Wprowadzona przez firmy BOLT i blinkee.city usługa wypożyczania elektrycznych hulajnóg cieszy się wśród mieszkańców Lublina coraz większym zainteresowaniem. Wzrasta liczba użytkowników tych jednośladów, a co za tym idzie, przybywa też samych hulajnóg. Niestety niesie to również za sobą zagrożenie.Dość często można dostrzec użytkowników, którzy przejeżdżają z pełną prędkością pomiędzy pieszymi, czy też pozostawiane gdzie popadnie hulajnogi. Nie brakuje przypadków, kiedy użytkownicy jeżdżą z pasażerami, po dwie a nawet trzy osoby.
Jak ustaliliśmy, w wyniku tego dość często dochodzi do wypadków. Policja, ze względu iż zgodnie z przepisami osoba poruszająca się hulajnogą traktowana jest jako pieszy, nie prowadzi odrębnych statystyk tego typu zdarzeń. Jednak jak ustaliliśmy, ratownicy medyczni niekiedy nawet każdego dnia otrzymują wezwania do osób poszkodowanych w wyniku upadku podczas jazdy hulajnogą. Niejednokrotnie kończy się to nawet poważnymi obrażeniami ciała. Były też przypadki, że znajdowano nieprzytomne osoby, obok nich znajdowała się leżąca hulajnoga.
Dlatego też Lublin, jako pierwsze miasto w Polsce, postanowił nie czekać aż ustawodawca coś z tym zrobi, lecz podjął próby regulacji w zakresie hulajnóg na gruncie lokalnym. Przede wszystkim wyznaczono obszary miasta, na których hulajnogi nie pojadą szybciej niż 12 km/h. Jest to minimalna prędkość, z którą na elektrycznej hulajnodze można bezpiecznie utrzymać równowagę, a jednocześnie możliwie zbliżona do tempa poruszania się pieszego. Na początek prędkość zostanie ograniczona na Krakowskim Przedmieściu od ul. Lipowej do ul. Królewskiej, na Placu Litewskim, w Ogrodzie Saskim a także na Starym Mieście. Oczywiście nie będzie to w formie znaków z dozwoloną prędkością, lecz aplikacja automatycznie nie zezwoli użytkownikom jechać powyżej ustalonej prędkości.
Miejscy urzędnicy podpisali dzisiaj odpowiednie porozumienie w tej sprawie z operatorami hulajnóg. Nowe regulacje, choć częściowo już obowiązują, będą sukcesywnie wprowadzane od najbliższego piątku. Jednak to nie wszystko. Na terenie centrum wyznaczono przestrzenie, na których będzie obowiązywał zakaz pozostawiania hulajnóg. Jest to: Ogród Saski, Plac Litewski, Krakowskie Przedmieście na odcinku od ul. Kapucyńskiej do ul. Królewskiej a także teren Starego Miasta. W tym ostatnim przypadku chodzi jedynie o okres funkcjonowania ogródków gastronomicznych, czyli od 1 maja do 31 października. Jeżeli użytkownik będzie chciał w jednym z tych miejsc zostawić jednoślad, system nie pozwoli na zakończenie przejazdu do czasu, aż hulajnoga nie zostanie odstawiona we właściwe miejsce. Oczywiście w tym czasie cały czas będzie naliczana opłata.
W umowie miasto zastrzegło również, że będzie mogło czasowo wprowadzać kolejne obszary, na których nie będzie można pozostawiać hulajnóg a nawet ograniczać na nich ruch. Chodzi tutaj o organizowane na terenie Lublina duże wydarzenia kulturalne, takie jak np. Carnaval Sztukmistrzów, Noc Kultury, Jarmark Jagielloński czy Inne Brzmienia. Przyciągają one nawet dziesiątki tysięcy uczestników więc jazda hulajnogą w tłumie pieszych stanowi duże zagrożenie. Ponadto aplikacje operatorów będą też wskazywać pożądane, wyznaczone przez Miasto parkingi.
(fot. archiwum/nadesłane)
48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sytuacja z dnia dzisiejszego. Chłopak jadący hulajnoga elektryczna po chodniku po lewej stronie wzdłuż Głębokiej od skrzyżowania z Narutowicza/Nadbystrzycką w kierunku Filaretów, tuż przy stacji Orlen wjechał na teren stacji po ulicy pod prąd (znak zakaz wjazdu). Przejechał przez stacje i zjechał po ulicy od strony wjazdu na stację na chodnik.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od kiedy pieszego obowiązuje znak zakazu wjazdu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tu jest właśnie paradoks dotyczący hulajnóg 🙂 Czy ten osobnik na hulajnodze nie stwarzał zagrożenia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hulajnoga elektryczna jest przecież pojazdem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten znak zakazu obowiązuje kolumnę pieszych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To bylo pomiedzy 14:30 ,a 15 a.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy wzorem ograniczeń prędkości w wypożyczanych hulajnogach, nie można by ograniczyć prędkości w wypożyczanych autach?
Nawet wystarczyłoby 70km/h na całe miasto, bo prędkość dopuszczalna nigdzie nie jest wyższa. Bo jak napiszę, że samochody powinny wykrywać 50-tki (99% miasta) czy strefy 30, 20 to naszym poganiaczom piana z pysku poleci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aplikacja ograniczy prędkość, a co jeśli ktoś ma swoją przywatną hulajnogę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w Galileo pokazywali kiedyś, że chętni biegali szybko po centrum miasta z szybkością większą niż 10 km/h i byli wtedy rejestrowani przez radar miejski – tam „rejestrują” takich rowerzystów przekraczających 10 km/h . U nas jest dozwolone 12 km/h dla hulajnóg a dla rowerów też? Przecież nawet to 10 km/h tj. duża prędkość z która rowerzysta porusza się slalomem pomiędzy spacerującymi ludźmi. Wystarczy że ktoś się zachwieje na ulicy i zostanie poturbowany przez pewnego siebie cyklistę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To będzie zapieprzal jak dotychczas masz swoją to jedziesz swoje,proste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rowerzyści zapieprzają jak chcą i nikt z tym nic nie robi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Notabene, babunia, starsza pani prosiła, aby to napisać. To skandal, aby dawać rowery i skutery ludziom, którzy nie mają żadnej wiedzy co do poruszania się – powinni zdać egzamin z przepisów o ruchu drogowym (chociaż w stopniu podstawowym). Chodzi o bezpieczeństwo poruszania się szczególnie przy przystankach autobusowych MPK, kiedy to niczego nie spodziewający się pasażerowie wysiadający i wsiadający autentycznie narażeni są na niebezpieczeństwo ze strony szybko jadących (często pędzących z ogromną prędkością) rowerzystów, amatorów hulajnóg itp. Czy miasto zabezpieczyło jakieś kwoty na odszkodowania w razie wypadku? Gdzie ma taki człowiek zgłosić, że np. uległ takiemu wypadkowi, jakie trzeba mieć dowody, gdy cyklista ucieknie a poszkodowany zostanie bez pomocy (bo autobus odjedzie)? Powinien być bezwzględny ZAKAZ JAZDY dla rowerzystów i „hulajGonistów” przy przystankach, które nie mają wyznaczonego dla nich pasa, niech zsiądą i niech przeprowadzają wtedy rowery skutery. Inny kompromisowy sposób aby zwolnili do 0,1-1 km/h ale to sposób raczej niemożliwy do osiągnięcia. Powinno być bezwzględnie pierwszeństwo dla pasażerów i pieszych. Przecież miasto pobiera pieniądze za parkingi, niech coś uszczknie z tego i załatwi problem bikersów w mieście.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziś jechałem al. Kraśnickimi za rowerzystą, który aktywnie zmieniał pasy i nie ustępował prędkością samochodom. Oczywiście używał mechanicznego kierunkowskazu. Przy takiej kondycji samochód jest zbędnym balastem 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech kozaczy dalej to się przesiądzie niebawem na 2 duże i 2 mniejsze kółka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to jest KRAŚNICKIE ?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma w Lublinie czegoś takiego jak aleje Kraśnickie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepsze to niż nic. Gdyby policja miała przepisy i środki do egzekwowania tego – to byłoby łatwiej wyłapywac hulagnogowych piratów. Póki co – to przepisy pozwalają poruszać się po mieście 50km/h wszystkimi dostępnymi środkami transportu.