Sprawa podglądacza wyszła na jaw w ubiegłym tygodniu. Wtedy to policjanci zostali powiadomieni, iż w galerii handlowej przy al. Tysiąclecia w Lublinie grasuje podglądacz. Jeden z mężczyzn korzystając z toalety zwrócił uwagę, że jest nagrywany przez osobę znajdującą się w sąsiedniej kabinie.
O wszystkim zaalarmowana została policja. Jak wyjaśnia nam nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze. Zatrzymali oni podejrzanego, którym okazał się mieszkaniec Łukowa. Przeprowadzono z nim czynności, a następnie mężczyźnie przedstawiono zarzuty.
Jak ustaliliśmy, zatrzymanym jest ksiądz. Dokładnie 37-letni wikary z jednej z parafii dekanatu łukowskiego. Na chwilę obecną usłyszał on zarzut utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody. Policjanci prowadzą jednak dalsze czynności w tej sprawie. Sprawdzane jest, czy był to jednorazowy przypadek, czy też duchowny częściej dopuszczał się tych czynów.
Zwłaszcza, iż nie jest to pierwszy przypadek, kiedy to w galeriach handlowych na terenie Lublina zgłaszano podobne sprawy. M.in. pod koniec ub. roku policjanci otrzymali zgłoszenie, że w ściankach dzielących poszczególne kabiny w tej samej galerii znajdują się otwory, przez które użytkownicy toalet są podglądani. Funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu czynności zabezpieczyli ślady i rozpoczęli w tej sprawie czynności.
Jak nam wówczas przekazano, podglądacz unieruchamiał część kabin w ten sposób, aby osoby chcące skorzystać z toalety wybierały te, obok których, w sąsiedniej kabinie przebywał sprawca. Podobne sygnały docierały również z innych dużych obiektów handlowych.
Sprawa księdza podglądacza jest kolejnym tego typu zdarzeniem w naszym regionie. Głośno było o 34-letnim Łukaszu P., duchownym z parafii w Wielączy w gminie Szczebrzeszyn. Był on oskarżony o potajemne utrwalanie nagich wizerunków innych osób, jak też o posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich.
Jak ustalili śledczy, duchowny umieszczał miniaturowe kamery w damskich toaletach i pod prysznicami. Przyczepiał je też do czubka buta, następnie podchodził do przymierzalni i wsuwał but do środka. Proceder ten uprawiał przez dwa lata. Posiadał też 262 zdjęć oraz 7 filmów z treściami pornograficznymi z udziałem małoletnich.
W trakcie przesłuchania wyjaśniał, że podglądanie pomagało mu radzić sobie ze stresem spowodowanym ciężką pracą. Sąd nie miał wątpliwości co do winy duchownego i skazał go na na 1,5 roku pozbawienia wolności. Jednak to nie wszystko. Do tego doszło zadośćuczynienie dla 30 pokrzywdzonych osób, łącznie 150 tys. złotych.
(fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne)
46 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wspierajcie dalej tą instytucję;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy toto można jeszcze nazywać „duszpasterzem”, albo chociażby „dobrodziejem” ?
I nie daj Boże, takiego „po kolędzie” !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pod Parczewem jechał pijany wikary z Sernik samochodem ,po zatrzymaniu okazało się że ma strzelbę bo jest łowczym. Takiemu to nic nie zrobią za ta broń. A proboszcz po niego pojechał z kierowca bo też nie mógł kierować bo był nietrzeźwy hehe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hahahahhahahahahahaaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wychodzi ze 99% ksiezy to pederaści,czy Bóg na to pozwolił?wychodzi ze caly kosciol katolicki zyje w grzechu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
125%. Przecież głosujecie lewaki żeby lgbt było cacy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lewaki mają mokro
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Im wszystko wolno ,prawo i sprawiedliwość ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rzuć sutannę, znajdź sobie chł opobabe i żyj. Nie profanuj sutanny