Pożar został zauważony w czwartek, 27 sierpnia, około godziny 21. Płomienie, które momentami miały kilka metrów wysokości, były widoczne z dużej odległości. Początkowo świadkowie obawiali się, że ogień objął znajdujący się na terenie parafii kościół. Okazało się jednak, że paliło się składowisko odpadów zielonych.
Do walki z ogniem skierowano strażaków z Lublina oraz okolicznych jednostek OSP. Ze względu na rozmiary składowiska działania trwały przez wiele godzin. Sytuację udało się opanować, jednak konieczne było dokładne dogaszenie materiału, w którym nadal mogły znajdować się zarzewia ognia.
W piątek rano, 28 sierpnia, na miejscu pozostaje jeden zastęp strażaków z OSP Głusk. Ratownicy dozorują teren pożaru oraz przelewają wodą pogorzelisko i zalegający materiał. Strażacy kontrolują również temperaturę pogorzeliska. Ma to zapobiec ponownemu pojawieniu się płomieni.
W pożarze nikt nie ucierpiał. Okoliczności oraz przyczyna pojawienia się ognia mają zostać ustalone przez policjantów.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Samo się nie podpaliło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To już nie pierwszy raz proboszcz taki numer odwala.
Może trzeba mu wystawić rachunek to zmądrzeje?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki numer? Że ktoś podpalił, to wina proboszcza?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu nie chodzi o winę droga Redakcjo. Chodzi o odpowiedzialność. Od ustalania sprawców jest policja, a odn ukarania jest prokuratura i sądy.
Jeżeli takie składowisko było na terenie parafii to oczywiste, że wszystkie koszty związane z ugaszeniem, zabezpieczeniem i ewentualnymi stratami ponosić powinna parafia jako właściciel nieruchomości. Tak jest przynajmniej u prywatnych i firmowych właścicieli terenu, budynków. Chyba, że mieli ubezpieczenie obejmujące takie zdarzenie. W Polsce wszyscy właścicieli nieruchomości opłacają obowiązkowe ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Natomiast czy jego zakres jest rozszerzony do tego typu zdarzeń, to zależy co właściciel nieruchomości (budynków i gruntów) dodatkowo sobie zażyczył w polisie. I oczywiście zapłacił odpowiednią składkę. Bowiem teoretycznie wszyscy równi wobec prawa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie powinna, bo nie ma takich przepisów w Polsce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i pleban nie wypalił, a tyle schło. Jeszcze mu wodą zalali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gasząc to co się jarało, straż działa na szkodę parafii… gdyby nie gasili to wszystko by się zjarało i nie musieliby teraz szukać transportu i wieźć do utylizacji tego co na skutek gaszenia nie dokończyło się jarać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie – więcej szkody i kosztów z tego gaszenia niż pożytku.
Przypilnować, że się gdzieś nie przeniosło, a „styrta” niech się dopali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda wody na gaszenie okupanta. Wcześniej czy później piekło ich pochłonie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten okupant nie ma swojej straży parafialnej?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kundelki szczekają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowa polska utylizacja, a tak chociaż zamiast za pilnowanie szopki płacimy im za pilnowanie pogorzeliska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po nocnym pożarze na terenie parafii w Lublinie. W piątek rano strażacy wciąż są na miejscu
Jak tak trudno się z tym miejscem rozstać, to może niech tam wybudują remizę i utworzą stały posterunek.
Najlepiej za Bóg zapłać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki login taki i komentarz bardzo inteligentny.