Środa, 19 czerwca 202419/06/2024
690 680 960
690 680 960

Na granicy i wewnątrz kraju. Ciekawostki kwietniowe ujawnione podczas kontroli (zdjęcia)

Narkotyki w sortowni, biała broń na granicy. Te i inne towary zabezpieczyli w ubiegłym miesiącu funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej.

Narkotyki w przesyłkach

W ostatnich dnia kwietnia funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego i Komendy Miejskiej Policji z Zamościa prowadzili wspólne działania w sortowni przesyłek kurierskich. Wynikiem tych czynności było ujawnienie kilku paczek z niedozwoloną zawartością. W adresowanej do odbiorcy z Zamościa przesyłce funkcjonariusze znaleźli dwa foliowe woreczki z białą substancją. Przeprowadzone badanie narkotestem wykazało, że jest to mefedron.

Z kolei dwie inne koperty wypełnione były zielonym suszem roślinnym. Ponad 400 g marihuany – jak wykazał test – miało trafić do odbiorców w Lubaczowie. Na żadnej z zabezpieczonych paczek nie było danych nadawcy. Dalsze czynności prowadzi KMP w Zamościu, do której trafiły zabezpieczone narkotyki i dokumentacja z ujawnień.

Niebezpieczne odpady nie wjechały do Polski

Funkcjonariusze Oddziału Celnego w Koroszczynie skontrolowali pojazd ciężarowy z ładunkiem 19 ton pochodzących z demontażu silników i części zamiennych do samochodów. Towar wysłany z Hiszpanii miał trafić do odbiorcy w Kirgistanie.

Z uwagi na stan towaru – części były skorodowane i zanieczyszczone – Naczelnik Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej wystąpił o opinie do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Lublinie (WIOŚ). Zgodnie z otrzymaną opinią przewożone towary to odpady, w tym odpady niebezpieczne objęte zakazem wywozu poza UE i kraje OECD.

„Uzbrojone”

Dwie podróżne z Ukrainy próbowały wjechać do Polski z białą bronią. Poddane kontroli pasażerki autobusów rejsowych przekraczały granicę w Dorohusku i Hrebennem. W ich bagażach funkcjonariusze trafili na kastety.

Ujawniona broń została zatrzymana i przekazana do właściwych Placówek Straży Granicznej.

Leki dla ludzi i zwierząt

W Oddziale Celnym w Hrebennem funkcjonariusze zabezpieczyli z kolei 400 tabletek z wyciągiem z konika morskiego, czyli gatunku chronionego na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).

Podróżni nie zgłosili specyfików przy kontroli celnej. Nie posiadali też odpowiednich dokumentów, na podstawie których wyroby z CITES można legalnie wwieźć do Unii Europejskiej.

Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES jest możliwy na podstawie wydanych wcześniej zezwoleń i świadectw. Dokumenty takie wydawane są przez właściwe organy administracyjne państw, z których okazy są wywożone lub do których są przywożone.

Nielegalny przewóz i handel okazami gatunków zagrożonych wyginięciem jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Z kolei obywatel Ukrainy przekraczający granicę w Zosinie próbował nielegalnie wwieźć do Polski 500 ampułek specyfiku stosowanego w zwalczaniu warrozy u pszczół. Mężczyzna wyjaśnił, że leki wiózł dla znajomego zajmującego się pszczelarstwem. Funkcjonariusze zajęli towar i wszczęli przeciwko podróżnemu postępowanie karne skarbowe.

Na granicy i wewnątrz kraju. Ciekawostki kwietniowe ujawnione podczas kontroli (zdjęcia)

fot. KAS

Na granicy i wewnątrz kraju. Ciekawostki kwietniowe ujawnione podczas kontroli (zdjęcia)

fot. KAS

Na granicy i wewnątrz kraju. Ciekawostki kwietniowe ujawnione podczas kontroli (zdjęcia)

fot. KAS

(Źródło: KAS)

PRZECZYTAJ

Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, ucieczkę audi zakończył dachowaniem. Dwie osoby w szpitalu (zdjęcia)

Autor: redakcja

5 komentarzy

  1. Koniki morskie stosowane do wyrobu leku na kamice nerkową,są hodowane w marikulturze i te ćwoki od Konwencji Waszyngtońskiej powinny cmoknąć hodowców i producentów w nieobrzeznego bo wyciąg nie jest robiony z dzikich osobników.

    • Pstrąg hodowlany smakuje jak psia karma.

      • Całe szczęście że nie wiem jak smakuje psia karma – podobno fermowe jajka walą paszą ale to też tylko słyszałem; )

  2. Ja prdl… zamiast puścić uzywane silniki do Kirgistanu to zatrzymali transport zeby poniesc koszty utylizacji… idiotyzm. Przeciez wiadomo ze uzywane silniki bedą zanieczyszczone ….

    • Święte słowa – w zasadzie wyjechały już prawie z unji i to nie był już nasz problem a w Pakistanie czy Kirgistanie czekają na takie rarytasy.

Dodaj komentarz