Marta Wcisło przypomniała, że Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przestępstw, maltretowanym dzieciom i kobietom czy ofiarom wypadków. Jednak został on niestety instrumentalnie wykorzystany przez polityków Suwerennej Polski – Zjednoczonej Prawicy do uprawiania polityki, pompowania kasy do swoich oraz robienia sobie kampanii.
Posłanka zarzuciła politykom, że ustawiali przetargi i wybierali osoby, do których pieniądze miały trafiać. Do tego wykorzystywali instrumentalnie środowiska, kupowali głosy a publicznymi pieniędzmi dysponowali jak swoimi. Co więcej, jak zaznaczyła Wcisło, czuli się bezkarni, stawiali się ponad prawem, czego nawet nie ukrywają.
– Pieniędzmi z funduszu dysponował minister Romanowski, który kandydował z województwa lubelskiego. Tylko w ostatnie dwa dni przed wyborami, czyli 12 i 13 października, obiecał i rozdał pieniądze blisko 20 jednostkom Ochotniczej Straży Pożarnej. Są to straże pożarne z jego okręgu. Dlaczego nie wspierał ochotniczych straży wcześniej, nie będąc ministrem, albo w innym obszarze kraju? Bo wiedział, że będzie kandydował z tego okręgu, z Lubelszczyzny, więc kupował głosy. W ministerstwie sprawiedliwości, w którym powinna panować sprawiedliwość i transparentność panowała korupcja polityczna i kupowanie głosów – mówiła Marta Wcisło.
Zaznaczyła jednocześnie, że nie ma nic przeciwko Ochotniczej Straży Pożarnej czy Kołom Gospodyń Wiejskich, do których to również trafiały środki z Funduszu Sprawiedliwości, gdyż sama wspiera OSP „pracując w takiej komisji”. Wskazała, że jej zdaniem wszystko wskazuje tu na robienie sobie kampanii wyborczej a dokładnie kupowanie głosów.
Lubelska posłanka zapewniła, że jeszcze dziś złoży interpelację poselską, a której domagać się będzie zmienienia zasad funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Wszystko po to, aby tego typu sytuacja więcej się nie wydarzyła, oraz żeby żaden polityk nie wykorzystał pieniędzy przeznaczonych dla osób pokrzywdzonych na swoje cele.
Wniosek ma dotyczyć m.in. tego, aby środki z Funduszu Sprawiedliwości nie były dzielone przez urzędników ministerstwa, lecz przez niezależne osoby lub organizacje pozarządowe. Wcisło dodała, że warto też zastanowić się nad zmianą nazwy funduszu, która została już wypaczona. Zapewniła jednocześnie, iż jest to przysłowiowy wierzchołek góry lodowej, a kolejne szczegóły afery przedstawi w środę w siedzibie ministerstwa sprawiedliwości.
60 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polacy byli lojeni mandatami co czesc szla na fundusz sprawiedliwosci. Duzo pieniedzy szlo na Ukraincow z tego funduszu, czesc na kupowanie glosow. To jest chore jak Polacy sa traktowani, to ze jestesmy sprzedani Usa/Izrael nie ulega zadnej watpliwosci, żal ;(
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak widać po komentarzach ludziom to pasowało.