Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mercedes uderzył w latarnię, kierowca uwięziony w środku. Był pijany i nie miał prawa jazdy

Dzisiaj wieczorem na ulicy Wrotkowskiej w Lublinie osobowy mercedes uderzył w latarnię. Kierowcę uwolnili świadkowie zdarzenia, został poważnie ranny.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 19:40, na ulicy Wrotkowskiej w Lublinie. Osobowy mercedes uderzył bokiem w latarnię. Jak ustaliliśmy na miejscu zdarzenia, mężczyzna kierujący autem, jadąc od strony Nowego Światu, na łuku jezdni, tuż przed skrzyżowaniem z ulicą Diamentową stracił panowanie nad kierownicą, rozpędzone auto wpadło w poślizg, następnie zjechało na pas zieleni i bokiem uderzyło w betonowy słup latarni.

Kierujący pojazdem został zakleszczony we wraku auta, świadkowie zdarzenia powiadomili o wszystkim służby ratunkowe i rzucili się na pomoc. Odciągnęli pojazd od słupa, a następnie odginając drzwi wydostali kierowcę z samochodu. Po chwili przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

W trakcie wykonywania czynności na miejscu zdarzenia okazało się, że 55-letni kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Dodatkowo we wraku auta leżał mandat za kierowanie bez prawa jazdy. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,1 promila alkoholu w organizmie.

W miejscu wypadku nie ma większych utrudnień w ruchu.

(fot. wideo lublin112)

AKCJA RATUNKOWA

(fot. Dariusz Sowa -DZIĘKUJEMY!!!)

2014-06-26 20:32:33

11 komentarzy

  1. ja
    Odpowiedz

    ubezpieczyciel się na niego wypnie jak jest na %

  2. gość
    Odpowiedz

    Tego też na to pole 100 ha buraków o których pisałem w materialę o gówniarzach , niech odrabia swoje winy a kasa za cukier pójdzie na naprawę szkód

  3. ~kkk
    Odpowiedz

    Zapowne jak go wyciągali z wrau, to nie wiedzieli, ze jest po alko.

  4. Penis Wulgaris
    Odpowiedz

    Ja też myślę, że owi świadkowie zdarzenia źle zrobili, że opoja wyciągnęli ze złomu.
    Rodzinie byłoby łatwiej wyjść z długów jakie wyemitował jego czyn.
    Wiadomo przecież, że żadna firma ubezpieczeniowa nie jest dobrym wujkiem.
    Owszem pokryje straty, ale ściągnie kasę od sprawcy – zwłaszcza od pijanego.

  5. hgjfkdls;
    Odpowiedz

    może lepiej było go nie wyciągać z auta…

  6. ja
    Odpowiedz

    Jak to jest ? skoro nie miał kwitów i dodatkowo jeździł w recydywie, to kto zapłaci za latarnie ? my, podatnicy czy chłop ?

    1. Greg
      Odpowiedz

      Latarnię jak latarnię. Powinno się gościa obciąźyć kosztami akcji ratunkowej., albo zadzwonić po rodzine i niech sobie sami go wyciągają z wraku i leczą metodą chałupniczą, a nie za kase podatnika teraz będzie leżał w szpitalu.

      1. Paweł
        Odpowiedz

        A Ty uważasz, że on to nie płacił żadnych podatków?

        1. Greg
          Odpowiedz

          Czyli uważasz, że jest ok, że gościu bez prawa jazdy z mandatem za brak prawa jazdy jeździ po drogach i stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jak znam życie to jeszcze pewnie jeździł bez OC. Dla mnie może i nawet płacić miliony podatku rocznie, ale za spowodowanie wypadku po alkoholu pełne koszty powinien ponosić sprawca, a nie społeczeństwo.

        2. Borys
          Odpowiedz

          Jak kupował flaszkę to w cenę miał wliczoną akcyzę i VAT. Czyli przykładny obywatel bo płaci podatki. Dobrze, że pijany bydlak nikogo nie zabił!

        3. Kam
          Odpowiedz

          To jak ja płacę podatki to też mogę rwac latarnie po %

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy