Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę na al. Solidarności w Lublinie. Około północny kierowcy poruszający się od strony Warszawy zwrócili uwagę na stojący na wjeździe na wiadukt nad al. Sikorskiego samochód osobowy. W środku dostrzegli leżącego na kierownicy mężczyznę.
Kilka osób postanowiło się zatrzymać, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje on pomocy. Zatrzymał się również przejeżdżający tamtędy ambulans. Wówczas osoby te poczuły od kierującego mazdą silną woń alkoholu. Jak się okazało mężczyzna nie potrzebował pomocy medycznej. O wszystkim zaalarmowana została policja.
Badanie alkomatem wykazało, że 37-letni obywatel Zimbabwe miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że posiadał aktywny zakaz kierowania pojazdami. Wkrótce mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty, a za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat więzienia oraz wysoka grzywna. Musi się też liczyć z utratą uprawnień.



(fot. lublin112.pl)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BLM !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego murzynki zawsze jeżdżą w klapkach?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dość że murzyn to jeszcze alkoholik.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien oskarżyć ich o napaść na tle rasowym i do tego powiadomić omzrik ej może tylko spał nie musiał kierować Kozidrak nie jechała może tez
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien oska
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ich chyba dużo nie ma. Pewnie ciągle tego samego łapią, multirecydywista ;-).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kunta kinte niech zwija namiot i wraca do siebie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijany dzban z Zimbabwe i wszystko jasne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
MOKEBE, MOKEBE, MOKEBE SKA – POLSKA AFRYKA, CYTRYNÓWKA LUBELSKA!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci sami po wielokroć są łapani przez policję -nie bardzo rozumiem dlaczego w takich sytuacjach służby konsularne nie wbijają do paszportu zakazu pobytu na terenie RP i przymusową
deportację do ostatniego miejsca pobytu. Z tego co czytam oni po prostu czują się bezkarni. Tak kończą się wszystkie te sprawy z przybyszami którzy zapominają że są tylko gośćmi w naszym kraju.