Syndyk zarządzający majątkiem znajdującej się w upadłości firmy Ursus ogłosił sprzedaż przedsiębiorstwa. To oznacza szansę na powrót tej legendarnej marki. O ile oczywiście znajdzie się zainteresowany nabywca. Cenę wywoławczą za Ursusa wyznaczono na 124,5 mln zł. Jest to znacznie więcej, niż wartość giełdowa spółki w ostatnim dniu jej notowania na GPW, która wynosiła wówczas niecały milion złotych. Oferty przyjmowane będą do 12 marca a samą aukcję zaplanowano na dzień 14 marca.
Marki Ursus nikomu nie trzeba przedstawiać. Ciągniki, jakie powstały w połowie ub. wieku były całkowicie polskim projektem. Maszyny okazały się niezwykle wytrzymałe i niezastąpione w ciężkiej pracy na gospodarstwach. Dzięki temu śmiało można przyznać, że zmechanizowały i unowocześniły polskie rolnictwo. Co więcej, wiele z nich jest używanych do dziś.
Po licznych problemach i zmianach właścicielskich, Ursus kilka lat temu szumnie powrócił na rynek, a dokładnie do Lublina. Firma zapowiadała powrót na światowe rynki. Rozpoczynając produkcję ciągników w halach po upadłej fabryce Daewoo roztaczała śmiałe wizje oraz obiecywała stworzenie 3 tys. miejsc pracy. W ciągu kilku lat powstające w Lublinie ciągniki miały być dostępne na 120 rynkach świata, zaś Ursus miał stać się jednym z liderów produkcji maszyn rolniczych na świecie.
Jednak szybko okazało się, że wskrzeszanie legendarnej marki było tylko przemyślanym zabiegiem marketingowym. Produkowane ciągniki niewiele miały wspólnego z niezawodnością, z której słynął Ursus. Tym samym nie znalazły uznania wśród rolników. Producentowi nie udało się zdobyć nawet 1 procenta rynku. Kiedy w całym 2020 roku w kraju zarejestrowano 9891 nowych traktorów, zaledwie 74 maszyny miały logo Ursusa.
Firma wkroczyła też na rynek pojazdów komunikacji miejskiej. Oferowane przez nią trolejbusy i autobusy wygrywały ceną z pojazdami marki Solaris, dlatego też szybko pojawiły się pierwsze zamówienia. Ogromną szansą miał być rządowy program dotyczący skonstruowania i wyprodukowania tysiąca autobusów elektrycznych nowej generacji. Oferta Ursusa została wybrana jako najkorzystniejsza. Dzięki temu lubelska firma uzyskała dofinansowanie w kwocie 22 milionów 350 tys. zł netto na badania i rozwój pojazdów.
Szybko okazało się jednak, że spółka, która zapewnia, iż jest w stanie sprostać wszystkim wymaganiom Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i produkować nowoczesne pojazdy dla miast w całym kraju, nie jest w stanie zrealizować zamówień na zaledwie kilka autobusów.
Podsobna sytuacja dotyczyła pojazdu, któremu nadano nazwę Elvi. Zgodnie z założeniami, miał to być pierwszy w pełni polski elektryczny samochód dostawczy. Wśród klientów upatrywano firmy zajmujące się wywozem odpadów, przewozem paczek, budownictwem czy dostawą żywności. Do tego po przekonstruowaniu, mógł być wyposażeniem służb medycznych czy straży pożarnej. Ursus na prace nad jego skonstruowaniem otrzymał dotację w kwocie 8 mln złotych. Ostatecznie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju odstąpiło od podpisania umowy z Ursusem.
W efekcie Ursus stanął nad przepaścią. W końcu doszło do tego, że pracownicy przestali otrzymywać pensje, do firmy wkroczył komornik oraz inspekcja pracy. Spółce cofnięto też rządowe dofinansowania. Wszystko to sprawiło, że spółkę postawiono w stan upadłości.
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wymienię akcje mojej firmy, na akcje Ursusa 😁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak mieli patrona Bolka to wiadome było że oadnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
padła za panowania PIS brawo aby tak dalej wykończa Polskę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Im szybciej tym lepiej. To była piramida niczym pwlikotowka, jeden czort aby kasa od inwestorów była…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wesmy takiego John dere a Ursusa w wydaniu lubelskim ten pierwszy będzie chodził bezawaryjnie ten drugi będzie się psuł non stop czemu a temu że część z których go składano to był tan szmelc niskiej jakości w dodatku jedno z drugim nie współgrało No i wychodziło badziewie którego nawet polscy rolnicy nie chcieli kupować
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech redakcja sprostuje z łaski swojej. Firma URSUS padła kilka lat temu. Załoga rozpierzchła się do innych firm. Już dobre 3 lata o fabryce słuch zaginął. Padli gdy sprzedawali elektryczne autobusy do warszawki, które więcej czasu spędziły w serwisie, niż na ulicach stolicy. Trochę trajtków również jeździ po Lublinie, ale to było zbyt mało by utrzymać molocha. A traktory już dawno przeszły do historii, i ich miejsce zajęły trolejbusy i autobusy elektryczne. Pasowałoby przygotować się rzetelnie do materiału, a nie pisać g..o które tylko podbije adrenalinkę ośmiogwiazdkowcom, jak zresztą widać w komentach. Pozdrawiam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież to wszystko zawarte jest w treści materiału.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Platformersy wróciły to i mafie watowskie można reaktywować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komuna jaka była taka była, ale dała rzeszom Polaków awans społeczny: godną pracę, wykształcenie i nowoczesne mieszkanie. Balcerowicz i spółka to wszystko zmarnowali sprowadzając naród do roli wyrobników zachodnich koncernów. To zdrajcy zasługujący na najwyższy wymiar kary.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, to było doskonale widoczne latach 80-ych.
Stanie w kolejkach to było takie hobby
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak mi się robi po tych proszkach Odlatuje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Assss zmien nick na żopa komunisto buhahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czas na zmianę lekarza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak to plany PISu , wybory korespondencyjne , zakup maseczek respiratorów , wycinka lasów państwowych i tak wymieniać dalej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I teraz tam produkuje firma co Świdnik zamówił wodorowe ale salony ok