowiedz

    To już wogole do domu niedojedziemy ,bedzie trzeba przez Bychawę, ciekawe kto okolicznych mieszkańców jeździ 50 km/h

  4. Marcin
    Odpowiedz

    Ludzie uczcie swoje dzieci poruszania się po ulicy !!!!!!! Jak chcemy przejść przez ulicę , nie ważne czy na pasach czy nie to najpierw spoglądamy w lewo potem w prawo i znowu w lewo i dopiero przechodzimy jak nic nie jedzie !!!!!!!! Całe dzieciństwo mnie tak uczyli ….ale teraz uczą że to piechur ma pierwszeństwo i są tego skutki , trupy dzieci i dorosłych na drogach …..

    1. Ls.
      Odpowiedz

      A kto nauczy kierowców jeździć zgodnie z przepisami?! Kierowcy mogą jeździć z nadmierną prędkością, nie zwalniać dojeżdżając do przejścia dla pieszych? Jak zwykle winna jest ofiara…

    2. .
      Odpowiedz

      Teraz często słuchawki na uszach i kaptur na głowie i szyja nieruchoma.

  5. sikh
    Odpowiedz

    najpierw trzeba zapytać protestujących kto z nich jeździ 50km/h na terenie zabudowanym. Znajdzie się choć jeden ?

    1. Rgsnic nie
      Odpowiedz

      Drugie pytanie : dlaczego puszczają małe dziecko same na drogę?

    2. Franio
      Odpowiedz

      To jest dobre pytanie i sam je również zadaję. Ale od przekroczenia prędkości do rozjechania dziecka na pasach jest duża różnica.

      1. dziam
        Odpowiedz

        wcale nie taka duża, gdyby jechał 50 to miałby czas zobaczyć dziecko, zwolnić lub hamować, a jak już doszło by do potrącenia to nie śmiertelnego. Przy 80km/h nie było czasu na nic

  6. Jack
    Odpowiedz

    Straszna tragedia!! Rzeczywiście samochody jeżdżą tam bardzo szybko. Sam zrezygnowałem z kupna działki w kreznicy w obawie o bezpieczeństwo dzieci (brak chodników, piraci drogowi, pociągi)

    1. Franio
      Odpowiedz

      Piszesz tak, bo nie masz PJ czy samochodu?

  7. Agata
    Odpowiedz

    Jestem z Kreznicy dziś odwożąc dzieci do szkoły kolejny wariat drogowy wyprzedził mnie na przejściu dla pieszych przy przedszkolu- czarne audi na Warszawskich numerach. Tam jest ograniczenie do 40 km/h myślę, że miał z 80. Same dzieci zauważyły i pytały z niedowierzaniem,, mamo co on robi?”

    1. Franio
      Odpowiedz

      Czy to był rower marki aŁdi? Rower z blachami?

  8. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Tylko fotopułapki mogą pomóc w opanowaniu wariatów drogowych.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Po takich wypadkach to powinieneś pisać „fotoratunki”. Gdyby tam stał fotoradar, to dziecko by żyło.

  9. Agnieszka
    Odpowiedz

    Tu są non stop stłuczki. Brak przejść dla pieszych. Jeżdżą jak po autostradzie. w dotyku nie patrzą na znaki. Mamy tu skrzyżowanie w Krężnicy , które traktują jako rondo. A rondem nie jest. Zajeżdżają drogę jeżdżąc nie przepisowo. Nie trudno o tragedię.

  10. Franio
    Odpowiedz

    Chciałbym zobaczyć kartotekę mandatową protestujących. Niestety, ale duża część spośród osób protestujących jeździ dokładnie tak samo. Tzn. zbyt szybko i z olewaniem słabszych (pieszych, rowerzystów) na drodze.

    1. x
      Odpowiedz

      95% osób, które tak jeździ, latami nie dostaje żadnego mandatu.
      jest na taką jazdę społeczne przyzwolenie, bo jak mówisz każdy tak jeździ, nawyki bierze już jako dziecko od rodziców, a kara nikogo nie spotyka.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Nie piszę, że każdy. Napisałem, że większość.
        Ostatnio nawet (po zmianie przepisów i zapowiedzi kolejnych) w mieście się to sporo poprawiło. Ale to co wyprawiają podmiejscy kierowcy, to nadal jest to tragedia.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia