Otwarcie pierwszego Warzywniaka Osiedlowego dostępnego przez całą dobę to ważny krok w rozwoju nowoczesnej sprzedaży detalicznej. Dzięki temu świeże warzywa są dostępne dla klientów zawsze wtedy, gdy ich potrzebują – bez względu na porę dnia, dzień tygodnia czy godziny otwarcia tradycyjnych sklepów.
Szczególne znaczenie ma fakt, że oferowane produkty pochodzą od lokalnych producentów. To rozwiązanie łączy wygodę zakupów z promocją regionalnej żywności i wspieraniem miejscowych gospodarstw. Klienci zyskują szybki dostęp do świeżych produktów, a producenci otrzymują dodatkowy kanał sprzedaży.
Za realizacją projektu stoi lubelska firma RAPA, specjalizująca się w produkcji urządzeń chłodniczych, a także firma Pora na Pomidora zajmująca się handlem warzywami na terenie giełdy w Elizówce pod Lublinem. Rapa zaprojektowała i wyprodukowała warzywomat, który umożliwia sprzedaż świeżych produktów w trybie samoobsługowym. Urządzenie pozwala zachować odpowiednie warunki przechowywania warzyw, a jednocześnie zapewnia klientom prosty i wygodny dostęp do asortymentu. Jak pokazuje uruchomienie warzywomatu, pomysły i technologie mogą przeradzać się w konkretne, praktyczne wdrożenia. Pierwsza realizacja już działa, a jej funkcjonowanie może wyznaczyć nowy kierunek dla sprzedaży produktów spożywczych.
Warzywomat to również odpowiedź na rosnące oczekiwania klientów, którzy coraz częściej szukają zakupów szybkich, wygodnych i dostępnych bez ograniczeń czasowych. Znacznie ma tutaj również dostęp do produktów lokalnych. Tego typu rozwiązania mogą sprawdzić się szczególnie na osiedlach, w mniejszych miejscowościach oraz w miejscach, gdzie tradycyjny handel nie zawsze jest dostępny przez cały dzień.
Uruchomienie pierwszego Warzywniaka Osiedlowego 24/7 pokazuje, że innowacje w biznesie nie muszą pozostawać jedynie koncepcją. Mogą skutecznie odpowiadać na codzienne potrzeby mieszkańców, wspierać lokalnych dostawców i tworzyć nowe modele sprzedaży. Wszystko wskazuje na to, że warzywomaty mogą stać się jednym z ciekawszych kierunków rozwoju handlu świeżą żywnością. Warzywniak znajdziecie przy budynku W9, przy ul. Wojciechowskiej w Lublinie.
Na świecie z powodzeniem działają podobne urządzenia. Nie jest to więc całkowicie nowy pomysł globalnie, ale w Polsce i lokalnie może być rozwiązaniem innowacyjnym, zwłaszcza jeśli mówimy o warzywomacie osiedlowym działającym przez całą dobę i opartym na produktach od lokalnych dostawców.
Najbardziej zbliżone rozwiązania funkcjonują m.in. w Europie Zachodniej i Japonii. W Austrii, Belgii, Francji czy Niemczech spotyka się tzw. automaty farmerskie, w których rolnicy sprzedają bezobsługowo warzywa, owoce, ziemniaki, jajka, nabiał, sery, mięso, soki czy przetwory. Często są to urządzenia chłodnicze lub modułowe automaty skrytkowe, dostępne 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
W Belgii działają producenci automatów przeznaczonych specjalnie do sprzedaży ziemniaków, warzyw i owoców bezpośrednio od rolników. We Francji popularne są automaty rolnicze i spożywcze, w tym urządzenia z produktami świeżymi, mlekiem, jajkami czy warzywami. W Austrii takie maszyny są wykorzystywane przy gospodarstwach i punktach sprzedaży bezobsługowej, często z chłodzeniem i płatnościami bezgotówkowymi.
W Japonii z kolei automaty vendingowe są bardzo rozwinięte. W niektórych rejonach rolnicy ustawiają maszyny lub samoobsługowe punkty sprzedaży przy gospodarstwach, oferując świeże warzywa, owoce, jajka czy ryż. Część rozwiązań jest bardzo prosta, część bardziej zaawansowana technologicznie.
Lubelski Warzywniak Osiedlowy może wyróżniać się tym, że łączy funkcję klasycznego warzywniaka, sprzedaż 24/7, chłodnictwo oraz lokalny łańcuch dostaw w jednym urządzeniu.
Źródło: Pora na Pomidora
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miałoby to sens gdyby było tanie albo tańsze niż w biedroniu. Tymczasem będzie 10x drożej, bo zakup maszyny nawet się nie spłaci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Świetna inicjatywa! Taki całodobowy warzywomat przy ul. Wojciechowskiej to strzał w dziesiątkę dla osób, które mają nienormowany czas pracy i omijają tradycyjne targi. Bardzo podoba mi się połączenie nowoczesnej technologii – jak odpowiednie chłodnictwo – z powrotem do korzeni, czyli krótkim łańcuchem dostaw. To ogromny plus, że możemy o każdej porze kupić świeże produkty, wspierając przy tym lokalnych dostawców, a nie wielkie markety. Oby projekt przyjął się z entuzjazmem mieszkańców, bo to rozwiązanie, które po prostu ułatwia życie. Trzymam kciuki za sukces i z niecierpliwością czekam na kolejne takie punkty na innych lubelskich osiedlach!