W sobotę, 20 grudnia, w Lublinie odbyła się kolejna odsłona organizowanej przez lubelskie struktury Ruchu Narodowego akcji pod hasłem „Kupuj polskie, kupuj lokalne”. Przed halą Nova przy al. Tysiąclecia, jak też w okolicach dworca autobusowego, rozdawane były przechodniom ulotki zachęcające do robienia zakupów w polskich sklepach.
Podobne działania realizowano w innych miastach naszego regionu. Termin nie jest przypadkowy, gdyż — jak podkreślano — mamy właśnie przedświąteczny szał zakupowy. Jednak wciąż niewiele osób zwraca uwagę na to, do kogo należy dany sklep, a tym samym, czy generowane zyski zostają w Polsce, czy też trafiają za granicę.
Rafał Mekler, lider Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego Lubelskie, wyjaśnia, iż pomysł na przeprowadzenie tego typu akcji wywodzi się z wieloletnich obserwacji rynku oraz samego handlu. Niestety jednak sklepy wielkopowierzchniowe są głównie w zagranicznych rękach. Polski kapitał widać natomiast w sklepach małych i średnich. Tym samym postanowiono zachęcić społeczeństwo do wspierania rodzimych przedsiębiorców.
– Chcemy przekazać ideę świadomego konsumenta. Człowieka, który ma świadomość tego, że to, gdzie wyda pieniądze, ma duże znaczenie. Dlatego promujemy kupowanie u polskich przedsiębiorców, polskich kupców i polskich sklepikarzy. Szczególne znaczenie ma to właśnie teraz, gdyż zbliżają się święta, a w sklepach panuje zwiększony ruch – mówi Rafał Mekler.
Jak podkreślono, ideą przewodnią akcji są słowa Hipolita Cegielskiego, który mówił, że podstawą bytu materialnego narodu jest własny przemysł, własna ziemia i własny handel. Dlatego tak ważne jest, aby handel znów wrócił w polskie ręce i mógł pracować na dobrobyt Polaków.
Z kolei Iwona Ważna, prezes Koła Ruchu Narodowego w Lublinie, dodała, że akcja „Kupuj polskie, kupuj lokalne” ma również za zadanie uświadomienie społeczeństwu, iż kapitał ma narodowość. Patriotyzm gospodarczy to nie są puste słowa, lecz kwestia codziennych wyborów. Należy bowiem pamiętać, że warto wybierać nie tylko polskie produkty, lecz również wspierać polskich przedsiębiorców, gdyż pieniądze, które zostaną w naszym kraju i w naszym regionie, będą później procentowały, wspierając rozwój lokalnej gospodarki.
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja może zacznę kupować polskie, – wiecie może gdzie mamy polskie mandarynki? Bo mnie ochota naszła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A żebyśta się proniemieckie miastowe chamy udławiły.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A żebyście wy, wsiowe „niechamy” płaciły ZUS, PIT i wszystkie inne daniny odprowadzane przez „miastowych”.
Nie życzę, w przeciwieństwie do ciebie, „udławienia się”, więc też i śmierci.
Życzę wam równości traktowania przez państwo.
Żebyście się po_rali na tych protestach w traktorach po milion złotych, przeciwko UE.
Wytwarzacie 2% PKB, przeżeracie 6%. Gorsze od was są tylko węglokopy, fedrujące wyłącznie straty, ale też wiecznie krzyczące „dej”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziękuję za potwierdzenie mojego komentarza putinowska onuco. Pozdrawiam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
parafianin z ciebie pełną ryją, zniewolony i szczęśliwy w swoim zniewoleniu, zdrówka życzę choć bym wolał abyś genów nie rozsiewał. jedź na ręcznym, ludzkość będzie tobie wdzięczna.