76-latek z Lublina odebrał telefon i w słuchawce usłyszał, że dzwoni do niego policjant. Oszust przekazał, że bierze udział w akcji rozpracowywania oszustów. Na początku poinformował seniora o możliwym włamaniu na jego konto bankowe. Następnie polecił wypłacenie wszystkich oszczędności i przekazanie „kryminalnym” we wskazanym miejscu.
Przekazane środki pieniężne miały posłużyć w trakcie akcji zatrzymania przestępców. Senior wykonał polecenie oszusta i oddał przestępcom 50 tysięcy złotych. Na tym jednak sprawcy nie poprzestali. Następnego dnia zadzwonił mężczyzna podający się za prokuratora i poinformował 76-latka, że potrzebna jest większa ilość gotówki.
W wyniku manipulacji tym razem przestępcy uzyskali blisko 20 tysięcy złotych. Po tym sprawcy postanowili namówić 76-latka, na zaciągniecie pożyczki. Niestety i w tym przypadku osiągnęli swój cel. Łącznie w wyniku działań oszustów emeryt stracił ponad 115 tysięcy złotych. Lubelscy policjanci poszukują oszustów.
Policjanci przypominają, że podczas prowadzonych działań nigdy nie proszą o przekazanie jakichkolwiek pieniędzy. Jeżeli dzwoni do was osoba przedstawiająca się za funkcjonariusza i prosi o pieniądze, możecie być pewni, że macie do czynienia z przestępcą. W takim przypadku należy jak najszybciej zgłosić sprawę prawdziwym policjantom i pod żadnym pozorem nie przekazywać oszczędności! Tylko zdrowy rozsądek uchroni was od utraty oszczędności całego życia.
(fot. pixabay.com)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bardzo mu tak dobrze . Zaraz nazbiera ponownie łatwo przyszło łatwo poszło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka kwota z emerytury nie którzy na wózkach nie mogą rety dostać nie mają co jeść a tu proszę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widać że powodzi się emerytom w czasach PiS. Za PO nie miał by takiej sumy w oszczędnościach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trol
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
oby nigdy nie odzyskał tych pieniędzy, strach pomyśleć co głupiec mógłby z nimi zrobić, to pewnie rodzina frania, nie daleko pada jabłko od jabłoni… ach ci pisowcy….