Trwa budowa niezwykle wyczekiwanej przez kierowców drogi ekspresowej S19 z Lublina do Lubartowa. Wykonawca zrealizował już ponad 44 proc. zaplanowanych prac i wszystko wskazuje na to, że nie powinno być problemów z dotrzymaniem terminu zakończenia inwestycji. Jest ono planowane na przyszły rok.
Oczywiście, jak to bywa przy każdym tego typu dużym zadaniu drogowym, na czas prowadzonych prac wprowadzane są liczne zmiany w organizacji ruchu. W tym przypadku są one szczególnie uciążliwe dla mieszkańców części Ciecierzyna „za torami” oraz Ludwinowa, Baszek i Boduszyna. Chodzi o osoby korzystające z drogi prowadzącej pod wiaduktem kolejowym, która została zamknięta dla ruchu pojazdów.
– Mimo że zarówno piesi, jak i autobusy szkolne z dziećmi mogą swobodnie korzystać z przejazdu, a na miejscu nie są prowadzone żadne prace, przejazd pod wiaduktem dla samochodów pozostaje całkowicie zablokowany. To zaledwie około 50 metrów drogi, jednak skutki tej decyzji są ogromne – wyjaśnia jeden z mieszkańców.
Wyznaczono objazd przez Leonów. Jak wskazują mieszkańcy, w efekcie codziennie muszą stać w wielokilometrowych korkach, jadąc zarówno w stronę Lublina, jak i w kierunku Lubartowa czy Niemiec. Wszyscy tracą przez to cenny czas. Skutkuje to również zwiększonym spalaniem paliwa i większym zanieczyszczeniem środowiska, a także powoduje realne zagrożenie bezpieczeństwa na objazdach, szczególnie przy wyjeździe z Leonowa. Utrudnienia odczuwają także lokalne firmy i usługodawcy.
Mieszkańcy przygotowali petycję z żądaniem natychmiastowego odblokowania przejazdu, ponieważ – jak zaznaczają – obecna sytuacja jest nie tylko uciążliwa, ale przede wszystkim nieuzasadniona. Wskazują, że pod wiaduktem nie są prowadzone żadne prace. Za mieszkańcami stanęli m.in. sołtys Ciecierzyna oraz gminna radna Magdalena Urbaś.
Pismo, poparte ponad 200 podpisami, skierowano do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zaapelowano w nim o warunkowe dopuszczenie drogi do ruchu dla mieszkańców. Wiadomo już, że decyzja jest odmowna. Powodem jest brak możliwości zapewnienia ruchu dwukierunkowego oraz względy bezpieczeństwa.
– Już teraz można zauważyć, że z uwagi na ograniczoną szerokość drogi dochodzi do blokowania przejazdu pod wiaduktem przez pojazdy niestosujące się do obowiązującego oznakowania – zwłaszcza w czasie porannych i popołudniowych szczytów komunikacyjnych. Negatywnie wpływa to na płynność ruchu i bezpieczeństwo na drodze krajowej, w tym także pojazdów wyjeżdżających z drogi powiatowej – wskazuje GDDKiA.
Drogowcy nie zgadzają się również z zarzutami dotyczącymi braku prac pod wiaduktem kolejowym. Podkreślają, że droga nie została zwężona bez powodu. Owszem, w okresie zimowym roboty były czasowo wstrzymane z uwagi na warunki atmosferyczne, jednak obecnie wszystko wraca do normy i niebawem ruszą prace związane z budową zaplanowanego tam obiektu inżynierskiego. Szansa na przywrócenie normalnego ruchu ma pojawić się dopiero latem.
Tłumaczenia GDDKiA nie zadowalają mieszkańców. Wskazują, że w związku z brakiem reakcji na problemy lokalnej społeczności w najbliższych tygodniach zorganizują serię protestów. Mają one przybrać formę blokowania zarówno budowy, jak i drogi Lublin – Lubartów.
– Jesteśmy już na tyle zdesperowani, że jeśli przejazd pod wiaduktem nie zostanie odblokowany, planujemy uruchomić protest w formie blokady głównej nitki obecnej drogi. Mamy jednak nadzieję, że wciąż jest szansa, aby tego uniknąć – dodają mieszkańcy.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PODOBNO NA WIENIAWIE NOŻOWNIK
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Genialne, jak zwykle co zakaz to 5 wyjątków i duże autobusy jeżdżą, a osobówki nie mogą, droga zablokowana „bo możemy tacy jesteśmy ważni”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gamoniu, właśnie dlatego mogą tam jeździć autobusy (w szczególności te duże że szkoły w Ciecierzynie), a nie ty, wy i inne osobówki, bo byście całkiem ten przejazd k***a zablokowali dla korzystających z zbiorkomu!!