Zmniejszenie limitów prędkości na autostradach zaproponowała Partia Razem. Ma to być pomysł na kolejne ograniczenie dochodów Rosji. To z kolei ma na celu sprawienie, aby Putin miał problemy z finansowaniem działań wojennych na Ukrainie.
Politycy lewicy wymyślili, aby dopuszczalną prędkość zmniejszyć ze 140 do 120 km/h. Ma się to przełożyć na zmniejszenie zużycia surowców, jakie nasz kraj kupuje od Rosji. Chodzi dokładnie o oszczędności paliwa, dzięki którym Polska będzie mogła importować mniejsze ilości ropy naftowej.
– Według danych Europejskiej Agencji Środowiska każde zmniejszenie prędkości, nawet o 10 km, to oszczędności rzędu kilkunastu procent na zużyciu paliwa. To interes nas wszystkich, to polska racja stanu, by tych paliw jak najmniej zużywać. Nie możemy kupować ropy od Rosji, nie chcemy jej kupować, nie powinnyśmy w ten sposób finansować zbrodni na Ukraińcach – wyjaśniała poseł Lewicy Paulina Matysiak.
Przedstawiciele Partii Razem dodają, że wprowadzenie ich pomysłu w życie przyniesie również inne korzyści. Mowa o obniżeniu emisji CO2 do atmosfery, co przełoży się na spowolnienie katastrofy klimatycznej, a także poprawie bezpieczeństwa na drogach. Posłowie podkreślają, że ograniczenie prędkości miałoby być tylko czasowe. Zaapelowali do ministra infrastruktury, aby zastanowił się nad tego typu rozwiązaniem.
(fot. GDDKiA)
42 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więcej oszczędności na paliwie by było jakby zlikwidować pierwszeństwo pieszego przed pojazdem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W końcu ktoś napisał coś mądrego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odważne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mogą mi wymienić samochód na nowszy, to przy 140 będę mniej spalał niż obecnie przy 120.
mogą też wprowadzić paliwo na kartki, to każdy wypali tyle, ile dostanie z przydziału – nie więcej.
tak to jest jak się lewaki biorą za interwencje w gospodarkę wolnorynkową…