W Muzeum Partyzantów Polskich Osuchy’44 odbyła się uroczystość upamiętniająca śp. kapitana Andrzeja Gawrona, pilota, który zginął podczas akcji związanej z gaszeniem pożaru Puszczy Solskiej. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, odsłonięto i poświęcono tablicę pamiątkową poświęconą jego pamięci.
Uroczystość miała podniosły charakter i była okazją do przypomnienia o odwadze, poświęceniu oraz służbie ludzi, którzy narażają własne życie, ratując innych i chroniąc przyrodę. Szczególne miejsce zajęła pamięć o działaniach prowadzonych podczas pożaru Puszczy Solskiej, jednego z najcenniejszych kompleksów leśnych na Lubelszczyźnie.
W apelu uczestniczyli m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Wiesław Leśniakiewicz, zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. dr inż. Grzegorz Szyszko, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski oraz lubelski komendant wojewódzki PSP nadbryg. Zenon Pisiewicz. Obecni byli również przedstawiciele samorządów, zaproszeni goście i członkowie rodziny kapitana Andrzeja Gawrona.
Najważniejszym momentem uroczystości było odsłonięcie tablicy przez najbliższych zmarłego pilota. Następnie została ona poświęcona, a uczestnicy złożyli kwiaty, oddając hołd człowiekowi, którego służba zakończyła się tragiczną śmiercią podczas walki z żywiołem.
Kapitan Andrzej Gawron miał 65 lat i był doświadczonym pilotem, przez wiele lat związanym z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT. Od 1993 roku pracował jako pilot liniowy, pełniąc również funkcję kapitana. Był także instruktorem samolotowym pierwszej klasy. Po zakończeniu pracy w lotnictwie pasażerskim nie zrezygnował z latania. Związał się z Mieleckimi Zakładami Lotniczymi, gdzie pilotował samoloty wykorzystywane między innymi do gaszenia pożarów lasów.
Do tragedii doszło 5 maja 2026 roku, w pierwszym dniu rozległego pożaru Puszczy Solskiej. Kapitan Gawron pilotował samolot gaśniczy M-18B Dromader, który został skierowany do działań nad płonącym kompleksem leśnym w rejonie Osuch. Podczas wykonywania zadania maszyna rozbiła się na terenie objętym pożarem. Pilot zginął na miejscu.
Według wstępnych ustaleń Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych samolot po dotarciu w rejon działań prowadził rozpoznanie wzdłuż linii ognia. Następnie pilot wykonał nalot, który zakończył się gwałtownym nurkowaniem. Maszyna ścięła wierzchołki drzew i uderzyła w ziemię. Doszło do jej całkowitego zniszczenia. Wstępny raport nie przesądzał o przyczynach katastrofy. Okoliczności wypadku wciąż są badane.
Sam pożar Puszczy Solskiej okazał się jednym z największych kataklizmów tego rodzaju w powojennej historii regionu. Ogień objął około 1160 hektarów lasów, a działania gaśnicze trwały tydzień. W kulminacyjnym momencie w walkę z żywiołem zaangażowanych było ponad tysiąc osób, w tym strażacy, leśnicy, policjanci i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywano również samoloty i śmigłowce gaśnicze.
Kapitan Andrzej Gawron został pośmiertnie uhonorowany Kordelasem Leśnika Polskiego II stopnia.
Uroczystość w Osuchach była kolejnym wyrazem pamięci o pilocie, który do końca wykonywał powierzone mu zadanie. Odsłonięta tablica ma przypominać nie tylko o jego tragicznej śmierci, ale również o odwadze i poświęceniu wszystkich osób, które każdego dnia podejmują niebezpieczną walkę z żywiołem.
fot. KW PSP w Lublinie